Trwa ładowanie...
bEUidsJN
Notowania

Personel Service – Wszystkie wiadomości

Pytanie o podwyżkę. To dobry moment? "Opada covidowy kurz, czas podwyżek"
232
06.09.2021 11:27

PRACOWNIK
 / 
Pytanie o podwyżkę. To dobry moment? "Opada covidowy kurz, czas podwyżek"

Inflacja szaleje, rosną przez to koszty życia. Rosną także wynagrodzenia. To dobry moment na upomnienie się o podwyżkę? - Boję się to powiedzieć, bo moi pracownicy też mogą słuchać tego wywiadu. Tak, to jest ten moment. Pracodawcy mieli swoje półtora miesiąca na początku roku, teraz pracownicy są dominujący. Jeżeli ktoś myśli o podwyżce, to kurz pocovidowy powoli osiada, pracodawcy wychodzą z problemów finansowych. Końcówka tego roku to dobry moment, jeżeli widzimy postępy w swojej pracy, wzrost kwalifikacji czy wzrost wydajności, to można porozmawiać z przełożonym o podwyżce. Warto się rozejrzeć, ile płacą gdzie indziej, by mieć twarde argumenty - powiedział w programie "Money. To się liczy" Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service. - Argument rosnących kosztów życia to argument ludzki. To nie jest argument do podwyżki pensji. Masa rzeczy zależy od nas, do pracodawcy średnio trafiają problemy związane ze wzrostem kosztów. Bardziej trafia to, że gdzie indziej płacą więcej, a ktoś jest zaangażowany i nie chce zmieniać miejsca pracy. Jeżeli ktoś ma trudną sytuację życiową, warto o tym porozmawiać, nie ukrywać tego, to też może być argument w takiej dyskusji. Wynagrodzenia rosną, to też jest argument, płaca minimalna jest silnie podnoszona, w niektórych niewykwalifikowanych miejscach pracy wynagrodzenia dochodzą do 18, a nawet 22 złotych za godzinę. Więc jeśli ktoś za 22 złote pakuje rzeczy w centrum logistycznym to tym bardziej jeżeli ktoś jeździ karetką i naraża własne życie, powinien mówić, że wynagrodzenie na poziomie poniżej 22 złotych jest mało akceptowalne - dodał.

Praca dla cudzoziemców. Ma być szybciej i łatwiej. "Jaskółka pięknej przyszłości"
127
06.09.2021 10:40

PRAWO
 / 
Praca dla cudzoziemców. Ma być szybciej i łatwiej. "Jaskółka pięknej przyszłości"

Rząd pracuje nad uproszczeniem procedur legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce i przyspieszeniem wydawania pozwoleń na pracę. - Od kilku lat mówimy, że głównym problemem nie jest dostępność pracowników z zagranicy, ale przede wszystkim procesy administracyjne, na co narzekali sami imigranci. Proszę sobie wyobrazić, że są miejscowości, gdzie na wydanie pozwolenia czeka się miesiąc, dwa, ale są też takie, gdzie czeka się sześć, a nawet dwanaście miesięcy. Wynika to ze stylu zarządzania administracją - powiedział w programie "Money. To się liczy" Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service. - Musi być jeden standard traktowania obcokrajowców. To sprawi, że będą wiedzieli, czego się mogą spodziewać i ile będą czekali na wydanie decyzji. To przede wszystkim rozwiąże problemy, przyspieszy i podniesie poziom traktowania tych cudzoziemców, którzy już u nas są. Jednak model imigracyjny, głównie z Ukrainy, to model wahadła. Ludzie pracują 4-6 miesięcy, wracają do kraju, wydają pieniądze i wracają do Polski. To nie jest dobry model, bo widzimy transfer gotówki z Polski za granicę, to odpływ gotówki. Jeżeli osoby mają tutaj karty pobytu, kupują mieszkania, wydają pieniądze to odprowadzają tu daniny, płacą VAT. Więc dużo bardziej korzystne jest dla nas, by te osoby się tu przeprowadzały, ściągały rodziny i żyły w Polsce. Ta zapowiedź zmian to jaskółka pięknej przyszłości - dodał.

Te firmy rekrutują. Potrzebni pracownicy z zagranicy
63
05.10.2020 14:12

PANDEMIA
 / 
Te firmy rekrutują. Potrzebni pracownicy z zagranicy

Mimo pandemii w pewnych branżach brakuje rąk do pracy, szczególnie pracowników z zagranicy. - Tylko nasza firma przywozi tysiące nowych osób miesięcznie. Są potrzebni dlatego, że nie ma polskich rąk do pracy. Pracownicy z Ukrainy są pracownikami pierwszego wyboru, po pracownikach z Polski - powiedział w programie "Money. To się liczy" Krzysztof Inglot, prezes Personel Service. - Głównie to branża spożywcza - ogrodnictwo, rolnictwo i przetwórstwo. Gigantyczne wzrosty miała branża RTV i AGD, otwiera się na Zachód, te firmy rekrutują masowo do swoich fabryk. Również automotive wstaje z kolan, mimo że ma sporo problemów, te fabryki też zwiększają zatrudnienie, też szukają pracowników z Ukrainy. Pracodawcy wolą takich pracowników, bo do pracowników z Azji trochę się zrazili - dodał.

Lex Uber. "Ukraińcy będą stawali się taksówkarzami z licencją"
10
05.10.2020 13:20

UBER
 / 
Lex Uber. "Ukraińcy będą stawali się taksówkarzami z licencją"

Zmiany w branży przewozowej po wprowadzeniu tzw. lex Uber. - Uber to najczęściej praca dorywcza, tak też powinno być w Polsce. Natomiast w Polsce pracownicy z Ukrainy często wynajmowali samochody na stałe lub jeździli swoimi i było to ich zajęcie nawet na kilkanaście godzin dziennie. Było tak dzięki poziomowi zarobków, jakie osiągali - powiedział w programie "Money. To się liczy" Krzysztof Inglot, prezes Personel Service. - Obostrzenia, które weszły, na pewno ograniczą nasze przyzwyczajenia. Do tej pory większość kierowców to byli Ukraińcy, te osoby pewnie stracą to zatrudnienie. Głównie to byli studenci, osoby, które z Polską wiążą się na dłużej, na kartach pobytu. Oni będą w stanie się przekwalifikować na taksówkarzy z licencją - dodał.

Żółte i czerwone strefy. Firmy mają problem
33
05.10.2020 11:26

MONEY. TO SIĘ LICZY
 / 
Żółte i czerwone strefy. Firmy mają problem

Wydłuża się lista żółtych i czerwonych stref w Polsce, to problem dla działających tam firm. - Te firmy nie mają niższych potrzeb pracowniczych, ale trudniej jest im znaleźć pracowników. Ci, gdy widzą, że gdzieś jest zagrożenie ogniskiem covidu, to nie aplikują, starają się szukać zajęć, które dają im poczucie bezpieczeństwa - powiedział w programie "Money. To się liczy" Krzysztof Inglot, prezes Personel Service. - Widać wyraźnie, że i sam covid, i strefy w Polsce wpływają nie tylko na hotelarstwo czy restauracje, ale też na duże fabryki, które do produkcji potrzebują ludzi, a jest ich mniej, jeżeli gdzieś jest czerwona strefa - dodał.

bEUidsJP
Koronawirus namieszał na rynku pracy. Problemy dla migrantów zarobkowych
1
05.10.2020 10:58

IMIGRANCI
 / 
Koronawirus namieszał na rynku pracy. Problemy dla migrantów zarobkowych

W Polsce falowo przybywa osób zakażonych koronawirusem. Czy to ma wpływ na rynek pracy i sytuację migrantów zarobkowych? - Zdecydowanie tak. Największy wpływ na sytuację migracyjną w Polsce mają wszelkiego rodzaju obostrzenia, ograniczenia ruchu, transportu publicznego, utrudnienia w przekraczaniu granicy, a także kwarantanna - powiedział w programie "Money. To się liczy" Krzysztof Inglot, prezes Personel Service. - Gdyby rósł lub utrzymywał się tak wysoki stan nowych zakażeń, to ograniczona zostanie także emigracja polskich pracowników do Niemiec, Holandii, Norwegii czy Szwecji. Co do Ukraińców - ponad 60-proc. chce wrócić do Polski, jeżeli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, nie dojdzie do mutacji wirusa czy zamknięcia granic, to napływ Ukraińców jest niezagrożony - dodał.