Ukryty rachunek górnictwa. Szkody rozlewają się poza Śląsk. Kancelarie wchodzą do gry
Pękające ściany i przechylone domy to już nie tylko problem Śląska. Roszczenia o szkody górnicze rozlewają się na Małopolskę, Dolny Śląsk i Lubelszczyznę. Do gry wchodzą kolejne kancelarie – od lokalnych po giełdowe – i zaczynają coraz ostrzej konkurować o klienta. Stawka to dziesiątki, a czasem setki tysięcy złotych.