Doradzał Balcerowiczowi, żąda pilnych rozmów z Putinem. Napisał list

Amerykański ekonomista i dyplomata Jeffrey Sachs wezwał kanclerza Niemiec Friedricha Merza do pilnych rozmów pokojowych z Władimirem Putinem. Sachs ostrzega przed eskalacją wojny Rosji z Ukrainą i ryzykiem konfliktu w całej Europie. W przeszłości był jednym z autorów tzw. planu Balcerowicza.

Jeffrey Sachs pisze do Friedricha Merza ws. RosjiJeffrey Sachs pisze do Friedricha Merza ws. Rosji
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Piotr Bera

Jeffrey Sachs w liście otwartym z 26 maja – opublikowanym przez "Berliner Zeitung" –ocenił, że w ciągu ostatniego pół roku "dramatycznie pogorszył" się stan bezpieczeństwa. Jego zdaniem "Europa i Rosja zbliżają się do otwartego starcia", a Niemcy mają wyjątkową pozycję, by powstrzymać eskalację.

Ekonomista przypomina, że w styczniu 2026 r. Merz wraz z Giorgią Meloni i Emmanuelem Macronem wezwał do odbudowy relacji Europy z Rosją i określił ją jako "kraj europejski". Sachs zarzuca jednak, że za tymi deklaracjami nie poszły realne negocjacje z Rosją ani dialog z Siergiejem Ławrowem, szefem rosyjskiego MSZ.

Sachs w 1989 r. był doradcą "Solidarności". Jest jednym z twórców tzw. planu Balcerowicza zakładającego transformację polskiej gospodarki. Wspierał też przeprowadzenie terapii szokowej m.in. w Boliwii i doradzał rządom Jugosławii oraz Rosji. W przeszłości był również specjalnym doradcą sekretarza generalnego ONZ Ban Ki-Moona, Międzynarodowego Funduszu Walutowego czy Banku Światowego.

"Zwykle popełnia się ten błąd". Kiedy wprowadzać produkt na rynek?

Krytyka eskalacji

Sachs opisuje ostatnie epizody eskalacji wojny w Ukrainie: uderzenia ukraińskich dronów dalekiego zasięgu w głąb Moskwy, w tym w cele cywilne oraz nasilone ataki rakietowe i dronowe Rosji na Kijów. Wspomina też o wtargnięciu ukraińskich dronów w przestrzeń powietrzną państw bałtyckich.

Przytacza również propagandowy przekaz z Kremla. Przypomina, że 25 maja Ławrow miał poinformować sekretarza stanu USA na polecenie Putina o "systematycznych i trwałych atakach" na obiekty i ośrodki decyzyjne w Kijowie. W liście przypomina, że rosyjski MSZ mówił o konieczności ewakuacji personelu dyplomatycznego i obywateli z ukraińskiej stolicy.

Przypomnijmy: Ministerstwo spraw zagranicznych Rosji na początku maja wysłało notę do wszystkich zagranicznych placówek dyplomatycznych i organizacji międzynarodowych akredytowanych w Moskwie z wezwaniem do ewakuowania z Kijowa. Wyjaśniło, że wezwanie to jest związane z "nieuchronnym atakiem", jeśli Ukraina "zrealizuje swoje plany zakłócenia obchodów Dnia Zwycięstwa 9 maja w Moskwie".

Autor krytykuje kurs Berlina na dalsze zwiększanie zdolności wojskowych. Przekonuje, że "obrona Ukrainy" nie powinna oznaczać przedłużanie walk, lecz pokój w Europie na warunkach akceptowalnych dla obu stron. Wzywa też do wznowienia kanałów OBWE i do nacisku na Kijów, by przerwał ataki na cele cywilne.

Sachs: zniszczenie Nord Stream 2 to bezkarny akt sabotażu

Ekonomista łączy bezpieczeństwo z gospodarką Niemiec: pisze o skutkach zniszczenia gazociągu Nord Stream i przerwania handlu z Rosją, co zmusiło Niemcy do kupowania gazu z USA po wielokrotnie wyższych cenach. Uszkodzenie nitki Nord Stream 2 uznaje za "akt sabotażu przemysłowego przeciwko niemieckiej gospodarce, który pozostał bezkarny i bez odpowiedzi".

"Niemiecki przemysł opierał się na handlu z Rosją. Zniszczenie Nord Streamu i późniejsze załamanie się niemiecko-rosyjskich stosunków handlowych doprowadziły do ​​tego, że Niemcy kupują gaz ziemny z USA po cenach wielokrotnie wyższych niż gaz z rosyjskich rurociągów, który zastępują. To samobójstwo przemysłowe. Niemiecki przemysł chemiczny, stalowy i szklarski, a także energochłonni producenci – fundament małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) – tracą z dnia na dzień międzynarodową konkurencyjność. Z niemieckiej gospodarki znikają miejsca pracy dla wykwalifikowanych pracowników. A niemieccy podatnicy i konsumenci przenoszą majątek narodowy z Niemiec do amerykańskich producentów gazu na skalę niespotykaną w powojennej Europie" – ocenia w liście Sachs.

Ostrzega też przed planami wielkich wydatków zbrojeniowych kosztem inwestycji w cyfryzację, sztuczną inteligencję, półprzewodniki i energetykę.

Sachs krytykuje też rozszerzenie NATO na wschód. "Czy ktokolwiek naprawdę wierzy, że Związek Radziecki odrzucił wojska zachodnie na terytorium byłej NRD, ale był obojętny wobec wojsk NATO w Warszawie, Wilnie czy Kijowie? Oczywiście, że nie. Rozszerzenie NATO było szeroko dyskutowane, a Niemcy udzieliły sowieckim przywódcom wyraźnych zapewnień, że odmówią ekspansji na wschód – zapewnień, które później złamały" – czytamy w liście, cytowanym przez "Berliner Zeitung".

"Proszę o rozpoczęcie dialogu z prezydentem Putinem"

Sachs uderzył też w ukraiński Majdan, gdy w lutym 2014 r. obalono prorosyjskiego prezydenta Wiktora Janukowycza. Amerykanin uważa, że doszło do "brutalnego zamachu stanu", w sytuacji, gdy "skonsultowano się z prezydentem Putinem" i ratyfikowano porozumienie o utworzeniu Rządu Jedności Narodowej.

Najwyższy czas działać. Niedawne oficjalne przesłanie Moskwy do Waszyngtonu wyraźnie to pokazuje. Proszę o rozpoczęcie dialogu z prezydentem Putinem. Proszę o wysłanie ministra spraw zagranicznych do Moskwy lub zaproszenie ministra spraw zagranicznych Rosji do Berlina. Proszę o ponowne otwarcie kanałów OBWE, które Niemcy doprowadziły do ​​zaniku. Proszę o wezwanie Kijowa do zaprzestania ataków na cele cywilne – czytamy w liście.

Ekonomista dodał też, że niemiecka opinia publiczna "powinna usłyszeć prawdę". "Wynegocjowany pokój oparty na neutralności Ukrainy to realne wyjście z tej katastrofy, a przywrócenie normalnych stosunków gospodarczych z Rosją to realne wyjście z kryzysu przemysłowego Niemiec" – ocenił.

Według niego plan pokojowy powinien zakładać wstrzymanie walk na obecnej linii frontu oraz zachowanie neutralności Ukrainy. NATO nie powinno dokonywać ekspansji na Wschód.

Źródło: "Berliner Zeitung"

Wybrane dla Ciebie