Chcą całkowicie zakazać kryptowalut. Co jest w ustawie PiS?
Posłowie PiS wycofali projekt ustawy dotyczący rynku kryptoaktywów i złożyli nowy, który przewiduje zakaz prowadzenia działalności kryptowalutowej w Polsce.
Propozycja nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, pod którą podpisało się 17 posłów PiS, trafiła do Sejmu w poniedziałek, czyli w przeddzień rozpoczynającego się posiedzenia Sejmu, na którym zaplanowano pierwsze czytania kilku projektów dotyczących rynku kryptowalut - w tym złożonego po raz trzeci rządowego, prezydenckiego oraz tego, który w kwietniu złożyła grupa posłów PiS.
Kryptowaluty. Jest nowy projekt PiS
Złożony w poniedziałek projekt przewiduje zakaz prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów w Polsce.
"Porównania w pewnym sensie adekwatne". Zondacrypto jak Amber Gold?
"Zgodnie z proponowanymi zapisami prowadzenie działalności w zakresie kryptoaktywów stanowi nieuczciwą praktykę rynkową niezależnie od spełnienia przesłanek ogólnych określonych w ustawie" - napisano w uzasadnieniu projektu. Do nieuczciwych praktyk rynkowych, zgodnie z propozycją posłów PiS, zaliczałyby się emisja, oferta publiczna oraz dopuszczanie do obrotu kryptoaktywów lub inne usługi związane z kryptoaktywami.
Według projektu PiS przy uzasadnionym podejrzeniu prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów występowałby do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z żądaniem blokady rachunku kryptoaktywów lub rachunku pieniężnego, na którym są rejestrowane środki pieniężne powierzone przez klienta, służącego dokonywaniu rozliczeń. Natomiast przedsiębiorca telekomunikacyjny świadczący usługi dostępu do internetu na żądanie prezesa UOKiK byłby zobowiązany do usunięcia domeny internetowej służącej do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów.
Zgodnie z propozycją PiS, za prowadzenie działalności w zakresie kryptoaktywów groziłaby kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat, a w przypadku mienia o wielkiej wartości od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Rozwiązania zawarte w projekcie - zaznaczono w jego uzasadnieniu - mają charakter szczególny i służyć mają "zapewnieniu wysokiego poziomu ochrony konsumentów wobec działalności obarczonej szczególnie wysokim ryzykiem ekonomicznym i organizacyjnym".
Również w poniedziałek czworo posłów PiS wycofało poparcie dla złożonego w połowie kwietnia poselskiego projektu dotyczącego rynków kryptoaktywów. Teraz projekt ten nie ma wymaganej liczby podpisów.
Tusk: od ściany do ściany
"KryptoPiS złożył ustawę zakazującą obrotu kryptowalutami. Od ściany do ściany - głupi czy pijany…" – napisał na platformie X.
Również minister finansów Andrzej Domański odniósł się do propozycji PiS. "Najpierw było weto pod hasłem "obrony wolności". Potem projekt ograniczający możliwości KNF. Dziś kryptoaferzyści z PiS po miesiącach lobbowania próbują w panice schować się za... ustawowym zakazem. Skończcie ten cyrk" - napisał Domański na X.
Pod koniec ubiegłego tygodnia rząd po raz trzeci przyjął i skierował do Sejmu projekt ustawy o rynku kryptoaktywów. Jak informowali premier Tusk oraz minister Domański, projekt różni się od poprzednich głównie ostrzejszymi karami dla osób, które popełniają oszustwa na rynku kryptoaktywów.
Na początku maja prezydent Nawrocki skierował do Sejmu własny projekt ustawy o rynku kryptoaktywów. Propozycja zbliżona jest do rządowej. Różnice dotyczą przede wszystkim kwestii blokowania rachunków kryptoaktywów na żądanie KNF, a także wysokości kar za łamanie przepisów. Szef KPRP Zbigniew Bogucki mówił wtedy m.in., że "to wyjście naprzeciw rządowi".
Własny projekt regulacji rynku kryptoaktywów złożył też klub Polski2050, propozycję w tej kwestii wniósł też klub Konfederacji.