wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Jak Gierek pomógł III RP, czyli co po 45 latach zostało nam po słynnym haśle

Jak Gierek pomógł III RP, czyli co po 45 latach zostało nam po słynnym haśle

 

 

To już 45 lat od najsłynniejszego hasła PRL. 25 stycznia 1971 roku Edward Gierek na spotkaniu ze stoczniowcami zadał jedno pytanie: "Pomożecie?". Legenda mówi, że usłyszał gromkie "pomożemy!", faktycznie w Gdańsku odpowiedziano jedynie oklaskami. Po dziesięciu latach Gierek odszedł z urzędu, a po dwudziestu odrzucono cały system. Zaciągnięte przez niego długi zostały z nami do 2012 r. Z inwestycji korzystamy do dziś. Nadal co szósty Polak mieszka w budynkach z epoki gierkowskiej.

W latach 80. na manifestacjach Solidarności można było usłyszeć: "Wracaj Gierek do koryta. Lepszy złodziej niż bandyta". Do dziś Gierka wspomina się zresztą, jako najlepszego z pierwszych sekretarzy. Profesor Antoni Dudek, historyk specjalizujący się w PRL, tłumaczy, że to efekt nostalgii za młodością wśród wyżu demograficznego, który wszedł w dorosłość właśnie w latach 70. Dobrze o Gierku mówią nawet politycy PiS - Jarosław Kaczyński kilka lat temu stwierdził, że to "komunistyczny, ale jednak patriota".

- Nie wiem, czy ktoś chciałby dziś naprawdę jeść prawdziwą "kiełbasę jak za Gierka", ale w pamięci zapisane mamy co innego: bezpieczeństwo socjalne, mieszkania, przenosiny setek tysięcy ludzi ze wsi do miast. O opresjach szybko się zapomina - tłumaczy historyk.

Co można było kupić za Gierka, a co dziś?
1960197019802016
Źródło: roczniki statystyczne
Cena Ile za średnią pensję? Cena Ile za średnią pensję? Cena Ile za średnią pensję Cena Ile za średnią pensję
chleb 1,75 zł 432,6 szt. 2,50 zł 580,4 szt. 4,19 zł 784,7 szt. 1,60 zł 2675,5 szt.
schab 44 zł 17,2 kg 66 zł 22 kg 90 zł 36,5 kg 15,11 zł 283 kg
margaryna (za kg) 28 zł 27 kg 34 zł 42,7 kg 26 zł 126,4 kg 8,96 477 kg
litr benzyny b.d. b.d. 6,50 zł 223,2 l 18 zł 182,6 l 4,03 zł 1062 l
Telewizor 9 000 zł 0,1 szt. 7 800 zł 0,2 szt. 6 700 zł 0,5 szt. 1 500 zł 2,85 szt.
prąd (1 kWh) 0,39 zł 1941 kWh 0,90 zł 1612 kWh 0,90 zł 3651 kWh 0,56 zł 7644 kWh

 

Dekada Gierka - czas inwestycji

Przejazd z Warszawy do Krakowa pociągiem Pendolino w nieco ponad dwie godziny możliwy jest dziś dlatego, że w latach 70. powstała Centralna Magistrala Kolejowa. To nadal najszybszy i najnowocześniejszy odcinek torów w Polsce. Przez lata jedyną trasą szybkiego ruchu w Polsce była Trasa Katowicka, potocznie zwana "gierkówką".

Budowę niezależności energetycznej – wówczas jeszcze od Związku Radzieckiego – także zapoczątkował Gierek. W 1975 uruchomiono w Gdańsku Naftoport, który stał się naturalną alternatywą dla dostaw ropy ze Wschodu (początkowo dostawy surowca szły z "zaprzyjaźnionej" Libii rządzonej przez Muammara Kaddafiego). Razem z portem powstała rafineria, którą dziś znamy jako koncern Lotos. Jednocześnie rozpoczęto budowę rurociągu zapewniającego dostawy ropy z Gdańska do Płocka.

W tym samym czasie podjęto się budowy kopalni Bełchatów oraz elektrowni o tej samej nazwie. Pod Łodzią powstała do dziś największa na świecie siłownia na węgiel brunatny. Obecnie perła w koronie państwowego koncernu PGE wytwarza ok. 20 proc. polskiego prądu. Lista inwestycji jest jeszcze długa: Linia Hutnicza Szerokotorowa, Fabryki Samochodów Małolitrażowych w Tychach i Bielsko-Białej (dziś kluczowe dla koncernu Fiat), gigantyczna Huta Katowice.

W internecie powstała nawet "Mapa Gierka", na której naniesione są inwestycje związane z okresem jego rządów. Można tam znaleźć zarówno informacje o "największym domu handlowym w mieście" czy nowym akademiku, ale także dziesiątkach zakładów powstałych lub rozbudowywanych w tamtym okresie.

Warto wiedzieć, że co szósty Polak mieszka w mieszkaniu lub domu powstałym właśnie w dekadzie Gierka. Z danych z ostatniego spisu powszechnego wynika, że w budynkach z lat 1971-1978 żyje 16,2 proc. z nas (Gierek był pierwszym sekretarzem PZPR od grudnia 1970 do września 1980). W te dziewięć lat zbudowano tyle mieszkań, co w wolnej Polsce do 2008 roku.

Ile osób mieszka w mieszkaniach z PRL?
Rokdo 19181919-441945-701971-781979-881989-20022003-072008-11W budowie i nieustalone
Spis Powszechny, GUS
Proc. mieszkań 8,9 11,1 24,1 16,2 16,9 11,7 4,4 2,9 3,8

- Głód mieszkaniowy był ogromny i rzeczywiście skala inwestycji porażała. Ciemną stroną jest słaba jakość budynków. I przede wszystkim estetyka. Do dziś straszą nas w polskich miastach gigantyczne bryły szarego betonu - mówi prof. Antoni Dudek. Inna sprawa, że w odróżnieniu od dzisiejszych realiów razem z budynkami mieszkalnymi za Gierka stawiano też nowe przedszkola, szkoły, ośrodki zdrowia.

- Wybudowano wtedy 5 mln mieszkań. Trzeba było czekać na nie 5-6 lat, ale dostawało się mieszkanie i można było je utrzymać bez brania kredytów na 30 lat we franku szwajcarskim - odpowiada prof. Paweł Bożyk, który w latach 70. był głównym doradcą Edwarda Gierka.

O gigantycznych kredytach zaciągniętych przez PRL za czasów jego rządów, słyszeć nie chce. Przyznaje jedynie, że dług był, ale głównie dlatego, że przestano go spłacać w latach 80. Twierdzi też, że wszystkie przedsiębiorstwa, które wtedy powstały, miały olbrzymią wartość, którą po przemianach ustrojowych rozkradziono.

- To były miliardy dolarów. Proszę popatrzeć, ile warte są dziś te sprywatyzowane firmy. Już pod koniec lat 70. zgłaszali się do nas Niemcy, którzy chcieli kupić udziały w naszych przedsiębiorstwach. Tak było na przykład z zakładami metalurgicznymi w Elblągu. Nie było jednak woli politycznej, bo jak by to wyglądało, że w gospodarce socjalistycznej mamy firmy z RFN. W ten sposób chciano się też pozbyć Gierka – dodaje prof. Bożyk.

Z jego wizją nie zgadza się profesor Dudek. W rozmowie z money.pl przyznaje, że część firm miała sporą wartość, ale nie była to zasługa jedynie Edwarda Gierka.

- Tu mamy do czynienia z klasycznym błędem w rozumowaniu. Przecież te firmy często powstawały nie tylko za Gierka. Poza tym na ich wartość składała się gigantyczna praca Polaków – dodaje.

I wymienia nietrafione inwestycje jego ekipy takie, jak zakup licencji na francuskie autobusy Berliet. To, co spisywało się na Riwierze Francuskiej, nie zdało egzaminu, gdy do Polski przyszła zima. Autobusy po prostu stawały w miejscu. Czasami zakupione licencje marnotrawiono, jak w przypadku traktorów Massey-Ferguson-Perkins – dokumenty w tej sprawie podpisano w 1974 roku, ale pierwsze maszyny zjechały z taśm montażowych dopiero dziesięć lat później.

Zanim jednak okazało się, że w wiele zakładów przeinwestowano, dla innych kupiono stare technologie, a w większości po prostu centralne planowanie się nie sprawdziło, polska gospodarka rosła w siłę. PKB na osobę urosło z 4,4 tys. dol. w 1970 roku do ponad 6,1 tys. w osiem lat później. A PRL w Europie był pokazywany jako gospodarczy tygrys.

- To wynik strategii przyjętej w grudniu 1971 roku, którą komuniści nazwali "strategią przyspieszonego rozwoju". U jej podstaw leżało przekonanie, że skoro gospodarka socjalistyczna dotarła do krańca własnych możliwości rozwoju, jedynym sposobem na jej dalsze funkcjonowanie jest sięgnięcie po kredyty z zachodnich banków - tłumaczy w wywiadzie dla tygodnika "Uważam Rze Historia" dr Paweł Sasanka z Instytutu Pamięci Narodowej.

Plany PRL-owskich dygnitarzy połączyły się z okresem, w którym kredyty były po prostu tanie. Oprocentowanie spadało, bo kraje żyjące z produkcji ropy naftowej bogaciły się tak szybko, że nie wiedziały co z nadmiarem gotówki robić. Pomysł był więc taki, by tanio pożyczyć, szybko spłacić i uczynić socjalizm znośnym dla Polaków.

Obok inwestycji w zakłady produkcyjne postawiono więc właśnie na konsumpcję wewnętrzną. Stąd wielka płyta, idea zmotoryzowania kraju w postaci samochodu maluch czy później także poloneza.

Płaca realna uśredniając wzrosła w kilka lat aż o 50 proc. Zaniechano kolektywizacji wsi za wszelką cenę. Nowe Ursusy zaczęły trafiać także do rolników indywidualnych.

- Gomułka obkładał rolników parapodatkami. Gierek wprowadził dobrowolną kontraktację, więc ten rynek nieco uwolniono. To za jego rządów pojawiły się też na wsi ubezpieczenia społeczne. Wcześniej ich nie było. Ta zasługa wynikała jednak z tego, że wszędzie na świecie dochodziło do podobnych zmian - tłumaczy prof. Dudek.

Spożycie artykułów żywnościowych
Rok19601970197519771990
Dane na głowę mieszkańca. Źródło: roczniki statystyczne
Mięso 42,5 kg 53 kg 70,3 kg 69,1 kg 68,6 kg
Ryby 4,5 kg 6,3 kg 7,2 kg 7,6 kg 5,4 kg
Cukier 27,9 kg 39,2 kg 43,2 kg 41,5 kg 44,1 kg
Ziemniaki 223 kg 190 kg 173 kg 168 kg 148 kg
Masło 4,7 kg 6,0 kg 7,4 kg 8,1 kg 6,2 kg
Herbata 115 gram 266 gram 400 gram 467 gram b.d.

Sekretarz dogląda wschodzącego zboża

Po Gomułce, o którym krążyły legendy, że zakazywał sprowadzania dewizowej kawy, bo uważał ją za burżuazyjny wymysł, Gierek był niczym dobry wujek z Ameryki. Zresztą to dzięki niemu w polskich domach zaczęły pojawiać się telewizory, a w telewizji zagraniczne filmy. Media stały się jednocześnie gigantyczną machiną propagandową (w szczególności telewizja), w której głównym celebrytą był sam pierwszy sekretarz doglądający wschodzącego zboża, sprawdzający, jak wygląda wytop stali oraz kontrolujący produkcję proszku do prania.

- Pod tym względem sprawdzał się świetnie. Był dużo bardziej normalny i przyjazny niż poprzednicy. Oczywiście to wszystko było ustawiane, ale w telewizji wyglądało świetnie – mówi prof. Dudek.

Pierwszy raz w historii w prasie pojawiły się też prywatne zdjęcia szefa KC PZPR. Słynna jest jego fotografia, na której piłkami bawi się z wnukiem. A o żonie Gierka zaczęto plotkować, że samolotem lata do Paryża do fryzjera - choć to oczywiście w oficjalnej prasie już nie przechodziło.

- Gierek rzeczywiście zaczął też tolerować opozycję. Nie zapominajmy jednak, że to cały czas był ustrój antydemokratyczny. Z SB, UB, ścieżkami zdrowia. Tu niewiele się zmieniło – przypomina prof. Dudek.

System budowany przez "nowoczesnego" pierwszego sekretarza szybko zaczął się też rozbrajać. Z niewiadomych powodów nie udało się załatwić najważniejszego z punktu widzenie Polaków problemu – braku mięsa. Prof. Dudek śmieje się, że to do dziś niewyjaśniona zagadka PRL, dlaczego w rolniczym kraju po prostu brakowało kiełbasy. Aby braki uzupełnić dochodziło do takich paradoksów jak zakup paszy za dewizy. Zachodnie pożyczki dosłownie więc przejadano.

Tymczasem od połowy lat 70. kredyty na rynkach międzynarodowych - w efekcie kryzysu naftowego - zaczęły drożeć. Peerelowską gospodarkę dławić zaczęły też drożejące surowce, na co nie był przygotowany energochłonny przemysł. Już w 1975 roku około jedna trzecia całego eksportu szła na spłatę długu. Pętla powoli się zaciskała.

Szukając oszczędności próbowano wprowadzać podwyżki. Najpierw w sposób zawoalowany. Na przykład rzucano do sklepów niewielką partię kiełbasy krakowskiej za 17 zł. Na półce pojawiała się zaraz obok niej większa dostawa kiełbasy małopolskiej w cenie już 25 zł. Później pod hasłem „nowych cen” w 1976 roku podniesiono ustawowo ceny mięsa o ok. 70 proc., masła i serów o 50 proc. A cukru nawet o 100 proc. Na ten produkt miesiąc później wprowadzono z resztą kartki.

Takiej "pomocy" od Gierka społeczeństwo przyzwyczajone do rosnącej stopy życiowej znieść już nie chciało. Pod koniec czerwca doszło do strajków w wielu zakładach. Największe brutalnie stłamszone protesty miały miejsce w Radomiu. To po nich bierna dotąd opozycja zaczęła się organizować. A robotnicy rozmawiać z inteligencją.

Co dał Polakom Gierek?
1960197019751980
Dane na głowę mieszkańca. Źródło: roczniki statystyczne
Buty 2,6 szt. 3,9 szt. 3,8 szt 3,7 szt.
Piwo 22,8 l 31,6 l 36,8 l 30,4 l
środki do prania 6 kg 6,2 kg 7 kg 8,6 kg
gierek, pomożecie, inwestycje gierka, inwestycje prl
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Zenon 102
5.172.247.* 2016-01-31 11:08
poprzednia epokę krytykują najwięksi złodzieje i kombinatorzy czyli żydzi odwracając uwagę społeczności
Zenon 102
5.172.247.* 2016-01-31 10:58
za tow. Gierka nikt nie żebrał , nikt po kanałach nie spał i nie żył w pustostanach , nie grzebał po śmietnikach, dziś żydosolidarnośc wmawia ludziom jak to teraz dobrze a jak przedtem w odbudowującej sie z gruzów Polsce było zle
Antoni485
88.156.138.* 2016-01-30 19:57
Polska od 25 lat zsuwa się w niebyt. Jeszcze następne 25 lat i będziemy za Białorusią lub nas już nie będzie.
Jestem ciekawy czy grabarze polskiego przemysłu m. in. L Balcerowicz , L.Wałęsa mieli przystawiony pistolet do głowy, czy też robili to z własnej głupoty.
Porównywanie nie ma większego sensu ze względu na postęp techniczny, np. telefony komórkowe, laptopy.
"Dygnitarz" - to głównie obowiązki a nie pieniądze.
Kto nie "politykował" to żył bezpiecznie.
Zobacz więcej komentarzy (842)