Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
GPW: A jednak w dół. Gorsze perspektywy banków w Europie

GPW: A jednak w dół. Gorsze perspektywy banków w Europie

Warszawska giełda nie dała rady wynieść się ponad poziom spadkowy. Mimo prób indeks WIG20 zakończył dzień na poziomie niższym niż dzień wcześniej. W Europie spada po negatywnej rekomendacji od JP Morgan.

Przez chwilę udało się dzisiaj pozostawać warszawskiej giełdzie dzisiaj powyżej zera. Radość grających na wzrosty nie trwała jednak długo i Warszawa odwzorowała dzisiaj zachowania inwestorów na największych rynkach Europy.

WIG20 w rezultacie stracił 0,2 proc. Nie pomogły dobre dane z rynku pracy, które powinny dać wzrost konsumpcji, a co za tym idzie PKB. Co mogli robili akcjonariusze PKN Orlen, najaktywniejszej dzisiaj spółki, której akcje po ciężkich bojach w końcu wzrosły o 1,7 proc. Dobre dla spółki nastroje z rynku ropy - tj. kontynuacja spadków - w końcu zwyciężyły.

Notowania WIG20 i PKN Orlen

 

Dwóch największych eksporterów ropy na świecie - Rosja i Arabia Saudyjska - porozumiało się dziś w sprawie zamrożenia wielkości produkcji, co jednak jeszcze muszą zatwierdzić pozostali członkowie OPEC. Nieobecny w rozmowach był Iran, który jest wciąż zdeterminowany sprzedawać jak najwięcej surowca po zniesieniu embargo.

Te dość oszczędne wiadomości wyhamowały wcześniejszy entuzjazm na rynku ropy. Po serii spadków spodziewano się dużo więcej. Z 13-procentowego wzrostu ceny ropy Brent od ostatniego piątku zostało dzisiaj już niecałe 8 proc., a cena zbliża się do poziomu 32 dolarów za baryłkę (20 centów za litr).

Rozmowy wpłynęły na poprawę kursów spółek z sektora paliwowego i to one przez jakiś czas ciągnęły indeksy w Europie w górę. Wynik rozmów zmienił jednak zapatrywania na perspektywy wzrostu kursów tych firm i skończyło się źle.

Niemiecki DAX kończył sesję spadkiem jednoprocentowym, brytyjski FTSE100 wzrostem 0,6-procentowym, a francuski CAC40 spadkiem 0,3 proc. W przypadku Niemiec duże znaczenie miał indeks nastrojów ekonomicznych ZEW - najniższy od października 2014 r., który wyniósł w lutym 1 pkt. przy prognozie 3,2 pkt. i poprzedniej wartości 10,2 pkt.

Banki europejskie na cenzurowanym

Banki były wśród największych spadkowiczów dzisiejszej sesji na największych giełdach Europy. Wszystko przez JP Morgan, którego analitycy zalecili swoim klientom "nie kupowanie" europejskich akcji spółek z sektora. Ujemne stopy procentowe Europejskiego Banku Centralnego mają się wyraźnie odbić na zyskach operacyjnych.

Commerzbank i Deutsche Bank spadały dzisiaj nawet po 4 proc., ale ostatecznie tylko ten pierwszy kończył dzień znaczącym spadkiem ponad dwuprocentowym, a drugi poniżej jednego procent.

Podobne komunikaty przychodzą z Japonii, gdzie oszacowano nawet 15-procentowy ubytek zysków banków po obniżeniu stopy depozytowej do -0,1 proc.

Orange i Tauron negatywnymi bohaterami w Warszawie

Orange (-7,8 proc.) był głównym obciążeniem indeksu WIG20. Spółka zaliczyła ponad 50-procentowy spadek zysku netto w 2015 roku. Strata netto za ostatnie trzy miesiące roku wyniosła 0,15 mln złotych, wobec zaledwie 0,03 mln złotych straty rok wcześniej.

Niemały spadek kursu akcji dotknął też Tauronu (-4,6 proc.). Testy na utratę wartości aktywów przeprowadzone przez spółkę w segmencie "wytwarzanie" wykazały konieczność utworzenia odpisów wysokości 4,931 mld zł.

W przeciwieństwie do podobnego komunikatu KGHM nie podano, że to nie wpłynie na dywidendę, więc należy założyć, że wpłynie, tj. dywidendy nie będzie. Nawet tej zmniejszonej do 15 groszy na akcję z ubiegłego roku (263 mln zł).

Dane finansowe za 2015 rok ma dziś podać jeszcze największy producent energii w Polsce, czyli PGE. Szacunkowe informacje poznaliśmy już prawie dwa tygodnie temu. EBITDA miał wynieść 8,2 mld zł, a wynik netto 4,3 mld zł. Porównanie danych ostatecznych z w/w danymi będzie decydowało o środowych notowaniach spółki.

 

Aktualizacja: 15:46

GPW: Dobre dane z rynku pracy poprawiają nastroje

Jacek Frączyk

Czteroprocentowy wzrost wynagrodzenia brutto w dużych i średnich przedsiębiorstwach oraz najwyższy wzrost zatrudnienia od czterech lat poprawiły notowania w Warszawie. W Europie generalnie rośnie. Wczorajsze silne wzrosty nie skłaniają do sprzedawania.

Aż cztery procent wzrosły wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w styczniu a o aż 2,3 proc. zatrudnienie, co ma jednak w dużej mierze związek z ustawową koniecznością zamiany umów zleceń na umowy o pracę, a takie ujmowane są w statystykach GUS (czytaj więcej). Giełda nie mogła zignorować tak dobrych danych. Konsumpcja jest największą siłą pociągową naszego PKB, więc powinna pozytywnie wpływać na giełdę.

WIG20 po wcześniejszych spadkach o nawet 1,3 proc. zaraz po godzinie dziesiątej, kwadrans po otwarciu giełdy w USA tracił już tylko 0,03 proc.

Kwotowania WIG20

 

Najbardziej aktywnymi spółkami na sesji nadal są KGHM (+1,7 proc.), PKN Orlen (-0,4 proc.) oraz Orange Polska (-6,9 proc.).

Informacje o zwiększonych zakupach miedzi przez Chiny, które pojawiły się wczoraj, nadal pomagają kursowi miedzi (+0,6 proc.) a więc i cenom akcji miedziowej spółki. Zadziałała też deklaracja o utrzymaniu poziomu dywidendy przez spółkę, mimo gigantycznego odpisu na utratę wartości kopalń za granicą.

Źle na zwyżkujące ostatnio ceny ropy reagują akcje płockiego koncernu. Dzisiaj co prawda ropa Brent spada o 1,5 proc., co jest korzystne dla Orlenu, jednak to nie powstrzymało akcjonariuszy przed kontynuowaniem tegorocznej wyprzedaży.

Wall Street nadal chce w górę

Pozytywnie "otworzyły się" indeksy na giełdzie nowojorskiej. Rynek przestał już dawać szanse podwyżce stóp Fed w tym roku - prawdopodobieństwo, że stanie się to w grudniu wynosi zaledwie 27 proc. według rynku terminowego w Chicago - dlatego otwiera się szansa na marsz w górę.

Indeks przemysłowy DJIA rośnie o 0,9 proc., S&P500 o 1,0 proc., a technologiczny Nasdaq o 1,5 proc.

W Europie źle zachowują się akcje w Niemczech, przytłoczone słabym odczytem indeksu Instytutu ZEW i wcześniejszymi danymi o imporcie do Chin. Indeks DAX traci 0,5 proc.

Dużo lepiej wiedzie się inwestorom w Londynie - FTSE100 zyskuje 0,6 proc. oraz we Francji - CAC40 idzie w górę o 0,3 proc.

 

 

 

Aktualizacja: 13:05

Ropa ograniczyła entuzjazm na giełdach

Przemysław Ławrowski

Gwałtowne załamanie cen ropy sprawiło, że na giełdach europejskich zagościł czerwony kolor. Nieznacznie sytuacja zmieniła się na GPW, gdzie od rana nastroje nie były najlepsze.

W połowie wtorkowej sesji sytuacja warszawskiej giełdy zmieniła się nieznacznie. Indeks WIG20 nadal traci niespełna procent na wartości, a pod kreskę wpadły również indeksy mWIG40 i sWIG80. Układ sił w stawce blue chipów również nie uległ większej zmianie. Najsłabsza nadal jest Orange Polska, a jedna z najlepszych KGHM.

Do grona tracących na wartości indeksów, dołączyły również zachodnioeuropejskie parkiety. Powodem spadku jest załamanie kursu ropy. Poranne wzrosty, które przekraczały nawet 3 procent zostały już w całości zredukowane. Dziś doszło do spotkania pomiędzy przedstawicielami Arabii Saudyjskiej i Rosji.

Zobacz, jak wygląda wtorkowa sesja w Europie

Niespełna 1 procent traci indeks DAX, po tym, jak poznaliśmy nieco lepsze od oczekiwań dane dotyczące indeksu ZEW za luty. Odczyt jest jednak o wiele słabszy w stosunku do danych ze stycznia. Ostatni raz indeks był tak nisko w październiku 2014 roku.

Na lekkim plusie jest giełda brytyjska. Przed południem poznaliśmy dane dotyczące inflacji. Zgodnie z oczekiwaniami wzrost cen konsumenckich wyniósł 0,3 procent rok do roku, a inflacja producencka była ujemna (-1 procent).

Przed nami dane dotyczące zatrudnienia i wynagrodzeń z polskiej gospodarki. Informacje te nie będą miały większego znaczenia dla losów sesji. Rynek przewiduje, że wynagrodzenia w styczniu wzrosły o 3,4 procent, a zatrudnienie o 1,5 procent.

Aktualizacja: 10:04

Wzrosty omijają WIG20. Orange najsłabsza

Przemysław Ławrowski

Na lekkim plusie rozpoczęły wtorkową sesję europejskie indeksy. Wzrosty omijają jednak warszawski parkiet. W reakcji na opublikowane po zakończeniu wczorajszej sesji wyniki finansowe, najwięcej spośród dużych spółek traci Orange Polska.

Indeks WIG20 tracił po niespełna godzinie sesji około 0,7 procent. Tak, jak miało to miejsce wcześniej, wskaźnik nie zdołał pokonać poziomu 1800 punktów. Nie pomogły nawet dobre nastroje w Azji, od których w ostatnim czasie sporo zależy. Na lekkim plusie są natomiast indeksy małych i średnich spółek.

Zobacz, jak rozpoczęła się sesja na GPW

Dzięki rosnącym cenom surowców, na plusie kolejny dzień rozpoczął KGHM. Akcje spółki zyskują ponad 2 procent. Mocną zmianę kierunku odnotowuje Eurocash, który w poniedziałek spadł o prawie 6 procent. Najsłabszą spółką w indeksie jest Orange Polska. Jest to reakcja na opublikowane po zakończeniu wczorajszej sesji wyniki.

Na plusie są również spółki surowcowe z innych rynków. W reakcji na wzrost cen ropy naftowej rośnie wartość Rio Tinto Group i BHP Billiton.

Na giełdach w Europie około 0,5 procent zyskuje francuski CAC, a niemiecki DAX idzie w górę o 0,2 procent. O 10:30 poznamy odczyt inflacji z Wielkiej Brytanii. Wpłynie on przede wszystkim na brytyjską walutę, jednakże inwestorzy również będą się przyglądać rezultatom.

Aktualizacja: 8:02

GPW ma szansę powalczyć o ważny poziom

Przemysław Ławrowski

Wtorkowe dane z polskiej gospodarki przejdą niezauważone przez inwestorów. Sesja na GPW będzie przebiegała w rytm tego, co dzieje się na globalnym rynku. Pozytywnym akcentem są poranne wzrosty w Azji.

Warszawski indeks WIG20 powoli zbliża się do poziomu 1800 punktów. To efekt dobrych nastrojów, które w poniedziałek ogarnęły nie tylko polski rynek akcji, ale także inne giełdy ze starego kontynentu.

We wtorek inwestorów do kupowania akcji mogą przekonać dobre nastroje w Azji. Prawie 3 procent zyskał indeks Shnaghai Composite, a o ponad procent poszła w górę giełda w Hong Kongu. Na lekkim plusie sesję zakończył również tokijski indeks Nikkei.

Wpływu na start sesji w Europie nie mają za to Amerykanie, którzy w poniedziałek świętowali Dzień Prezydenta. Po wydłużonym weekendzie powrócą oni na rynek dopiero dzisiaj o 15:30. Nieco wcześniej pojawią się informacje zza Oceanu, nie będą one jednak miały większego wpływu na losy sesji. Będzie to m.in. indeks NY Empire State, który ukazuje nastroje przedsiębiorców z rejonu Nowego Jorku.

Na GPW trwa sezon wyników kwartalnych. W poniedziałek po zakończeniu sesji, raport pokazał Orange Polska. Biorąc pod uwagę dane za cały ubiegły rok, spółka zaliczyła ponad 50-procentowy spadek zysku netto. Inwestorzy prawdopodobnie zwrócą większą uwagę na dane za czwarty kwartał. Strata netto za ostatnie trzy miesiące roku wyniosła 0,15 mln złotych, wobec 0,03 mln złotych straty rok wcześniej.

Raport we wtorek poda Polska Grupa Energetyczna. Wyniki pojawią się jednak dopiero po zakończeniu sesji, dlatego na reakcję rynku na przyjdzie nam poczekać do początków kolejnego dnia handlu.

We wtorek dane opublikuje również Główny Urząd Statystyczny. O 14:00 pojawi się odczyt dotyczący wynagrodzeń i zatrudnienia. Rynek spodziewa się wzrostu wynagrodzeń o 3,4 procent oraz wzrostu zatrudnienia o 1,5 procent. Dane te przejdą prawdopodobnie bez echa, zarówno na rynku akcji, jak i walutowym.

Poza informacjami z polskiej gospodarki, na rynek napłynie również odczyt inflacji z Wielkiej Brytanii. Według prognoz inflacja konsumencka na wyspach wzrosła w styczniu o 0,3 procent rok do roku. Dane te w największym stopniu wpłyną na funta brytyjskiego.

Money.pl

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 

Czytaj także
Polecane galerie
2016-02-17 06:31 portfel Tysiącznik na forum
Nikkei leci jak kamień w przepaść z rana i z powrotem na 15k

No bo wiecie, wczoraj zaczęła się hossa
bitcoiniarz
94.254.144.* 2016-02-16 21:18
Stany kończą na silnych plusach jakoś przecena ropy nie zrobiła na nich wrażenia. A to pech.
--
Komentarz wysłany ze strony mobilnej
http://m.money.pl/
Riczard
83.21.144.* 2016-02-16 21:17
Dlaczego tak ostro spadają AZOTY . Czy to gra spekulantow ?
Zobacz więcej komentarzy (233)