Heineken narzeka na Rio. Nie takiej reklamy oczekiwał
Według firmy liczba sponsorów jest zbyt duża, co nie pozwala wyróżnić się globalnej marce.
Heineken, trzeci co do wielkości producent piwa na świecie i jeden z głównych sponsorów igrzysk olimpijskich w Rio de Janerio, nie jest zadowolony ze sposobu promowania jego marki podczas tego wydarzenia - podaje portal Bloomberg.
Według producenta piwa z Amsterdamu liczba sponsorów igrzysk w Rio jest zbyt duża, co nie pozwala wyróżnić się globalnej marce wśród mniejszych firm obecnych na olimpiadzie. Tym samym obniża to skuteczność tego rodzaju reklamy.
- Nie widzę różnicy pomiędzy globalnym a lokalnym sponsorem - skomentował na łamach portalu Hans Erik Tuijt, dyrektor odpowiedzialny za patronaty i kontrakty sponsorskie marki Heineken. Wielkość loga na specjalnych planszach sprawia, że konsument ma problem z ich rozróżnieniem.
Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janerio sponsoruje 60 firm, które podzielono na trzy grupy: oficjalny sponsor, oficjalny kibic i oficjalny dostawca. Każda z 12 największych firm zapłaciła po miliard dolarów, aby móc skorzystać z tego rodzaju reklamy.
Pieniądze pozyskane od sponsorów to 20 procent przychodów uzyskanych podczas igrzysk. Problem dużej liczby firm chcących wyłożyć pieniądze na igrzyska może dotyczyć kolejnej olimpiady, która odbędzie się w Japonii w 2020 roku. Eksperci szacują, że sponsorów może być nawet osiemdziesięciu.
Największym kontraktem sponsorskim dla Heinekena nie jest jednak olimpiada w Rio. Pierwsze miejsce na liście zajmuje piłkarska Liga Mistrzów, która trwa dziewięć miesięcy, a liczba sponsorów jest ograniczona do siedmiu. We wrześniu producenta piwa będzie również sponsorował wyścig Formuły 1 o Grand Prix Włoch.