Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
GPW nie ma powodów do dumy

GPW nie ma powodów do dumy

Nie tylko krajowi inwestorzy odetchnęli we wtorek z ulgą. Na wzrosty liczyć mogły również inne europejskie giełdy. Poprawa sentymentu to efekt tego, że rynki spodziewają się dalszych interwencji Pekinu w chińskiej gospodarce. Wzrosty na GPW nie są jednak powodem do dumy, gdyż indeks WIG20 nadal znajduje się poniżej poziomu 1700 punktów.

Według rynku, władze Chin mogłyby np. obniżyć stopy procentowe. Takie wnioski zostały wyciągnięte po opublikowanych w nocy danych o PKB. W czwartym kwartale druga gospodarka świata urosła o 6,8 procent rok do roku. W stosunku do poprzedniego kwartału wzrost wyniósł 1,6 procent. Inwestorzy z Chin zareagowali na nie z entuzjazmem. Indeks Shanghai Composite zyskał 3,2 procent, najwięcej od 4 listopada 2015 roku.

Ten mocy impuls pozwolił utrzymać wzrosty na europejskich parkietach do końca sesji. Indeks WIG20 zyskał we wtorek 0,79 procent, a zatem nadal znajduje się on poniżej poziomu 1700 punktów. Najbardziej zyskały takie spółki, jak PGNiG, LPP, PKN Orlen oraz KGHM. Miedziowy gigant zyskiwał dzięki wzrostowi cen miedzi. Lekki wzrost odnotowała również ropa. Oba surowce od rana zyskiwały ponad 1 procent.

Zobacz, jak wyglądała wtorkowa sesja na GPW

Nieco mniejszy wzrost odnotował indeks mWIG40 oraz sWIG80, ale nie ucierpiały one tak bardzo jak wskaźnik blue chipów, po ostatniej decyzji o obniżeniu ratingu Polski przez agencję Standard & Poor's.

Jeszcze przed południem z europejskich gospodarek pojawiała się seria danych dotyczących inflacji. O 8:00 opublikowano dane z Niemiec. Miesiąc do miesiąca inflacja HICP, wyliczana metodologią Eurostatu, nie zaliczyła ani wzrostu, ani spadku. Ceny z kwartału na kwartał się nie zmieniły. Dane dotyczące cen podała również Wielka Brytania. Inflacja CPI rok do roku wyniosła tam 0,2 procent.

Odczyt inflacji podał również Eurostat dla strefy euro. Cen konsumpcyjne wzrosły o 0,2 procent rok do roku. Wyobraźnie inwestorów rozbudzał również indeks ZEW, obrazujący nastroje wśród analityków i inwestorów instytucjonalnych w Niemczech. Wynik był lepszy od prognoz.

Ostatecznie indeks DAX zyskał we wtorek ponad procent. Podobnie sytuacja wyglądała na francuskiej i brytyjskiej giełdzie.

Zobacz, jak wyglądała sesja na najważniejszych parkietach w Europie

Na Wall Street sesja również rozpoczęła się w dobrych nastrojach. Amerykanie powrócili na rynek po dniu przerwy spowodowanym świętem. Wprawdzie z USA nie napłynęły we wtorek ważne dane makroekonomiczne, ale poznaliśmy kolejne kwartalne wyniki spółek. Przed sesją raport pokazał m.in. Bank of America, który zarobił 28 centów na akcję, wobec prognozowanych 26 centów na akcję. Lepsze od oczekiwań były również wyniki Morgan Stanley. Po sesji na Wall Street, poznamy wyniki m.in. IBM.

Aktualizacja: 15:40

Amerykanie wracają na rynek po przerwie

Przemysław Ławrowski

Amerykanie wracają na rynek w dobrych nastrojach po dniu przerwy. Najważniejsze indeksy na Wall Street zyskują około 1 procent. W dobrych nastrojach pozostają europejscy gracze.

Równie mocno kontrakty terminowe na najważniejsze indeksy na Wall Street zyskiwały przed startem sesji. W poniedziałek obchodzono tam dzień Martin Luthera Kinga, przez co sesja była odwołana.

Dobre nastroje to m.in. zasługa informacji płynących z Chin oraz lekkiej poprawie na rynku surowców. Rynek spekuluje, że po neutralnych wtorkowych danych, Pekin będzie nadal stymulował gospodarkę. PKB drugiej największej gospodarki świata urosło w czwartym kwartale o 6,8 procent rok do roku.

Zobacz, jak przebiega sesja na GPW

Na GPW cały czas dominuje zielony kolor, jednakże skala wzrostów po godzinie 14:00 zaczęła lekko słabnąć. Dzięki drożejącej miedzi, w zyskują na wartości akcje KGHM, który znajduje się blisko najniższego poziomu od ponad 6 lat. Również dobrze radzi sobie dziś PGNiG i PGE.

Aktualizacja: 13:42

Giełda odrabia straty. PGE liderem w WIG20

Jacek Frączyk

Po czterech godzinach sesji WIG20 zyskuje już ponad 2 proc. i zbliża się do dziennych maksimów. Odbijają od dna kursy wczorajszych spadkowiczów z PKO BP, KGHM i Pekao na czele.

Złe nastroje po niekorzystnym ratingu Polski powoli pryskają. Rzeczowy komentarz ze strony NBP uspokoił rynek i inwestorzy nabierają stopniowo pewności, że nic im nie grozi i można kupować.

Największe zainteresowanie rynku przyciągają dzisiaj PKO BP (+2,2 proc.), KGHM (+3,3 proc.) i Pekao (+0,9 proc.). Ale największy wzrost notuje PGE (+4,4 proc.)

W przypadku producenta miedzi pozytywnie działa dalsze odbicie cen metalu od piątkowych minimów, kiedy kurs doszedł do najniższych poziomów od 2009 r. Perspektywy na dalsze wzrosty nie są jednak oczywiste. Chiński sektor budowlany spadł w grudniu o 1 proc., co jest najgorszym wynikiem od siedmiu lat. Produkcja energii elektrycznej była niższa w ciągu roku, po raz pierwszy od prawie pół wieku.

Odnośnie cen banków, nadal zagrożeniem jest ustawa, dotycząca frankowiczów, choć analitycy oceniają, że parlament nie zdecyduje się jej przegłosować. W połączeniu z podatkiem bankowym, skupienie dwóch tak ważnych obciążeń systemu w krótkim czasie może wywołać zbyt daleko idące konsekwencje i niewykluczone, że przesunięte zostanie to w czasie.

Jeśli chodzi o dane makro z Europy, to nie widać negatywnych czynników.

Nastroje ekonomiczne w Niemczech są lepsze od oczekiwań. Indeks Instytutu ZEW co prawda spadł w styczniu do poziomu 10,2 pkt. z 16,1 pkt. miesiąc wcześniej, ale oczekiwano większych strat, bo szacunki były na poziomie 8,2 pkt.

W dodatku saldo obrotów bieżących w Unii było w listopadzie lepsze od października i wynosiło 26,4 mld euro, podczas gdy analitycy obawiali się spadku do 19,4 mld euro. W dodatku październikowe wskazanie skorygowano „in plus” na 25,6 mld euro z 20,4 mld euro. Eksport zwiększył się o 6 proc., a import o 5 proc. w porównaniu z listopadem 2014 r.

Pogłębia się jednak ujemny bilans handlu z Chinami. Eksport wzrósł o 4 proc., podczas gdy import o aż 16 proc. w ciągu jedenastu miesięcy 2015 roku. W rezultacie deficyt wyniósł 165 mld euro. Nadwyżkę Unia notuje w handlu ze Stanami Zjednoczonymi (+113 mld euro), które są największym partnerem handlowym.

Lekki niepokój mogą wzbudzać pierwsze oznaki końca deflacji. W strefie euro ceny poszły w górę o 0,2 proc. w ciągu roku. Ewentualne przyśpieszenie wzrostu cen może wywołać reakcję EBC i być może ograniczenie dodruku euro.

Dzisiaj nie jest to jednak tematem zaprzątającym głowy inwestorów, bo indeksy rosną. Niemiecki DAX o 2,1 proc., francuski CAC40 o 2,5 proc., a brytyjski FTSE100 o 2,1 proc.

Słabszy wzrost notuje giełda w Mediolanie (+1,3 proc.). Banki włoskie tracą 1,9 proc. ze względu na obawy odnośnie konsekwencji badania zagrożonych kredytów przez EBC, co ogłoszono wczoraj.

Notowania dzienne w Europie

 

 

 

Aktualizacja: 10:08

 

GPW: Złe ratingi już niestraszne. Akcje w górę, rentowności obligacji w dół

Jacek Frączyk

Uspokajający ton wypowiedzi zarówno polityków polskich, włączając w to przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, jak i rzeczowy ton przesłania z NBP podziałały. Giełda odbija po wczorajszych silnych spadkach.

Panika została powstrzymana. Indeks WIG20 po najgorszym dniu od 5 września 2013 r. i stracie 3,2 proc. wartości, po godzinie dzisiejszych notowań odrabia 1,8 proc.

Siła niedźwiedzi nadal jednak nie może być ignorowana, bo wzrost był już nawet 2-procentowy, by potem być zbijanym do poziomu nawet 1,4 proc.

Kwotowania dzienne WIG20

 

Największe zainteresowanie rynku przyciągają akcje KGHM (+3,3 proc.). Odbicie cen miedzi w górę o 2 proc. w Londynie nie mogło zostać niezauważone przez akcjonariuszy kombinatu.

Wszystko to pochodna danych z Chin, które okazały się nieco gorsze od oczekiwań, ale dały za to przekonanie, że bank centralny Kraju Smoka nie ma wyjścia, tylko musi luzować politykę pieniężną i to jeszcze w tym miesiącu. Akcje chińskich spółek skoczyły o 3 proc. w górę, odrabiając część tegorocznych kilkunastoprocentowych strat.

"Akcje Standard & Poors" odbijają w górę

Kolejne trzy miejsca w zestawieniu największych obrotów na GPW zajmują trzy obiekty zainteresowania agencji Standard & Poor's, która wywołała takie zamieszanie na polskim rynku finansowym od piątku. PKO BP zyskuje prawie 2 proc., PZU +1,3 proc., a Pekao 1,3 proc.

O 0,05 punktu procentowego spadły rentowności 10-letnich obligacji rządu Polski. Umacnia się też złoty o 0,4 proc. w odniesieniu do euro (4,46 zł), o 0,2 proc. do dolara (4,09 zł) i o 0,4 proc. do franka szwajcarskiego (4,07 zł). Nadal są to wszystko jednak poziomy dużo słabsze niż przed publikacją gorszego ratingu S&P.

2,5 proc. zyskują akcje Tauronu, który podał informację o uruchomieniu 0,6-miliardowej inwestycji w Tychach. Obroty giełdowe na poziomie 0,5 mln zł nie wskazują jednak na razie na przyciągnięcie szczególnego zainteresowania rynku. Akcje od początku 2015 roku straciły ponad 40 proc., a w nowym roku są już tylko lekko pod kreską.

Wyniki Unilever biją oczekiwania rynku. Rosja najlepsza w Europie

Swoje dane za czwarty kwartał podał gigant branży dóbr szybkozbywalnych FMCG, brytyjski Unilever. Wzrost sprzedaży na rynkach wschodzących wyniósł 8,1 proc. a łączny przychód grupy wyniósł 2,4 procent. Zysk operacyjny wzrósł do 7,9 mld euro w 2015 r., czyli 12 proc. więcej niż rok wcześniej. Akcje idą w górę o ponad 2 proc., bo dane są lepsze od oczekiwań analityków, mimo że Unilever spodziewa się trudniejszych warunków rynkowych w nowym roku.

Kurs akcji Unilevera wspiera kwotowania głównego indeksu giełdy w Londynie. FTSE 100 zyskuje 1,4 proc.

Rosną też notowania akcji w Niemczech - DAX +1,8 proc. W górę idą kursy firm energetycznych w reakcji na ceny ropy (Brent +1,8 proc. do 29,3 dolara za baryłkę): RWE +3,6 proc. i E.ON +3,2 proc. Po wczorajszym rajdzie 6-procentowym akcja Adidasa zyskują kolejne 2,8 proc. Rynek bardzo dobrze przyjął mianowanie na prezesa spółki byłego szefa Henkel'a - Kaspera Rorsteda.

Odbicie cen ropy w górę poprawia nastroje w Moskwie. Indeks RTS zyskuje prawie 3 proc. - najwięcej w Europie.

 

Aktualizacja: 7:57

 

GPW: NBP uspokoi sytuację? Złe wieści z Chin i dla banków w Europie

Jacek Frączyk

Wtorkowe notowania, po najgorszym dniu na giełdzie od 5 września 2013 roku, zepchnęły indeks WIG20 na poziomy wyprzedania. To może jednak nie być koniec. NBP próbuje uspokoić nastroje i interweniuje w Standard & Poor's.

Narodowy Bank Polski zapewnił agencję Standard & Poor's o dobrej kondycji naszej gospodarki po niekorzystnej zmianie ratingu Polski. Spodziewane obniżenie ocen wiarygodności kredytowej również spółek - co skutkować będzie podrożeniem kosztów finansowania długu w walutach obcych - zepchnęło indeks WIG20 o 3,2 proc. Był to najgorszy dzień na GPW od 5 września 2013 r.

Zła passa warszawskiego rynku wydaje się nie mieć końca. 9,7-procentowy spadek WIG20 w styczniu, gdyby się utrzymał, dałby najgorszy miesiąc od września 2011 roku. Jednocześnie wszystko na to wskazuje, że będzie to dziewiąty miesiąc z rzędu ze spadkami, co będzie najdłuższą złą serią w Warszawie w historii.

Na poziom powyżej 3 proc. skoczyła rentowność polskich 10-letnich obligacji rządowych, na dobre w okolicach poziomu 4,1 zł zagościł kurs dolara, a powyżej 4,4 zł kurs euro.

NBP zwraca w liście do S&P uwagę, że nasza gospodarka ma silne fundamenty i dużą stabilność makroekonomiczną. Wzrost jest stabilny, deficyt na rachunku bieżącym zmniejszył się w ostatnich latach (ostatnio notujemy nadwyżki w handlu zagranicznym), a rezerwy dewizowe NBP pozostają na wysokim poziomie.

Bank centralny przypomniał, że w ubiegłym roku z Polski zdjęto procedurę nadmiernego deficytu. Ponadto, przyszłoroczny budżet nie prowadzi do wzrostu nierównowagi finansów publicznych. NBP przewiduje, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych do PKB ukształtuje się na poziomie zbliżonym do założonego w ustawie, czyli 2,8 procent. Ponadto, wybrani przez Senat członkowie Rady Polityki Pieniężnej nie wskazują na chęć zmiany dotychczasowej strategii polityki pieniężnej, a sektor bankowy jest dobrze skapitalizowany i zarządzany.

Jednocześnie jednak negatywne informacje odnośnie sektora bankowego przyszły z Europy. EBC przeprowadzi kontrolę złych kredytów, co zbiło kursy banków w poniedziałek o średnio 3,1 proc., a indeksy akcji sprowadziło na najniższe poziomu od ponad roku.

Rekordowo długie spadki w Warszawie

Zbyt długa zła seria w Warszawie, zważywszy na dość dobrą kondycję polskiej gospodarki oraz poziomy wyprzedania na WIG20 (RSI na poziomie 30,75 pkt.) i mocny spadek jednosesyjny mogłaby sugerować, że odbicie już blisko. Z drugiej strony rynek będzie czekał na dalsze komunikaty z agencji S&P odnośnie kondycji największych polskich instytucji finansowych (PKO BP, PZU, Pekao), więc siła niedźwiedzi się jeszcze nie zmniejszy.

Kwotowania indeksu WIG20 od 2015 roku

 

Impulsy negatywne ze świata

Poza złym nastrojem w Europie w wyniku planowanych działań EBC, dodatkowo negatywnie na giełdy może zadziałać odczyt PKB w Chinach za czwarty kwartał 2015 roku.

Wzrost gospodarczy w porównaniu z trzecim kwartałem obniżył się do 1,6 proc. z 1,8 proc. wzrostu poprzednio, a prognozowano 1,7 proc. Produkcja przemysłowa w grudniu wzrosła o 5,9 proc. (oczekiwano +6,0 proc.) w porównaniu z +6,2 proc. w listopadzie, a sprzedaż detaliczna o 11,1 proc. (szacowano +11,3 proc.) z 11,2 proc. w listopadzie. Spadła też dynamika inwestycji w środki trwałe do 10,0 proc. z 10,2 proc. miesiąc wcześniej.

Gospodarka Chin spowalnia więc dynamikę szybciej niż wskazują prognozy, co może mieć odwzorowanie w dzisiejszych kursach akcji na całym świecie. Z drugiej strony obawy inwestorów mogły być jeszcze gorsze, bo dzisiaj giełdy w Chinach notują odbicie - indeks największych spółek w Szanghaju i Shenzhen rośnie o ponad 3 proc.

Z istotnych wskaźników mamy dziś jeszcze dane o inflacji konsumenckiej w Europie za grudzień. O 8:00 swoje dane opublikowali Niemcy (deflacja na poziomie prognoz 0,1 proc.), o 10:30 swoje dane poda Wielka Brytania (prognoza inflacji 0,1 proc.), a o 11:00 pojawią się wskaźniki dla całej strefy euro (prognoza inflacji 0,2 proc.).

Informacje o cenach mogą mieć wpływ na dalszą politykę EBC odnośnie dodruku pieniądza. Gdyby pojawiła się inflacja zapędy w produkowaniu nowych euro mogą być powstrzymane.

O 11:00 opublikowany zostanie również najważniejszy indeks koniunktury gospodarczej w Niemczech - indeks Instytutu ZEW. Według prognoz nastroje ekonomiczne w styczniu spadły, a indeks ma zejść do poziomu 8,2 pkt. z 16,1 pkt. w grudniu. Niżej (1,9 pkt.) ostatnio był w październiku ub. r.

Sezon wyników na Zachodzie. Giganci bankowi i Unilever podadzą dane

Na dobre rozpoczął się już sezon wyników spółek. Przed sesją na Wall Street swoje dane za czwarty kwartał podadzą giganci bankowi: Bank of America Merrill Lynch (prognoza zysku 26 centów na akcję) oraz Morgan Stanley (prognoza 32 centów na akcję). Już po sesji poznamy dane producentów komputerów: IBM (prognoza 4,81 dolarów na akcję) i AMD (prognoza straty 10 centów na akcję).

Swoje dane poda dziś jeszcze przed sesją gigant farmaceutyczny ze Stanów UnitedHealth (prognoza zysku 1,38 dolara na akcję), brytyjski potentat w branży wyrobów konsumpcyjnych FMCG Unilever (prognoza 0,31 funta na akcję) oraz po sesji amerykański serwis wideo Netflix (prognoza zysku 2 centy na akcję), który niedawno otworzy swoje podwoje w Polsce.

Porównaj na wykresach spółki i indeksy
Money.pl

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 

Czytaj także
Polecane galerie
2016-01-20 08:04 portfel Tysiącznik na forum
Ja cały czas czekam aż Albert skapituluje i ogłosi że to jednak bessa i zostaje niedźwiedziem. Wtedy skończy się bessa, tak jak kończy się hossa zawsze gdy Albert ogłasza hossę
lalkabratz
78.10.202.* 2016-01-20 08:01
Brytyjczycy mają zdrową gospodarkę z blokadą zadłużania się.
Po inflacji widać u nich ożywienie albo chociaż brak agonii.
To dlatego mają bardzo duży argument, aby opuścić UE
ateista-realista
217.99.132.* 2016-01-20 07:46
Nikkei na zamknięciu -3,71%, hossa przybiera na sile.
Zobacz więcej komentarzy (52)