Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Ropa na dnie. Ciągnie w dół światowe giełdy

Ropa na dnie. Ciągnie w dół światowe giełdy

Słabsza końcówka handlu sprawiła, że WIG20 kończy sesję na minusie. Strata nie jest jednak aż tak duża jak na pozostałych rynkach akcji w Europie. Inwestorzy przerażeni sytuacją na rynku surowców pozbywają się wszelkich ryzykowanych aktywów.

Jeszcze około godziny 15:00 wydawało się, że krajowe blue chipy obronią się przed wyprzedażą. Indeks zyskiwał nawet 1 proc. Nie udało się jednak podtrzymać dobrych nastrojów i ostatnie 90 minut upłynęło na systematycznym pikowaniu w dół.

Ostatecznie WIG20 kończy dzień na poziomie 1674 pkt (-1,06 proc.), co plasuje go i tak w czołówce indeksów regionu. Giełdy we Frankfurcie, Paryżu czy Londynie są na blisko 4 proc. minusach.

Przebieg środowej sesji na giełdach Europy

Niepokój na rynkach akcji wzbudzają znowu spadające w zastraszającym tempie ceny ropy naftowej. Brent traci dziś prawie 4 proc. Jedna baryłka kosztuje już poniżej 28 dolarów.

Nastrojów na londyńskiej giełdzie nie były w stanie poprawić całkiem dobre dane z brytyjskiego rynku pracy. Bezrobocie spadło tam do 5,1 proc. wobec prognozowanych 5,2 proc. Warto przy okazji wspomnieć o danych na temat inflacji w USA. Tu też mieliśmy do czynienia z małą niespodzianką - w skali miesiąca ceny spadły o 0,1 proc. Rok do roku inflacja wyniosła 0,7 proc. wobec oczekiwanych 0,8 proc.

Niski poziom inflacji mógłby wskazywać na to, że Fed nie będzie się spieszył z podwyżkami stóp procentowych. To dobra wiadomość dla giełdy, ale te spekulacje schodzą na drugi plan w obliczu bieżących wydarzeń rynkowych. Podobnie jak w Europie, siłę pokazują sprzedający akcje. Główne indeksy z Wall Street tracą więc na wartości blisko 2,5 proc.

Aktualizacja: 15:39

WIG20 wychodzi na plus. Jest liderem w Europie

Autor: Damian Słomski

Pierwsza część sesji na GPW wyglądała podobnie źle jak na innych rynkach akcji w Europie. Ostatnie godziny przynoszą jednak wyraźne odbicie na największych spółkach. WIG20 wyszedł nawet nad plus.

Po godzinie 15:00 kurs indeksu krajowych blue chipów dobił do 1700 pkt. Oznacza to blisko 40-punktową zwyżkę względem sesyjnego minimum sprzed południa. Zejście na nowe 6-letnie dołki zachęciło inwestorów do podkupowania przecenionych akcji.

Największym zainteresowaniem kupujących cieszą się w WIG20 banki i spółki energetyczne. Zdecydowanym liderem, zyskującym na wartości ponad 5 proc. jest BZ WBK. Tuż za nim plasują się Alior Bank, Energa, PGE i Enea. Ich papiery drożeją około 3 proc.

Inwestorzy przychylniej patrzą na energetykę po słowach ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego. Zapowiedział on, że rząd nie ma planów zmiany polityki dywidendowej spółek energetycznych. Zastrzegł jednak, że pracuje nad rozwiązaniem, które zapewni środki na inwestycje.

Na plusie jest ponad połowa blue chipów. Wyraźną, ponad 1 proc. stratę, notują Eurocash, Orange, KGHM i CCC. Producent butów zamyka stawkę 2,5 proc. przeceną.

Przebieg środowej sesji na GPW

Wyraźnie widać zależność między wielkością spółki a jej notowaniami. Najsłabiej radzą sobie mniejsi gracze - indeks sWIG80 traci prawie 2 proc. W tym gronie wyraźnie odstaje ukraińska Astarta (-8,5 proc.). Powyżej 5 proc. traci biotechnologiczny Mabion.

Na tle Europy GPW wypada wyjątkowo dobrze. Podczas gdy WIG20 wyszedł na plus, niemiecki DAX traci 2 proc. Blisko dwukrotnie gorzej wygląda sytuacja w Rosji i Grecji. Trudno liczyć na wsparcie ze strony popytu z USA. Główne indeksy z Wall Street już w pierwszych minutach handlu tracą około 1,5 proc.

Aktualizacja: 12:51

WIG20 najniżej od ponad 6 lat. Od maja stracił ponad 30 proc.

Autor: Przemysław Ławrowski

WIG20 przed godziną 11:00 osiągnął wartość 1657 punktów. Znalazł się tym samym na najniższym poziomie od kwietnia 2009 roku. Za falę środowej wyprzedaży odpowiadają złe nastroje na rynkach azjatyckich oraz kolejna przecena ropy naftowej. Mocne spadki widać również na innych europejskich giełdach.

Spadek indeksu WIG20 to kontynuacja trendu zapoczątkowanego w maju ubiegłego roku. Od tego czasu, wskaźnik grupujący największe spółki notowane na giełdzie w Warszawie stracił ponad 30 procent.

Powodem złych nastrojów na GPW są m.in. spadki na giełdzie w Japonii. Nikkei225 ma za sobą najgorszą sesję od 3,5 roku. Inwestorom nie podobają się również kolejne przeceny ropy naftowej. Po tym, jak zniesiono sankcje na Iran, na rynek trafiła kolejna, dodatkowa porcja tego surowca. To natomiast powoduje, że ropa jest wyceniana na około 28 dolarów za baryłkę.

Zobacz, jak radzi sobie w środę indeks WIG20

W środę na GPW na razie najgorzej radzi sobie chemiczna spółka Synthos oraz producent i dystrybutor energii Tauron. Jedynymi firmami wśród dużych spółek z GPW, które świecą się na zielono jest BZ WBK i LPP, właściciel m.in. sieci sklepów Reserved. Spółka poinformowała dziś, że otworzyła nowy salon w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Warszawska giełda nie jest wyjątkiem w kwestii spadków. Na półmetku sesji o około 3 procent spada niemiecka, francuska, włoska, brytyjska oraz szwajcarska giełda.

Zmianę nastrojów może przynieść dopiero publikacja popołudniowych danych ze Stanów Zjednoczonych. O 14:30 poznamy odczyt inflacji za grudzień. Wzrost cen w USA jest aktualnie jednym z najważniejszych czynników branych pod uwagę przy podejmowaniu przez amerykański bank centralny decyzji dotyczących stóp procentowych.

Notowania europejskich indeksów w środę

 

Aktualizacja: 10:23

Spadki na GPW. Na zachodzie jest jeszcze gorzej

Przemysław Ławrowski

Po wtorkowym odbiciu na GPW ponownie zawitały spadki. Indeks WIG20 po godzinie sesji tracił ponad 1,5 procent. Jeszcze większa przecena jest na zachodnioeuropejskich parkietach. Jest to efekt obaw o gospodarkę Chin.

O około 1 procent spadają indeks mWIG40 i sWIG80. Wśród blue chipów najwięcej traci Bank Pekao. Rano pojawiła się informacja, że agencja Standard & Poor's utrzymała na niezmienionym poziomie oceny wiarygodności kredytowej banku. Długoterminowy rating tej instytucji to BBB+. Agencja dokonuje przegląd swoich ocen, po tym, jak w piątek obniżyła rating Polski.

Na fali taniejącej miedzi, ponownie spadają ceny akcji KGHM. Przecena przekracza 3 procent.

Zobacz, jak rozpoczęła się środowa sesja na GPW

Na zachodzie Europy również dominują spadki. To efekt gorszej sesji na rynkach azjatyckich. Inwestorzy obawiają się dalszych losów chińskiej gospodarki. W 2015 roku PKB Chin wzrosło o 6,9 procent, czyli najmniej od 1990 roku. Ponad 3 procent traci giełda w Paryżu, Mediolanie i Frankfurcie nad Menem.

Przed startem sesji poznaliśmy wyniki inflacji producenckiej w Niemczech. Cen spadały tam w grudniu mocniej niż zakładano. Opublikowana wartość to -2,3 procent rok do roku.

Aktualizacja: 7:54

GPW: PZU może okazać się ważniejsze od GUS

Przemysław Ławrowski

Zmiana na stanowisku prezesa w PZU z pewnością zwiększy zainteresowanie inwestorów spółką na początku środowej sesji. Informacja ta może mieć większy wpływ na giełdę, niż zaplanowana na popołudnie publikacja GUS na temat wynagrodzeń i zatrudnienia w Polsce.

Wtorkowe wzrosty pozwoliły warszawskiej giełdzie odzyskać nieco wartości. Indeks WIG20 zyskał 0,79 procent, jednakże jego sytuacja nadal nie jest dobra. Wartość wskaźnika wynosi mniej niż 1700 punktów, co ponownie plasuje go blisko poziomu najniższego od ponad 6 lat.

W środę rano szczególnie mocno obserwowana będzie spółka PZU. We wtorek późnym wieczorem wybrano nowego prezesa największego polskiego ubezpieczyciela. W fotelu szefa zasiądzie Michał Krupiński, który od 2011 roku pełnił funkcję prezesa zarządu Merrill Lynch Polska.

Poprzedni prezes Andrzej Klesyk, rezygnacje złożył 8 grudnia, na wniosek Skarbu Państwa, głównego właściciela spółki. Tuż po tej informacji akcje spółki zaczęły mocno tracić na wartości. Od początku grudnia potaniały one o ponad 16 procent. Nowy prezes prawdopodobnie początkowo nie zostanie ciepło przyjęty przez rynek.

Środowa sesja na całym warszawskim rynku akcji rozpocznie się od lekkich spadków. Odreagowanie wzrostów widać już na giełdach w Azji. Indeks giełdy japońskiej stracił prawie 4 procent. Ponad 1 procent poszedł w dół Shanghai Composite.

Przed południem poznamy dane z niemieckiej gospodarki. Nasz zachodni sąsiad pochwali się inflacją producencką. Wzrostu cen nie należy się jednak spodziewać. Według prognoz w grudniu spadły one o 2,2 procent rok do roku. Dzień wcześniej opublikowano poziom inflacji konsumenckiej. Ceny wzrosły w ujęciu rocznym minimalnie (CPI: 0,3 procent).

Jeszcze przed południem pojawi się odczyt stopy bezrobocia z Wielkiej Brytanii. Rynek spodziewa się odczytu na poziomie 5,2 procent. Odsetek osób bez pracy sukcesywnie spada na Wyspach. Jeszcze na początku ubiegłego roku wynosiła 5,7 procent.

W środę popołudniu pojawią się dane gospodarcze z Polski. Będą one dotyczyć wynagrodzeń i zatrudnienia. Informacje te jednak nie będą miały większego znaczenia dla przebiegu sesji na warszawskim pakiecie. GPW jest aktualnie pod większym wpływem czynników zewnętrznych, jak sytuacja w Chinach, co przekłada się na ogólną niechęć do aktywów rynków rozwijających się. Polskie dane dużo większe znaczenie będą miały dla złotego, który po ostatnich wydarzeniach związanych nie tylko z ratingiem naszego kraju, nie notuje dobrej passy.

Pół godziny później danymi o zmianach cen pochwalą się Stany Zjednoczone. Inflacja to w tej chwili jeden z najgorętszych temat w USA. Dotyczy on bowiem kolejnych podwyżek stóp procentowych za Oceanem. To jedyny element układanki, który cały czas znajduje się poza poziomem docelowym Fed. Celem amerykańskiego banku centralnego jest uzyskanie inflacji na poziomie 2 procent. Tymczasem w grudniu rynek przewiduje wzrost cen na poziomie 0,8 procent rok do roku.

Money.pl

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 

Czytaj także
Polecane galerie
Expert od nietzschego
91.208.150.* 2016-01-21 08:14

Ropa na dnie. Ciągnie w dół światowe giełdy

A co ma piernik do wiatraka? Tania ropa to niższe koszty produkcji.
Giełdy w dół ciągnie bańka na wall street.
ateista-realista
83.10.113.* 2016-01-21 07:41

Ale piękna zwałka na Nikkei

A jeszcze piękniejsze zamknięcie ;D
ateista-realista
83.10.113.* 2016-01-21 06:38
Ale piękna zwałka na Nikkei po pierwotnym podbiciu ;) Chiny też już na minusie.
Zobacz więcej komentarzy (138)