wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
500 złotych na dziecko. Kompendium wiedzy na temat sztandarowego programu PiS

500 złotych na dziecko. Kompendium wiedzy na temat sztandarowego programu PiS

Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
W czwartek Sejm przyjął program Rodzina 500 plus, zakładający m. in. wypłatę 500 złotych na dziecko. Po burzliwej debacie w parlamencie za przyjęciem projektu zagłosowali posłowie PiS, PSL oraz część przedstawicieli klubu Kukiz'15 oraz dwóch członków PO. Przeciwni wprowadzeniu programu byli posłowie Nowoczesnej Ryszarda Petru. Oto wszystko, co powinieneś wiedzieć o tym programie.

- To święto polskiej rodziny - mówiła przed głosowaniem premier Beata Szydło. Program jest realizacją jednej z głównych obietnic, powtarzanych przez Prawo i Sprawiedliwość w jesiennej kampanii wyborczej.

Po przyjęciu przez Sejm projekt trafi do Senatu, a następnie do podpisu prezydenta. Pośpiech jest wskazany, bo pierwsze wypłaty pieniędzy przez samorządy resort rodziny zaplanował już na początek kwietnia. Jeśli w niektórych samorządach nie zdążą, to wniosek o 500 złotych będzie też można zgłosić w tym roku wyjątkowo do końca czerwca. W takim przypadku, jak zapewniała w czwartek w Sejmie minister Rafalska, rodzina jednorazowo otrzyma wyrównanie za kwiecień, maj i czerwiec.

W tej chwili rocznie rodzi się w Polsce około 360 tysięcy dzieci. - Jeśli ta liczba przekroczy 400 tysięcy w najbliższych latach, to będziemy mogli uznać, że program jest sukcesem - powiedziała money.pl minister pracy Elżbieta Rafalska.

Koszty programu w 2016 roku mają wynieść około 17, a w kolejnych, już pełnych latach ponad 20 miliardów złotych. W sumie przez najbliższą dekadę na program ma być przeznaczonych ponad 240 miliardów.

Według założeń projektu przygotowanego przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w najbliższej dekadzie dzięki dodatkowi urodzić ma się 288 992 nowych dzieci. Jak podliczył money.pl, oznacza to, że jedno dziecko będzie kosztować dokładnie 839 tys. 358 zł.

Bez wniosku ani rusz

Na początku tego tygodnia Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wydało również rozporządzenie, w którym pokazało, jaki wniosek trzeba będzie złożyć, żeby ubiegać się o dodatek na dziecko.

Czy 500 złotych na dziecko rozwiąże problemy demograficzne?

tak
nie

dziękujemy za oddanie głosu

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Podzielono go na dwie części. Aby dostać 500 zł, w pierwszej kolejności należy wpisać dane osobowe rodzica (m.in. imię, nazwisko, adres zamieszkania, obywatelstwo itp.). W drugim natomiast powinny znaleźć się dane dziecka lub dzieci, czyli ich imiona i nazwiska, numery PESEL, datę i miejsce narodzin, a także ich obywatelstwo i stan cywilny.

Poza dwoma częściami formularza osoby chcące otrzymać pieniądze także na pierwsze dziecko muszą złożyć oświadczenie o dochodach. Co trzeba będzie do niego wpisać? Tylko i wyłącznie dochody jakich nie mamy wpisanych do rocznego rozliczenia podatkowego.

Dane z urzędów skarbowych gminy ściągną sobie same. W oświadczeniu o dochodach podać trzeba więc np. ile wyniosły dochody z gospodarstwa rolnego, renty, emerytury i zasiłki kombatanckie, pieniądze zarobione poza Polską, alimenty, diety, ekwiwalenty za deputaty węglowe, pomoc socjalna, stypendia (studenckie, doktoranckie, sportowe, szkolne).

Wniosek jest o tyle ważny, że bez niego nie ma szans na otrzymanie świadczenia. Co więcej, ten sam dokument trzeba będzie składać co roku. W czwartek w Sejmie przepadła poprawka, w której opozycja wnosiła o to, żeby raz złożony wniosek obowiązywał do ukończenia przez dziecko 18. roku życia, a nowy formularz trzeba było składać tylko w wypadku dużych zmian w rodzinie (na przykład dochodu, czy narodzin kolejnego dziecka).

Dokumenty przyjmować będą samorządy, czyli urzędy miasta lub gminy.

Dla kogo świadczenie?

Na 500 złotych co miesiąc mogą liczyć nie tylko rodzice, ale również opiekunowie prawni lub faktyczni dziecka, a pieniądze przysługiwać będą aż do ukończenia przez pociechy 18. roku życia. W sumie więc polskie rodziny dostaną przez ten czas ponad 100 tysięcy na dziecko. Za wypłacanie świadczenia ma być odpowiedzialna gmina, czyli wójt, burmistrz lub prezydent miasta.

Co ciekawe, program nie będzie dotyczył tylko Polaków, ale też cudzoziemców - pod warunkiem jednak, że prawo krajów, z których pochodzą, daje im możliwość pobierania zasiłków za granicą.

Pieniędzy nie dostaną rodzice, których dziecko pozostaje w związku małżeńskim lub pobiera 500 złotych na własne dziecko. O świadczeniu w Polsce mogą również zapomnieć emigranci, którzy za granicą pobierają świadczenie o podobnym charakterze.

Obawiać się nie muszą te rodziny, które pobierają pieniądze z pomocy społecznej. Jak zapewnia resort rodziny, 500 złotych nie będzie się w tym przypadku wliczać do dochodu, koniecznego do ustalenia tego typu świadczeń.

Więcej na temat formalnych wymogów, stającymi przed rodzicami chcącymi otrzymać 500 złotych na dziecko pisaliśmy już na łamach naszych serwisów.

Co z pełnoletnimi dziećmi?

Najwięcej kontrowersji wśród komentatorów i przyszłych beneficjentów programu budzi kwestia dzieci pełnoletnich. Często bowiem zdarza się, że po ukończeniu 18. roku życia nie idą one do pracy, ale w dalszym ciągu są na utrzymaniu rodziców. Przepisy ustawy nie traktują ich wtedy jednak jako dzieci.

Przykład 1

W rodzinie jest trójka dzieci - 19-latek, 16-latka i 7-latek. Dochód na jedną osobę wynosi w tym przypadku 1400 złotych. Na potrzeby programu, rodzina ta jest traktowana jako posiadająca dwójkę dzieci, bo najstarsze skończyło już 18 lat. Rodzicom będzie więc przysługiwać tylko 500 złotych na 7-latka. Ale tylko przez 24 miesiące. Gdy bowiem córka osiągnie pełnoletniość, najmłodsze dziecko stanie się jedynym w rodzinie. O jakimkolwiek dodatku można więc będzie zapomnieć. I nie ma przy tym znaczenia, że dwójka pełnoletnich dzieci studiuje, wciąż mieszka w domu i są na utrzymaniu rodziców.

Kolejna wątpliwość dotyczyła rodzin niepełnych lub tzw. patchworkowych, w których jeden z rodziców ma potomstwo z poprzednich związków. W takim przypadku o prawie do świadczenia decydować będzie to, z kim dziecko zamieszkuje na co dzień.

W pierwotnej wersji projektu obowiązywała zasada "kto pierwszy ten lepszy". Mogło się zatem zdarzyć, że ojciec, który w ogóle nie opiekuje się dzieckiem, ubiegnie matkę, która potomka utrzymuje. Ostatecznie jednak zasada została wykreślona i prawo do pieniędzy ma ten z rodziców, który utrzymuje dziecko. W przypadku jednoczesnej opieki, 500 złotych ma być dzielone proporcjonalnie.

Będzie więcej ślubów?

Ustawa oprócz wzrostu liczby urodzeń, zupełnie przypadkowo może się również przyczynić do większej liczby ślubów. W niektórych przypadkach bowiem, sformalizowanie związku może oznaczać dodatkowe pieniądze na dzieci.

Przykład 2

Mam dwójkę małoletnich dzieci, ale zarabiam na tyle dużo, że 500 złotych przysługuje mi tylko na jedno z nich. W dokładnie takiej samej sytuacji jest mój partner, z którym żyję w wolnym związku. Czy jeśli weźmiemy ślub, to będą nam przysługiwać pieniądze już nie na dwójkę, a na trójkę dzieci?

Rzeczywiście, w takiej sytuacji, gdy wspólne gospodarstwo domowe zostanie "usankcjonowane" ślubem, rodzina może liczyć na 500 złotych więcej. - Ślub to rodzina - poinformował nas niedawno wiceminister Bartosz Marczuk.

W takim wypadku rodzina będzie liczyć sześć osób, w tym czworo dzieci. 500 złotych przysługiwać będzie natomiast na troje z nich. Ślub jest jednak w takim przypadku wymagany, bo skoro partnerzy nie mają wspólnych dzieci, dopiero wtedy można mówić o "rodzinie". Bez formalizacji związku zarówno matka, jak i ojciec dostaną po 500 złotych tylko na swoje drugie dziecko.

Więcej przykładowych sytuacji, dotyczących rodzin niepełnych, patchworkowych, z dziećmi pełnoletnimi, płacących alimenty czy emigrantów przeczytasz w naszych poprzednich materiałach, dostępnych pod tym adresem.

 

Sprawdź, w jakich miastach możesz otrzymać 500 zł na dziecko (tutaj).

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
IWONA508
79.184.233.* 2016-02-14 13:09
PANI SZYDŁOWA DOSTAŁA SIĘ DO KORYTA I NIE MA 500 + NA PIERWSZE DZIECKO,CHOCIAŻ OBIECAŁA PRZED WYBORAMI A TERAZ TO GADA ŻE SIĘ PRZEJĘZYCZYŁA.JAKIE PANI DOTRZYMAŁA SŁOWO,CHYBA SIĘ PANI SZYDŁOWA MYLI.NAJWAŻNIEJSZE BYŁO SIĘ DOSTAĆ DO KORYTA.
Piotr1008
79.184.68.* 2016-02-12 19:42
Chociaż kibicuje temu projektowi to obawiam się iż budżet nie wytrzyma takiego obciążenia, tak naprawdę każdy zdaje sobie z tego sprawę ale boi się o tym myśleć. Państwo będzie musiało wyciągnąć brakujące miliardy złotych z kieszeni podatników czyli chcieli dobrze ale wyszło jak zawsze. Zapłacimy Wszyscy za sztandarowy projekt PIS-u. Głosowałem na nich i nie żałuje, przynajmniej coś robią i mają cohones a nie jak mięczaki i cwaniaczki z platformy.
lico
93.174.25.* 2016-02-12 18:49
kolejny podział, tym razem dzieci. We wszystkich uregulowaniach, dziecko uczące sie mogo korzystać ze świadczeń do 25 rż, aler nie w 500+. Mimo, że mam 3 dzieci, (19, 18 i 16) to na 500 od zł akurat mi się nie należy. Wq czym moje dzieci są gorsze pytam?
Zobacz więcej komentarzy (597)