Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Powrót inflacji po ponad 2 latach przerwy. Ceny rosną szybciej od prognoz

Powrót inflacji po ponad 2 latach przerwy. Ceny rosną szybciej od prognoz

Fot. jarmoluk / pixabay (CC0 Public Domain)

Po 29 miesiącach przerwy, średni poziom cen w sklepach - w porównaniu rok do roku - wzrósł. Oznacza to powrót inflacji i to od razu w wysokości 0,8 proc. W listopadzie wskaźnik był równy zero.

Główny Urząd Statystyczny opublikował właśnie wstępne wyliczenia dotyczące zmiany średniego poziomu cen dóbr i usług konsumpcyjnych. Zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów, w grudniu mieliśmy do czynienia z podwyżką cen względem ich poziomu z grudnia 2015 roku. Zaskoczeniem jest jednak skala tej zmiany, bo zakładano inflację na poziomie 0,5 proc.

Dużą zmianę cen widać nie tylko w skali roku, ale też w ciągu miesiąca podwyżki są wyjątkowo duże. Względem listopada jest to 0,7 proc. Ostatnia miesięczna zmiana była na poziomie zaledwie 0,1 proc.

Powrót inflacji nie zaskoczył m.in. Adama Rucińskiego, prezesa firmy doradczej BTFG, który w rozmowie z IAR wskazywał, że przemawiają za tym m.in. rosnące ceny ropy, co przekłada się na wzrost cen paliw na stacjach benzynowych.

- A paliwa to istotny komponent wszystkich elementów cenotwórczych - wyjaśnia ekspert.

Eksperci szacują, że wzrost cen nie jest tylko jednorazowy. Powinniśmy mieć teraz do czynienia z długoterminową tendencją. W kolejnych miesiącach wskaźnik ten może dobić do 1 proc.

Według prognoz NBP, średnioroczna deflacja konsumencka wyniesie 0,6 proc. w tym roku, ale już w przyszłym roku mamy mieć do czynienia ze wzrostem cen na poziomie 1,3 proc., a w 2018 roku 1,5 proc.

Już wiadomo, że w nowym roku będziemy płacić wyższe rachunki za prąd. W połowie grudnia prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził nowe taryfy. W efekcie suma na rachunkach będzie wyższa o około 4 proc. niż obecnie. Oznacza to, że rocznie statystyczna rodzina zapłaci kilkadziesiąt złotych więcej.

Nie mamy dobrych informacji dla miłośników nabiału. Ceny masła i mleka po miesiącach dołowania zaczęły ostatnio rosnąć i wiele wskazuje, że będą rosły nadal. Również mięsożercy nie będą się mieli z czego cieszyć - wołowina i wieprzowina będą droższe. Pogłowie świń i krów w naszym kraju spada, a popyt rośnie. Więcej na temat cen w przyszłym roku pisaliśmy TUTAJ.

Szczegółowe informacje na temat kształtowania cen towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu, z podziałem no konkretne kategorie towarów i usług poznamy dopiero 13 stycznia. Wtedy też GUS może zweryfikować swoje wstępne wyliczenia. Ostatecznie może się więc okazać, że ogólny wynik będzie nieco inny.

Nawet lekka korekta nie zmieni faktu, że dobiegła końca era deflacji w Polsce. Wcześniej, po 1990 roku, nigdy nie mieliśmy do czynienia z podobną sytuacją. Pod koniec 2014 roku w WP money pytaliśmy ekonomistów o możliwe skutki deflacji, szczególnie w przypadku, gdyby miała się przedłużać (pierwotnie prognozowano, że nie potrwa to dłużej niż do końca 2015 roku). Chociaż opinie nie sugerowały katastrofy, to jednak eksperci przestrzegali, że taka sytuacja może mieć negatywne skutki: "kiedy mamy deflację, ze względu na spadek cen, produkcja staje się mniej opłacalna, zamówienia odsuwa się w czasie i gospodarka popada w recesję".

Po ponad dwóch latach okazało się, że z okresu deflacji wyszliśmy bez większych problemów. Nasza gospodarka rosła w tempie co najmniej 3 proc., wyróżniając się na tle innych krajów Europy. Dopiero ostatnio PKB wyraźnie wyhamowało, jednak przy wyniku na poziomie 2,5 proc. trudno mówić o jakiejkolwiek recesji. Ma to związek raczej z krótkoterminowym, aczkolwiek dużym ograniczeniem inwestycji, na które akurat okres spadku cen często działa pozytywnie, bo wtedy też banki centralne obniżają stopy procentowe, co uczynił także NBP.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
anty
2017-03-12 12:55
Dobra zmiana nadchodzi. Pracujący dostają kolejne ciężary na barki... Ale co tu narzekać, obecnego rządu nie wybrały przecież krasnoludki...
Roberto9999
2016-12-31 21:55
Zaczynamy odczuwać skutki dobrej zmiany.
co klasa to klasa jak ciapate
2016-12-31 17:31
Po bierze przykład od kogo ? jakoś nie potrafię tego sformułować Poseł szperacz czy jakoś inaczej
Pokaż wszystkie komentarze (101)