Ten apel jest odpowiedzią na akcję "obywatelskiego nieposłuszeństwa" części dziennikarzy, którzy odmawiają złożenia oświadczeń lustracyjnych.
Dla dziennikarza, który żyje z wypowiadania i spisywania słów, najwyższą wartością jest wiarygodność. Czytelnicy, słuchacze i widzowie muszą mieć gwarancję, że wiadomości i opinie przekazywane im przez media zostały przygotowane przez osoby o szczerych intencjach o czystym sumieniu - w ten sposób sygnatariusze apelu tłumaczą potrzebę lustracji kadr w redakcjach.
"Wiarygodność i rzetelność jest podstawowym warunkiem wykonywania naszego zawodu. To właśnie pozwala nam na ocenianie i rozliczanie osób publicznych i występowanie w imieniu opinii publicznej" - piszą w liście otwartym.
_ Po 15 marca, kiedy w życie wejdą dwie ustawy: lustracyjna i o ujawnianiu akt tajnych służb PRL, oświadczenie lustracyjne będą musieli złożyć wszyscy dziennikarze urodzeni przed 1972 rokiem. Nowe przepisy podzieliły środowisko dziennikarskie. _
Część publicystów, m.in. Ewa Milewicz, Jacek Żakowski i Piotr Najsztub zapowiedziała, że nie podporzadkuje się im. Ich zdaniem taka ingerencja w pracę ich redakcji może zagrozić wolności słowa i podważyć niezależność mediów. Wielu poczuło się dotkniętych koniecznością tłumaczenia się ze swojej przeszłości.
"Akcja zapoczątkowana przez zwolenników bojkotu składania oświadczeń lustracyjnych wystawia na szwank naszą wiarygodność. Nie zgadzamy sie na to, by Polacy sądzili, że dziennikarze nie chcą lustracji. Że z bliżej niejasnych powodów stawiają się ponad prawem i nie zgadzają się na rozliczenie ich przeszłości. (...) Oświadczenie, że nigdy nie współpracowaliśmy ze służbami specjalnymi PRL nie jest dla nas niczym upokarzający. Jest czyś oczywistym" - piszą z kolei ludzie mediów, którzy popierają lustrację.
Pod listem podpisali się m.in. Magdalena Bajer, Krzysztof Czabański, Ewa Czaczkowska, Anita Gargas, Grzegorz Górny, Roman Graczyk, Krystyna Grzybowska, Igor Janke, Jacek Karnowski MIchał Karnowski, Joanna Lichocka, Marek Margiełowski, Paweł Lisicki, Paweł Milcarek, Krystyna Mokrosińska, Jan Pospieszalski, Maciej Rybiński, Piotr Semka, Krzysztof Skowroński, Piotr Skwieciński, Dorota Wysocka-Schnepf, Kuba Sufin, Bronisław Wildstein, Piotr Zaremba, Rafał Ziemkiewicz.
- Jeżeli grzebiemy komuś w życiu, to swoje też musimy wystawić na talerz - mówi Krystyna Mokrosińska, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Podobnego zdania jest szef radiowej Trójki Krzysztof Skowroński. - Zgadzam się z ideą lustracji dziennikarzy, dziwię się jej przeciwnikom - dodaje.
"Rzeczpospolita" przypomnia, że także Rada Etyki Mediów poparła lustarcję dziennikarzy.