Takie sesje jak dzisiejsza, często określane są jako „dni pokoju". Inwestorzy nie robią sobie krzywdy, bo myślami są już przy długim weekendzie. Dziś poznamy również dane o PKB w USA. Normalnie mogłoby wywołać to reakcję na GPW, dziś jednak raczej ta publikacja przejdzie bez echa. **
W ostatnich dwóch komentarzach porannych nieco rozminąłem się z rynkiem. O ile nie docenienie jastrzębiej siły RPP wielkich konsekwencji nie miało, o tyle wczorajsze zachowanie rynku akcji wprawiło mnie w konsternację. Właściwie, tylko sWIG80 zachował się tak jak powinien. Wczorajsze spadki na pozostałych indeksach pozostają dla mnie niezrozumiałe.
Po wczorajszej sesji ukazał się komunikat dotyczący zaangażowania funduszy na rynku akcji. Choć dane dotyczą marca, są bardzo istotne dla naszego rynku. „Według Analiz Online wartość akcji posiadanych przez fundusze na koniec marca stanowiła około 13,6 proc. kapitalizacji warszawskiej giełdy." - czytamy w komunikacie. Tylko w marcu wartość akcji w funduszach zwiększyła się o ok. 13 mld zł. Zarówno OFE, jak i TFI nie mają zbyt dużych możliwości by redukować swoje zaangażowanie. Nie jest tajemnicą, że poszczególne OFE kopiują swoje portfele na wzór liderów w tabelach stóp zwrotu, zaś większość TFI wobec nowych wpłat musi stale zwiększać zaangażowanie na rynku akcji, niż je redukować.
Ostatnie sesje wyglądają więc tak, że akcje które trafiają na rynek od inwestorów którzy boją się korekty, są pieczołowicie skupowane przez zarządzających. Taka sytuacja powoduje, że nawet przy otwarciu na plusie, sesja kończy się spadkami. Dziś sytuacja może wyglądać podobnie. Zapewne po dobrym otwarciu nastąpi dystrybucja akcji. Poznamy co prawda dane o PKB w USA w I kw., ale będzie to istotne dla wydarzeń na parkiecie po przerwie majowej. Dziś zapewne nawet day traderzy nie zarobią swoich 10 proc., jak to mieli w zwyczaju na ostatnich sesjach, co zapowiadają wczorajsze spadki na firmach budowlanych. Takie są jednak reguły sesji przed długim weekendem.