Nowe sankcje UE przeciwko Rosji. Cios w kluczowy biznes dla reżimu Putina
Przewodnicząca Komisji Europejskiej ogłosiła, że w ramach kolejnego, 20. już pakietu sankcji przeciwko Rosji zaproponowano całkowity zakaz transportu rosyjskiej ropy naftowej drogą morską. Sprzedaż surowca w kluczowym stopniu zasila agresję zbrojną wojsk Władimira Putina na Ukrainę.
O propozycji nowych restrykcji wobec Federacji Rosyjskiej poinformowała w piątek (6 lutego) przewodnicząca KE Ursula von der Leyen. Całkowity zakaz transportu ropy z Rosji drogą morską to nie wszystko. Bruksela zamierza również uderzyć w rosyjskie banki i kryptowaluty, które są wykorzystywane do omijania istniejących sankcji.
Von der Leyen podkreśliła, że całkowity zakaz ma na celu ograniczenie dochodów Moskwy przez utrudnienie znalezienia nabywców na rosyjską ropę.
"Ponieważ transport morski jest działalnością globalną, proponujemy wprowadzenie tego całkowitego zakazu we współpracy z partnerami o podobnych poglądach po decyzji G7" - zapowiedziała szefowa KE.
Do tej pory unijne sankcje dotyczyły statków przewożących rosyjską ropę powyżej pułapu ustalonego w ramach sankcji. Teraz zakaz ma obowiązywać niezależnie od tego, po jakiej cenie sprzedawany jest transportowany surowiec.
Przewodnicząca KE nie sprecyzowała szczegółów tej propozycji. Z dotychczasowych dyskusji wynika jednak, że zakaz ma obejmować świadczenie jakichkolwiek usług transportowych dotyczących np. ubezpieczenia przewozu i pomocy technicznej.
KE zaproponowała dteż odanie do listy sankcyjnej kolejnych 43 statków floty cieni, co oznacza, że będzie ona liczyć blisko 640 jednostek. Von der Leyen ogłosiła również obostrzenia dotyczące usług w zakresie usług konserwacji tankowców transportujących rosyjski gaz LNG, a także lodołamaczy.
Kilka milionów baryłek dziennie
Dodatkowo, nowy pakiet sankcji obejmuje ograniczenie eksportu towarów do Rosji o wartości 360 mln euro. Sankcje obejmują zakaz eksportu traktorów, gumy oraz usług z zakresu cyberbezpieczeństwa.
Rozszerzona ma być również lista zakazu importu z Rosji obejmująca metale, chemikalia i minerały krytyczne o łącznej wartości 570 mln euro.
Dawid Czopek, zarządzający Polaris FIZ, w styczniowej rozmowie z money.pl powiedział, że Rosja eksportuje teraz 3-4 mln baryłek dziennie. Inne dane wskazują, że dochody Kremla z sektora naftowo-gazowego spadły do najniższych poziomów od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, a deficyt budżetowy Putina staje się coraz trudniejszy do sfinansowania bez drastycznych cięć lub dalszej dewaluacji rubla.
Źródło: PAP