Potęga Chin rośnie. Media: efekt polityki Trumpa
Atakując Iran, Donald Trump dał Chinom szanse na umocnienie globalnych wpływów gospodarczych, spopularyzowanie waluty i zgarnięcie strategicznych zysków - ocenia w poniedziałek w artykule redakcyjnym "Financial Times" przed wizytą prezydenta USA w Pekinie.
Gdy USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran, zwolennicy Trumpa uporczywie głosili, że wojna zdusi wzrost Chin, które sprowadzają znaczną część surowców energetycznych z Bliskiego Wschodu. Jednak chińska gospodarka dość dobrze zniosła szok paliwowy. A przede wszystkim konflikt z Iranem otworzył Pekinowi drogę do dalszej ekspansji - uznała redakcja "FT".
Wzrost cen ropy i problemy z jej podażą na globalne rynki skłoniły państwa do przyspieszenia rozwoju alternatywnych źródeł energii. To kolosalna szansa dla chińskich firm, które odpowiadają za co najmniej 70 proc. globalnych mocy produkcyjnych w sferze zielonych technologii. Od początku wojny eksport chińskich paneli słonecznych i baterii gwałtownie przyspieszył - wyjaśnia brytyjski dziennik.
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
"Kapryśne podejście Trumpa" do polityki zagranicznej zniechęciło do USA wielu ich partnerów i podbudowało pozycję Chin na arenie międzynarodowej. Sondaż firmy Morning Consult dowodzi, że odkąd w kwietniu 2025 roku prezydent USA zapowiedział nałożenie ceł na import z większości krajów, Chiny są konsekwentnie oceniane pozytywnie i lepiej niż Stany Zjednoczone.
Zdaniem redakcji "FT" Pekin może przekuć ten wzrost popularności na lepsze stosunki ekonomiczne zarówno z krajami rozwiniętymi, jak i wschodzącymi gospodarkami.
Państwa stawiają na juana. Oto powód
Wojna doprowadziła również do częstszego wykorzystywania juana jako waluty transakcji międzynarodowych. Rosnące zainteresowanie źródłami czystej energii i rządowymi obligacjami Chin zwiększyło popyt na juana, zwłaszcza że chińska gospodarka ma się dobrze na tle tych krajów, które bardziej ucierpiały z powodu wzrostu cen surowców. Co więcej, niektóre państwa częściej sięgają po juana, by uchronić się przed zawirowaniami w notowaniach dolara - wyjaśnia dziennik.
Zwolennicy Trumpa "mogą wciąż wierzyć, że prezydent gra w inteligentne szachy czterowymiarowe. Ale prawda jest taka, że ta jego wojna wzmocniła na szachownicy pozycję Chin" - konkluduje redakcja "FT".
źródło: PAP