Najgorszy wynik od początku pełnoskalowej agresji Rosji. Budżet Putina podziurawiony

Eksport rosyjskiej ropy naftowej osiągnął najniższy poziom od początku 2022 r., powodując poważne straty dla budżetu kraju. Spadek cen oraz wolumenu sprzedaży przyczynił się do tego, że wartość dostaw znacznie zmalała.

MOSCOW, RUSSIA - DECEMBER 24: Russian President Vladimir Putin reacts during an award ceremony at the Kremlin, on December 24, 2025 in Moscow, Russia. Putin awarded four dozens artists, actors, film directors, entrepreneurs and others prior to the celebrations of 2025 New Year's Eve. (Photo by Contributor/Getty Images)Władimir Putin
Źródło zdjęć: © GETTY | Contributor
Przemysław Ciszak

Rosyjskie eksporty ropy naftowej w końcówce 2025 r. oraz w pierwszych dniach nowego roku zanotowały znaczny spadek. Przyczyny tego stanu rzeczy to malejące ceny oraz zmniejszenie ilości sprzedawanej ropy - podaje "Pravda".

Rosja wysłała 3,43 mln baryłek dziennie w okresie do 4 stycznia, co oznacza spadek o 440 tys. baryłek w porównaniu do podobnego okresu zakończonego 21 grudnia 2025 r.

Wychował geniuszy Open AI. Mówi ostro o polonistach

Pod koniec analizowanego okresu, wartość eksportu spadła do 960 mln dol. tygodniowo, co jest 10-procentowym spadkiem w stosunku do wcześniejszego okresu. Ceny rosyjskiej ropy Urals z regionów Morza Bałtyckiego i Czarnego również zmniejszyły się o około 1,10 dol. za baryłkę, osiągając poziom odpowiednio 36,69 USD i 34,82 dol.

Kluczowym czynnikiem wpływającym na obecny spadek były sankcje USA z października, które objęły dwie największe rosyjskie firmy – Rosnieft oraz Łukoil.

Ceny rosyjskiej ropy spadały szybciej niż globalne benchmarki, co dodatkowo uderza w rosyjskie finanse. W efekcie, Moskwa boryka się również z problemem przekształcenia trasy Północnego Szlaku Morskiego w pełnoprawną arterie transportową z powodu braków infrastrukturalnych.

Źródło: Pravda

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl