Bo w Święta nikt nie powinien być sam
Mijasz ich codziennie – na schodach, przed blokiem, w sklepie, na przystanku. Jest uśmiech, pozdrowienie, krótka wymiana zdań. Chciałoby się zatrzymać na dłużej, ale życie pędzi, więc biegniesz załatwić miliony stresujących spraw. Oni zostają – sami. W Święta ta samotność boli bardziej niż kiedykolwiek.