wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Fatalnie na GPW. Tak źle nie było od sześciu lat

Fatalnie na GPW. Tak źle nie było od sześciu lat

Fatalny początek tygodnia na warszawskiej giełdzie. Indeks WIG20 po bardzo ostrym zjeździe znalazł się poniżej poziomu 1.700 punktów.

Tak słabego wyniku wskaźnik największych spółek nie zanotował na GPW od ponad sześciu lat. Chociaż poranek na giełdzie był w miarę spokojny, to jednak druga część sesji doprowadziła do bardzo poważnej przeceny WIG20. Indeks stracił 3 procent, a pozostałe wskaźniki po około 2 procent.

Główne indeksy GPW podczas sesji w poniedziałek

Wyprzedaż akcji na warszawskiej giełdzie to efekt nie tylko kiepskich nastrojów inwestorów na świecie, ale przede wszystkim obniżenia ratingu Polski przez agencję S&P. Informacje doprowadziły też do osłabienia polskiej waluty. Złoty stracił do głównych walut po około 2 procent - za dolara trzeba już zapłacić około 4,10 złotego. Mniej więcej tyle samo trzeba zapłacić za franka szwajcarskiego, a euro doszło do poziomu 4,48 złotego.

W indeksie WIG20 pod ogromną presją inwestorów wyprzedających akcje były dzisiaj banki. Akcje PKO BP poszły w dół o ponad 4 procent. Fatalnie radziły sobie też papiery BZ WBK. Instytucje finansowe tracą na wartości niezmiennie przez kwestie związane z prezydencką ustawą o pomocy dla frankowiczów, a także podatkiem bankowym.

Ale to nie wszystko. Bardzo mocno w dół szły podczas poniedziałkowej sesji również notowania miedziowego koncernu KGHM. Akcje dotknęły nowego minimalnego poziomu przy cenie 51 złotych za papier. Później powróciły w okolice ostatniego zamknięcia. Warto zauważyć, że w spółce doszło dziś do sporych zmian w składzie rady nadzorczej, a w przyszłym tygodniu najprawdopodobniej zmieni się również prezes koncernu.


Aktualizacja: 13:21
WIG20 ma najniższą wartość od początku roku

 

Przemysław Ławrowski

Pogłębiły się spadki na GPW. WIG20 idzie w dół już o niespełna 2 procent. Patrząc na sytuację indeksu blue chipów w dłuższej perspektywie widać, że stracił on już prawie wszystko, co mozolnie odrabiał na początku ubiegłego tygodnia.

WIG20 na początku drugiej części poniedziałkowej sesji spadł poniżej poziomu 1700 punktów. To najniższy poziom od początku roku, który już raz mogliśmy obserwować 11 stycznia. Najsłabszymi spółkami w stawce jest CCC, mBank i PKO BP.

Motorem spadków na warszawskiej giełdzie jest obniżka ratingu polski przez agencję Standard & Poor's. Podała ona również swoje prognozy na temat wzrostu gospodarczego w Polsce. Według niej PKB urośnie o 3,4 procent, wobec zakładanych przez rząd 3,8 procent. Z kolei deficyt wyniesie 3,2 procent, czyli o 0,4 punktu procentowego więcej od założeń budżetowych.

Na giełdach Europy Zachodniej widać lekkie spadki. Na plusie jest jedynie szwajcarski SMI. Sytuacja popołudniu może się tylko nieznacznie zmienić, gdyż na rynku nie pojawią się dziś Amerykanie. Dzień wolny jest tam ze względu na święto Martina Luthera Kinga.

Zobacz, jak wygląda poniedziałkowa sesja w Europie

 

Aktualizacja: 10:08

Warszawska giełda blisko tegorocznego dołka

Przemysław Ławrowski

Piątkowa decyzja agencji Standard & Poor's wywołała spadki na GPW. Ich wielkość nie jest jednak większa, od tych które widzieliśmy w trakcie niektórych ostatnich sesji. O słabości polskiego rynku akcji świadczy poziom indeksu WIG, który jest blisko najniższego poziomu w tym roku.

WIG20 na starcie sesji tracił około 1 procent swojej wartości. Jeszcze słabsze były średnie spółki zgrupowane w indeksie mWIG40. Wartość indeksu WIG, reprezentującego wszystkie akcje notowane na warszawskiej giełdzie, spadła w poniedziałek do najniższego poziomu w tym roku.

Z grona dużych spółek, najbardziej przecenione są akcje mBanku, PZU, KGHM, CCC i Tauronu. Wśród średnich spółek najgorszy jest Getin Noble Bank.

Zobacz, jak rozpoczął się tydzień na GPW

Popołudniu oczy rynku będą zwrócone w kierunku KGHM-u. O 12:00 zbiera się walne zgromadzenie akcjonariuszy, które zadecyduje o zmianach w składzie rady nadzorczej. Tak, jak to było w przypadku innych spółek z kluczowym udziałem Skarbu Państwa, także tutaj możemy spodziewać się dużych zmian.

Na pozostałych europejskich giełdach sesja rozpoczęła się blisko poziomu piątkowego zamknięcia. Dotyczy to przede wszystkim brytyjskiej i francuskiej giełdy. Indeks DAX rośnie o 0,5 procent.

Aktualizacja: 7:56

GPW zareaguje na pierwszą taką decyzję od lat

Przemysław Ławrowski

Polski rynek finansowy od lat nie doświadczył obniżki oceny wiarygodności kredytowej naszego kraju. Za nami najostrzejsza reakcja rynku walutowego, a teraz czas na GPW. Rynek rozpocznie sesję od przeceny.

Po tym jak agencja Standard & Poor's obniżyła ocenę wiarygodności polski złoty znacząco się osłabił. Ten gwałtowny ruch sprawił, że jeszcze w piątek euro było wyceniane nawet po 4,49 zł. W poniedziałek rano kurs tej waluty ustabilizował się na poziomie 4,48 zł. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku franka szwajcarskiego i dolara amerykańskiego.

Amerykańska agencja ratingowa Standard & Poor's obniżyła w piątek długoterminowy rating polskiego długu w walucie obcej do poziomu BBB+ z poziomu A-. Taki sam rating ma również Hiszpania, Oman, Tajlandia oraz Meksyk.

Polskie ministerstwo finansów w komentarzu napisało, że decyzja ta jest niezrozumiała. Dodano, że jest ona sprzeczna z ocenami innych agencji oraz nie została poprzedzona zmianą perspektywy poprzedniego ratingu, która była pozytywna. Ocenę wydała również agencja Fitch. Utrzymała ona rating Polski na dotychczasowym poziomie A-.

Decyzje Standard & Poor's dotyczące ratingu znajdą odzwierciedlenie w poniedziałek na rynku akcji. Wartość indeksu WIG20 po piątkowej sesji to 1734,87 pkt., a na starcie nowego tygodnia może on ponownie spaść do poziomu 1700 punktów, osiągając najniższe notowania w tym roku.

Droższy złoty odbije się na polskich importerach. Za zakupione za granicą towary w przeliczeniu na polską walutę trzeba zapłacić więcej. Wywoła to wzrost cen, jednakże część firm zdecyduje się również na obniżenie marż. W przypadku słabego złotego lepszą sytuację będą mieli eksporterzy, którzy sprzedają swoje towary za granicą. Za zarobioną walutę zagraniczną np. euro, otrzymają oni więcej polskiej waluty.

Obniżenie oceny wiarygodności kredytowej polski wpłynęło na notowania polskiego długu. Rentowność polskich obligacji 10-letnich poszła w górę w piątek o niespełna 3 procent.

Druga część poniedziałkowej sesji powinna być nieco spokojniejsza. Popołudniu na rynku nie pojawią się bowiem Amerykanie. Dziś za Oceanem obchodzone jest bowiem święto Martina Luthera Kinga. W trakcie sesji poznamy również odczyt inflacji bazowej z polskiej gospodarki.

Money.pl

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 

Czytaj także
Polecane galerie
kazikus
109.241.63.* 2016-01-19 10:37
Na całym świecie sytuacja na giełdzie jest uznawana za wierne odbicie kondycji gospodarczej danego kraju. Straszne to, że już po dwóch miesiącach rządów PiS polska giełda sygnalizuje tak dużą tendencję spadkową gospodarki. Co będzie dalej? Powstaną nowe miejsca pracy, tyle że nie będą one produktywne, bo zwiększy się tylko bardzo znacznie liczba zatrudnionych w aparacie przemocy państwa. Więcej policji politycznej, więcej wojska, więcej szpicli, którzy będą kontrolować nasze życie. Efektem będzie rosnąca bieda i zapóźnienie Polski.
ham-NPN
46.113.19.* 2016-01-19 10:24
Niektórzy ekonomiści ostrożnie szacują ilość pieniędzy rzeczywistych na maksimum 5% ilości pieniądza ogółem, czyli łącznie z wirtualnym. Pewne pojęcie o tym szacunku dają raporty Banku Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei: dzienne wartości transakcji na świecie:
0, 74 bln = 740 mld $ USA (w 1989 r)
1 bln = 1 000 mld $ USA (w 1992 r)
1700 bln = 1700 000 mld $ USA (w 2007 r) (proszę zwrócić uwagę na szybki wzrost podanych kwot)
roczny Produkt Krajowy Brutto wszystkich państw łacznie: 50 bln $ USA (w 2007r.)
Wynikałoby z powyższego zestawienia, że produkcja, usługi, dobra wytworzone w ciągu roku przez cały świat są sprzedawane i kupowane 34 razy w ciągu każdego dnia. Jest to obraz astronomicznego oszustwa – geszeftu wszechczasów, jakiego dopuściła się finansowa oligarchia kontrolująca światowe finanse (banki centralne są niezależne od rządów państw, systemy bankowe są prywatne). POWIETRZE Z BALONIKA UCHODZI ILE GO JEST 95% ????????????????? Reszta to iluzje !
skredyg
77.95.51.* 2016-01-19 07:26
W takim razie w czym mają pomóc agencje ratingowe skoro dopiero PO ich decyzji dotyczącej ratingu Polski (który nie polegał na sytuacji gospodarczej) mamy taki dołek? To tak jakby osiedlowy "Seba" powiedział, "Teraz się już z nimi nie bawimy. Idziemy gdzie indziej"...
Zobacz więcej komentarzy (165)