Rzecznik Komisji Europejskiej ds. zagranicznych, Anouar El Anouni, potwierdził we wtorek w Brukseli, że Unia Europejska planuje przyjęcie kolejnych sankcji przeciwko Rosji. Nowy pakiet, oznaczony jako 20., ma zostać wdrożony 24 lutego, w czwartą rocznicę rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Nieustannie wywieramy presję na Rosję, aby zaprzestała agresywnej wojny przeciw Ukrainie. Pracujemy nad środkami, które pozbawią Rosję funduszy, towarów i technologii potrzebnych do prowadzenia wojny - podkreślił El Anouni.
El Anouni przypomniał, że termin ten został wskazany przez szefową unijnej dyplomacji, Kaję Kallas, podczas ostatniego spotkania ministrów spraw zagranicznych UE. Dodał również, że dopinane są szczegóły w tej sprawie z państwami członkowskimi. Według analiz Komisji Europejskiej, dotychczasowe sankcje poważnie uderzyły w rosyjską gospodarkę.
WIDEOSankcje zadziałały, ale nie od razu. "Rosja ma poważne problemy"
Presja na Rosję
Jak zaznaczył rzecznik KE, główna stopa procentowa w Rosji pozostaje na poziomie ok. 16 proc. Rosja domaga się zniesienia sankcji, dlatego Unia, dostrzegając takie stawianie sprawy przez Krem i brak postępów ws. zawieszenia broni, zamierza nadal wywierać presję na Moskwę.
W ramach 20. już pakietu sankcji Komisja zaproponowała m.in. całkowity zakaz transportu rosyjskiej ropy drogą morską, ograniczenie eksportu towarów do Rosji oraz zakaz importu części metali, chemikaliów i minerałów krytycznych z Rosji do UE. Komisja chce również ukrócić korzystanie przez Rosję z banków i kryptowalut, co umożliwia omijanie nałożonych ograniczeń.
Aby nowe sankcje mogły wejść w życie, konieczna jest zgoda wszystkich państw członkowskich UE. To kluczowy moment, który pokaże jednolitą odpowiedź Wspólnoty na działania Rosji. Wcześniej opory przed rozszerzaniem sankcji wyrażały m.in. rządy Węgier oraz Słowacji.
źródło: PAP