Na skróty
Money.plGospodarkaWiadomości gospodarczeZnakomity wynik PKB. W II kwartale urósł o 1,1 proc.
Arkadiusz Droździel
Arkadiusz Droździel, Analityk Money.pl
2009-08-28 06:22
Znakomity wynik PKB. W II kwartale urósł o 1,1 proc.
fot: PAP/EPA

Znakomity wynik PKB. W II kwartale urósł o 1,1 proc.

Autor: Arkadiusz Droździel

Poleć artykuł:

Polska gospodarka radzi sobie lepiej niż spodziewali się eksperci. Wyniki PKB za II kwartał umocnią nas na pozycji lidera w UE.

Według GUS w drugim kwartale Produkt Krajowy Brutto wzrósł o 1,1 proc. w skali roku wobec 0,8 proc. w poprzednim kwartale. Natomiast w całym I półroczu PKB zwiększył się o 1,0 procent.

Dzisiejsze dane oznaczają, że jako jedyne państwo w Unii Europejskiej i jedno z nielicznych na świecie jesteśmy na plusie.

22,6 proc.

o tyle w II kw. 2009 roku skurczyła się gospodarka Litwy

Podane przez GUS dane są dużo lepsze od oczekiwań. Według prognoz Ministerstwa Gospodarki mieliśmy zanotować wzrost o 0,5 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2008 roku.

Te szacunki były zbieżne z wynikami ankiety przeprowadzonej przez agencję Bloomberg wśród 15 ekonomistów. Oni również stawiają, że polska gospodarka urosła o 0,5 procent w skali roku.

Tylko agencja Reutersa, powołując się na osobę z kręgów rządowych, poinformowała wczoraj wieczorem, że PKB Polski może urosnąć o około 1 proc.

Zielona wyspa na morzu recesji

Wynik PKB za II kwartał powoduje, że Polska jest być jedynym krajem Unii Europejskiej, który zanotuje wzrost gospodarczy w ujęciu rocznym.

Jak wynika z danych Eurostatu normą unijną są spadki kilkuprocentowe, a nawet około 20 i wyższe w przypadku krajów nadbałtyckich - Łotwy, Estonii i Litwy. Ta ostatnia jest niechlubną rekordzistką. Jej gospodarka skurczyła się w drugim kwartale o ponad 22 proc. w porównaniu do stanu sprzed roku.Nieznacznie skurczyła się jedynie gospodarka grecka i cypryjska.

ROCZNA DYNAMIKA PKB W KRAJACH UE W DRUGIM KWARTALE 2009 ROKU (proc.)

* w przypadku Czech, Hiszpanii, Polski i Słowenii oficjalne prognozy
Źródło: Eurostat, prognozy

Znaczne spadki zanotowali także nasi pozostali sąsiedzi. PKB Czech zmniejszył się o prawie 5 procent, Słowacji o 5,3 procent, a Niemiec o niemal 6 procent.

7,9 proc.

tyle w II kw. wyniósł wzrost gospodarczy w Chinach
Także w ujęciu ogólnoświatowym Polska należy do nielicznych spośród liczących się gospodarek, która urosła w drugim kwartale.

Oczywiście nie mamy się co porównywać do Chin i Indii, które nadal notują wysokie wzrosty. Chińska gospodarka urosła w rok o 7,9 proc., a indyjska o ponad 5 procent. Ale na podobnym poziomie rozwijała się gospodarka brazylijska (0,7 proc), ale w odróżnieniu od nas w czwartym kwartale 2008 roku i pierwszym tego rocznym się kurczyła o 3,4 i 1,8 procent.

O wiele gorzej wygląda sytuacja w USA, Japonii i Rosji. PKB tych krajów w ciągu roku zmniejszyło się odpowiednio o: 3,9; 6,5 i aż o 10,9 procent. Spadek PKB zanotowano również w Korei Południowej (-2,5 proc.), w Singapurze (-3,5 proc.) oraz na Tajwanie (-7,5 procent).

Nasza siła bierze się z opóźnienia

Według Krzysztofa Wołowca, głównego ekonomisty Banku Polskiej Spółdzielczości, bardzo dobre wyniki, jakie - w porównaniu z większością - notuje nasza gospodarka, to w dużej mierze efekt zacofania naszego systemu finansowego.


Rosati: Nie ma się co cieszyć. Wzrost PKB to efekt naszego zacofania
Niewielka konkurencja oraz mniejsze nasycenie rynku pozwala bankom nieźle zarabiać na udzielaniu kredytów, opłatach za prowadzenie rachunków, czy też przelewach. Nie musiały więc inwestować w bardzo ryzykowne instrumenty, by osiągać zyski. A to m.in. było przyczyną kryzysu instytucji finansowych w USA i Europie Zachodniej.

Podobnego zdania jest ekonomista, były członek RPP Dariusz Rosati, który w rozmowie z Money.pl podkreśla, że brak takich inwestycji to cecha niedorozwiniętego systemu finansowego. Zdaniem byłego członka RPP należy do tego dodać także słabe ukredytowienie polskiej gospodarki.

- Polskie firmy są uzależnione od kredytów w znacznie mniejszym stopniu niż na Zachodzie, bo mniej inwestują. Ograniczenie akcji kredytowej nie dotknęło ich więc w takim stopniu, jak przedsiębiorców w innych krajach - mówi Rosati.

Natomiast według Krzysztofa Rybińskiego, byłego wiceprezesa NBP to, iż naszego systemu finansowego nie dotknął ostry kryzys to także efekt działań KNF.

- W walce z kryzysem pomogło też to, że podejmowaliśmy mądrzejsze decyzje niż - w zdecydowanej większości - państwa, które mają teraz spadki PKB, kilku, czy nawet ponad dwudziestoprocentowe, czyli republiki bałtyckie. Nie dopuściliśmy do tego, że dynamika wzrostu kredytów była tak wysoka jak w krajach, które mają problemy. Chodzi między innymi o rekomendację S - podkreśla Rybiński w rozmowie z Money.pl.

Mały eksport, mały kryzys

Wszyscy trzej ekonomiści podkreślają także, że na niezłą - w porównaniu do innych -  sytuację duży wpływ ma także fakt, iż eksport ma niewielki udział w naszym PKB. U nas ten wskaźnik wynosi ponad 30 proc., podczas gdy np. w Czechach sięga on 66 proc., a na Węgrzech 69 procent.

Nie musimy tyle eksportować, bo dużo konsumujemy. Według ostatnich danych opublikowanych przez GUS w lipcu sprzedaż detaliczna była wyższa o 5,7 proc. niż przed rokiem.


źródło: GUS

- Można śmiało powiedzieć, że to duży popyt wewnętrzny i największy rynek w regionie ratuje nas przed kryzysem. To właśnie konsumpcja w przeciwieństwie do innych krajów jest najistotniejszym elementem polskiego PKB - podkreśla Krzysztof Wołowicz, ekonomista banku BPS.

Dużo kupujemy także dlatego, iż bezrobocie w Polsce choć rośnie, to jednak jak na razie w wolnym tempie. W lipcu w urzędach pracy zarejestrowanych było 1,68 mln osób, czyli 320 tysięcy więcej niż w październiku 2008 roku, gdy zanotowano rekordowy poziom bezrobocia - 8,8 procent.


źródło: GUS

Wolne tempo przyrostu bezrobocia przekłada się natomiast na wzrost wynagrodzeń. W lipcu pracownicy przedsiębiorstw zarabiali ponad 3360 złotych, czyli prawie o 4 procent więcej niż przed rokiem.


źródło: GUS


Było o niebo lepiej

Choć nasza gospodarka najprawdopodobniej jako jedyna urosła w ciągu roku, to wzrost ten jest bardzo niewielki w porównaniu do wcześniejszych kwartałów, gdy standardem było 5 a nawet ponad 7 procent.



źródło: GUS

Raport Money.pl
Sami ratujemy naszą gospodarkę. Kupując
Naszą gospodarkę ratujemy sami, bo nie przestraszyliśmy się recesji i cały czas robimy duże zakupy w sklepach. Izolacja naszego kraju i niski udział eksportu w PKB również nam pomagają.

Czytaj w Money.pl
Kryzys w raportach i analizach Money.pl
Złoty się umocni, frank przegoni dolara
Wszyscy ankietowani przez Money.pl analitycy są zgodni: za rok waluty będą dużo tańsze. Dwóch ekspertów spodziewa się nawet roszady cenowej między walutą amerykańską a szwajcarską.
Pensje nadal rosną. Ale spada zatrudnienie
W czerwcu wynagrodzenia w firmach wzrosły w ciągu 12 miesięcy o 2 procent i wyniosło 3287,88 złotych. W tym samym czasie zatrudnienie spadło o 1,9 proc. do 5,28 mln zatrudnionych.
Rośnie suma zagrożonych kredytów
Dziś wchodzi w życie ustawa o pomocy państwa w spłacie kredytów mieszkaniowych udzielonych osobom, które utraciły pracę. Pomogą tracącym pracę, ale czy uchronią banki przed toksycznymi długami?
Mimo kryzysu chcemy kupować auta
Co trzeci internauta Money.pl chce w tym roku kupić samochód. Blisko jedna piąta spośród tych, którzy to deklarują, myśli o nowym modelu.



Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

kolo z Cromanion / 83.8.252.* / 2009-09-01 02:06
"Polskie firmy są uzależnione od kredytów w znacznie mniejszym stopniu niż na Zachodzie, bo mniej inwestują."
- przy takich odsetkach to niedziwota panie Rosatii.... I to wcale nie przez zacofany system finansowy Polska nie poleciała jak reszta EU, tylko dzięki temu, że 30 % naszej gospodarki stanowi rolnictwo i leśnictwo i różne formy zbieractwa - i to jest nasze szczęście. Dla porównania Holandia to ok.3% (bez zbieractwa). Polecam książkę A.Tofflera " Trzecia fala". I dla własnego dobra Polska niech zostanie przy I i III fali - bo człowiek i tak wróci na łono natury.

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

Sal_solo / 91.94.236.* / 2009-08-29 22:48
Właściwie nie wiem po co PKB miałby rosnąć - byle nie malał. Poza tym - drodzy - trzymajmy się dwóch zasad:
1. Polak Polakowi człowiekiem (a nie wilkiem),
2. Róbmy swoje (to za W. Młynarskim) - i wszystko będzie dobrze.

Czy konusy dobrze przespały tą noc po takich informacjach?

PrawdaKtóraBoli / 89.187.232.* / 2009-08-29 07:45
Już wiem, że konus II sprawdzał te dane przez noc, licząc na palcach.
Czy ktoś wie, co mu z tych obliczeń wyszło?

A co oznacza kolor szary na mapce?

zenit / 195.117.22.* / 2009-08-29 00:30
Poza tym jestem zdania, że lepiej żyje się ludziom z minus 2,6% we Francji niż z plus 1% w Polsce.
Ktoś mnie poprawi?
PrawdaKtóraBoli / 89.187.232.* / 2009-08-29 07:44
A już najlepiej w Hiszpanii. Co prawda -5%, bezrobocie 18% ale jest ciepło a rządzi połączeni kaczyńskiego z gejem.

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

GuS_ła / 192.251.226.* / 2009-08-28 23:38
Do wszystkich tuskomatołków, którzy i tak nie zrozumieją
w czym rzecz:
Z komunikatu GUS:

"PKB niewyrównany sezonowo (w cenach stałych
średniorocznych roku poprzedniego) wzrósł
realnie o 1,1% w porównaniu z analogicznym okresem roku
poprzedniego ( w I kwartale wzrost
o 0,8%). Głównymi czynnikami wzrostu PKB były popyt
zagraniczny (eksport netto), którego
wpływ na tempo wzrostu gospodarczego wyniósł 3,1 pkt.
proc. oraz spożycie ogółem - wpływ
1,3 pkt. proc. Natomiast negatywny wpływ na wzrost PKB
miała akumulacja (-3,3 pkt. proc.), w
tym po raz pierwszy od 2003 r. popyt inwestycyjny (-0,6
pkt. proc.)."
zenit / 195.117.22.* / 2009-08-29 00:31
Matołkom tłumaczysz? Po co?

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

Rafalbn / 2009-08-28 21:41
Fakt, że na mapie UE tylko my świecimy kolorem zielonym napawa nas dumą. Ale nie zapominajmy o tym, że kryzys trwa zarówno na Litwie, w Chinach jak i również w naszym kraju może jeszcze dać się nam we znaki.

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

polon1779 / 84.38.99.* / 2009-08-28 19:19
Spojrzcie na baze z danych o sprzedazy. Lipiec 2008 +14,3% -lipiec 2009 +5,7%. Wrzesniowa baza sprzedazy jest z mniejsza dynamika zeszloroczna. Wrzesiec 2009 bedzie rewelacyjny, nie mowiac juz o IV kwartale i kazdym kolejnym. Podobnie bedzie z PKB. PKB za caly rok przekroczy 2% -teraz jestem tego pewien.
zenit / 195.117.22.* / 2009-08-29 00:33
Lato kreatywnej księgowości to zima czyja?

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

fghj / 76.64.15.* / 2009-08-28 18:17
To dziwne,zamowienia w fabrykach jedno z najgorszych w Europie a PKB NAJLEPSZE?

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

dysortograf / 83.238.7.* / 2009-08-28 17:45
Wg mnie określenie agencja Reutersa jest błędne. Napisałbym raczej Reutera. "S" jest z angielskiego i nie powinno się chyba w ten sposób tłumaczyć na polski?:)

Czy konusy dzisiaj dobrze będą spały?

PrawdaKtóraBoli / 89.187.232.* / 2009-08-28 17:19
j.w.

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

4jfsldfs / 87.105.160.* / 2009-08-28 17:16
z*****sta MAPKA !

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

bbl / 83.24.105.* / 2009-08-28 15:51
Tiaa ,a jakie mamy PKB na głowę.!!!???.. Uhaha kokosy jak nie wiem co.
arch / 2009-08-28 16:58 / Tysiącznik na forum
-Głownie PKB wzrósł dzięki gigantycznemu osłabieniu złotówki !

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

india9 / 149.254.217.* / 2009-08-28 13:54
Ministerstwo Propagandy i Sukcesu pod patronatem gazety koszernej pieje z zachwytu. a jak jest kazdy widzi.
Nrazie - CIENKII BOLKU / 95.49.22.* / 2009-08-28 14:24
Może dla ciebie BOLKU tak jest - dla mnie jest dobrze :)

a nazwij mnie złodziejem albo agentem państwa izrael to każdego pisuara takiego jak ty w ryj będę strzelaj - pamyśl o swoich
mn7 / 85.14.84.* / 2009-08-28 14:47
cham
orson55 / 83.30.225.* / 2009-08-28 14:46
Ty się nie denerwuj.Tyś tylko matołek i szkodnik.
Niestety jest was więcej
jeeee / 95.49.22.* / 2009-08-28 15:13
hau, hau PiSki
arch / 2009-08-28 14:31 / Tysiącznik na forum
Badania wykazują, że politycy gadają głupstwa niezależnie od tego ile wypiłeś. za nowypompon.pl

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

plaplak / 157.25.157.* / 2009-08-28 13:52
Wszystko przez tego Tuska i tego Rostowskiego. Gdyby był PIS lub SLD to by PKB bylo na porzadnym (i oczekiwanym)minusie a tu jakies glupie wyróznianie sie w Europie.
fdj / 94.251.143.* / 2009-08-31 17:19
I masz rację. Tylko czy dobrze rozumujesz wspierając Tuska i Rostowskiego. Chodzi o to, że premier nic nie robił z pogarszającą się sytuacją gospodarczą ( interwencjonizm ) i postapił jak najbardziej właściwie. Ale jego zamiary były inne. O fantaście Rostowskim nie wspominając ...
Co kto woli. Ja tam nie lubię byc oszukiwany
janiszek72 / 2009-08-28 14:53 / Tysiącznik na forum
Za chwilę zasilisz rzesze bezrobotnych to zaczniesz inaczej śpiewać. Chyba, że ktoś z Twojej rodziny piastuje godne stanowisko w najwspanialszej grupie koalicyjnej wzajemnej adoracji. I to by było na tyle. Serdecznie pozdrawiam
mruk / 2009-08-28 15:23 / Bywalec forum

Chyba, że ktoś z Twojej rodziny piastuje godne
stanowisko w najwspanialszej grupie koalicyjnej wzajemnej
adoracji

Albo służy na dworze najwspanialszego i najmądrzejszego Prezydenta, jakiego VI Rzeczpospolita Wolska mogła mieć.

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

kaczordonald / 86.151.237.* / 2009-08-28 13:31
A moze jest 0 lub 0.2.

To wyliczal GUS jak i srednia krajowa.

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

janiszek72 / 2009-08-28 12:15 / Tysiącznik na forum
Gdyby rząd coś robił to wzrost byłby znacznie wyższy. Sama wiara i optymizm z kryzysem nie wygrają. Przed nami czas prawdy, czyli drugie półrocze, w którym skutki kryzysu nie oprą się wierze i optymizmowi. I to by było na tyle. Serdecznie pozdrawiam
mruk / 2009-08-28 15:28 / Bywalec forum

Gdyby rząd coś robił to wzrost byłby znacznie wyższy.

Albo niższy.
Przed nami czas prawdy, czyli
drugie półrocze, w którym skutki kryzysu nie oprą się wierze i optymizmowi. I to by było na tyle.

Obyś się mylił, kacapi agencie. Zjeżdżaj do swoich, do bat'ki Putina. Poradzimy sobie bez ciebie. Będzie jedna zbędna i życząca jak najgorzej Polsce gęba mniej.
kaczordonald / 86.151.237.* / 2009-08-28 13:36
To prawda .Na jesieni juz sie nie zazieleni.

Wszyscy juz zapomnieli wypowiedzi roznych anali jak to do Polski kryzys przychodzi z opoznieniem a i wyjdziemy z niego pozniej.Oczywistym jest 0 za drugie polrocze ale GUS ma pewne wzory,wyliczenia.

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

dziumdziuś / 95.48.176.* / 2009-08-28 12:07
jak plantatorowi bananów spali się 100 hektarów z tysiąca to ma w plecy 10 % , a jak kali ma banana i drugiego znajdzie to ma wzrost 100% . Ja tam wolałbym byc tym plantatorem.

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

kozyk / 83.3.172.* / 2009-08-28 11:24
Gdyby nie leniwa, ciągle strajkująca hołota typu górnicy czy stoczniowcy to wynik byłby jeszcze lepszy !!!
ogien / 170.162.33.* / 2009-08-28 13:16
Ten wzrost to zasluga jak piszesz tej zalej holoty - drobnych przedsiebiorcow itd i im powinien dziekowac rzad ktory po pierwsze nic nie robi a jeszcze utrudnia przez armie gryzipiorkow
Gornicy i stoczniowcy tez mogliby przykladac sie do wzrostu ale nie ma sensownego planu - latwiej 'strategom' krecic lody.
Ten wzrost to w duzej czesci efekt posiadania wlasnej waluty ktora elastycznie reaguje na zawirowania, a madrale z elyt chcialy nam na sile wprowadzic euro - ciemne doktrynerstwo i brak kompetencji.

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

konserwa1 / 158.75.30.* / 2009-08-28 11:18
Myślę, że to niezła informacja. Może i jesteśmy zacofani, ale to. ze wolimy inwestować już zarobione pieniądze dobrze o nas świadczy bo po prostu nie żyjemy na kredyt (mniej się zadłużamy). Wiem, że zaraz gromada odkrzyknie, ze nowoczesna gospodarka kredytem stoi to ja odpowiem - teraz nowoczesna gospodarka kredytem leży.
Druga sprawa to stale niedoceniany popyt wewnętrzny. Prawda, ze wielkość naszego kraju powoduje, że per saldo na wiele rzeczy trzeba wydać więcej pieniędzy (np na przystosowanie naszych zakładów chemicznych do norm unijnych), ale wielkość tez decyduje, że przejawiamy większy apetyt konsumpcyjny (może by troszkę więcej pieniędzy rzucić na rynek ?).
Co do bezrobocia było, jest i będzie. Ilu siedzi na saksach a tu zarejestrowanych jest jako bezrobotni. Jeszcze jest wiele zakładów już niby sprywatyzowanych a jeszcze państwowych (wszystkie spółki PKP, LOT itp). Tam jakie jest ukryte bezrobocie za przyzwoleniem związków zawodowych. A jakie oszczędności można osiągnąć na przekształceniu KRUSu a gdyby tak przyjrzeć się ZUSowi.
To jest nasze zacofaństwo a nie to, ze nie chcemy żyć biorąc lichwę.
Bernard+ / 83.22.95.* / 2009-08-28 16:17
Bardzo trafna jest Twoja diagnoza konserwa 1. Również uważam podobnie, bo obserwuję to w skali ponad 120 MSP, z którymi współpracuję i dla których pracuję. Od 1990 roku wszystkie rządy głoszą wsparcie dla sektora MSP i każda zmiana przepisów podatkowych ubezpieczeniowych czy dotyczących gospodarki bankowości i przedsiębiorczości powoduje nieustający wzrost kosztów ogólnych prowadzenia małego przedsiębiorstwa A równocześnie miliardy złotych z podatków ściągniętych od małych przedsiębiorców i ich pracowników są marnowane na nieustające próby reanimowania zdychających dinozaurów PRL, czyli największych przedsiębiorstw, jakie PRL zorganizował i na których wybudowanie oraz wyposażenie wydał najwięcej pieniędzy, bo w założeniu miały to być lokomotywy ciągnące całą gospodarkę a w skutek politycznej demoralizacji załóg tych molochów stały się te przedsiębiorstwa głównym hamulcem rozwoju pasożytującym przez ciągłe dotowanie na samodzielnych drobnych przedsiębiorcach prywatnych handlowcach i rzemieślnikach. Drugim wielkim hamulcowym rozwoju Polski jest nadmierna rozdęta dublująca swoje kompetencje administracja państwowa i samorządowa, która w ciągu 20 lat nawet wg wątpliwej, jakości danych GUS rozwinęła się etatowo ponad 300%. Trzecią przyczyną słabego rozwoju i niskiego PKB jest nadmierna w stosunku do poziomu PKB redystrybucja dochodów przez budżet centralny potrzebujący po każdych wyborach coraz więcej pieniędzy na nieefektywne rozdawnictwo i nieposiadający środków na inwestycje ogólno państwowe takie jak Autostrady czy elektrownia atomowa czy infrastruktura energetyczna i ochrony środowiska oraz nikłe nakłady na naukę i wdrożenia nowych technologii do przemysłu. A skutkiem tego przeciętny polak jest biedniejszy niż Czech Grek czy Słowak, bo państwo więcej mu zabiera i więcej marnuje na biurokratyczne wymysły typu wcześniejsze emerytury i pobieranie podatków dochodowych od najbiedniejszych polaków, aby za te podatki utrzymywać armię urzędników, którzy następnie z niewielkiej części tych podatków wypłacali zasiłki w kwocie niższej niż pobrano wcześniej podatku.
Najważniejszą zaś przyczyną niskiego poziomu PKB per capita jest sztucznie, przez głupie prawo wytworzona struktura aktywności gospodarczej społeczeństwa. W wyniku błędnych populistycznych decyzji tylko 42 % polaków w wieku 18- 65 jest aktywnych zawodowo, czyli pracuje a dla przykładu w Holandii i Belgii oraz Danii jest to ponad 70%. Aby całkowicie odebrać polakom możliwości zrównania PKB na głowę z krajami starej UE to tylko 40 % pracujących jest zatrudniona w tych dziedzinach, które wytwarzają PKB a reszta pracuje w tych dziedzinach, które dzielą PKB i konsumują to PKB świadcząc dość marnej, jakości usługi publiczne.

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

ksiegow / 83.18.76.* / 2009-08-28 11:05
No to idę po podwyżkę do szefa i nie wmówi mi że jest kryzys nie ma pieniędzy!!!!!!! (Myslicie ze mnie zwolni?)
kaczordonald / 86.151.237.* / 2009-08-28 11:23
Uwazaj.Ustawa juz weszla.

Elastyczny czas pracy,zmniejszenia etatu i pensji o polowe oraz tzw.postojowe to tylko niektore rozwiazania pakietu antykryzysowego, ktore dzis wchodza w zycie[22.08.2009]

A teraz majac wystarczajaca ilosc wolnego czasu na "postojowym" swietujmy razem sukces tego niedoszlego Celtyckiego Tygrysa Europy zaznaczonego zielonym kolorem na mapie.Zielona wyspa.A jednak.

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

kaczordonald / 86.151.237.* / 2009-08-28 10:47
Juz zapomnialem.A ile to mialo byc wedlug Rostowskiego.
2.9 czy 3.9-czy jakos tak.

A teraz odtrabmy sukces tylko kogo i gdzie.
WineStone / 79.186.196.* / 2009-08-28 12:16
hmmm a pis mówiło że będziemy na minusie czy jakoś tak
kaczordonald / 86.151.237.* / 2009-08-28 12:53
wiec SUKCES.

odsylam do dzimdzius na plantacje bananow.

Wielki cios dla pisoskiego śmiecia

a320 / 80.68.235.* / 2009-08-28 10:26
i dobrze wam tak pisomatoły
kaczordonald / 86.151.237.* / 2009-08-28 10:55
Gdyby przewidziano na nastepne 3 miesiace utrate pracy przez 1000 000 osob a faktycznie z roboty wylecialo by
900 000 ludzi dla wyborcow PO rowniez bylby to sukces.

Cios to dla nas wszystkich.Bo spoleczenstwo ubozeje,bezrobocie rosnie a gospodarka sie kurczy.

Co nie przeszkadza aby media w Polsce przez caly dzien nadawaly propagande sukcesu.Podanom w taki sposob dla przecietnego wyborcy ze to oznacza poprawe a nie pogorszenie z tym ze wolniejsze niz na przyklad w o wiele bogatszych krajach.
sdaasasdasdsa / 217.74.68.* / 2009-08-28 12:34
"gospodarka sie kurczy" - tobie sie mozg skurczyl... 1.1% wzrostu PKB, czyli rosnie, ale wolniej niz w czasach hossy.
kaczordonald / 86.151.237.* / 2009-08-28 13:17
Kurczy sie wzrost gospodarczy.Np. 6% do 1% w rok.
Szybko prawda.Gdybysmy startowali z 4% juz byl by minusik.

Najpierw gospodarka kurczy sie z wartosci plusowych.Potem dochodzimy do wartosci 1% ktora mamy teraz .Pozniej bedziemy mieli 0 lub minusik[czeka nas to pod koniec roku]

Jezeli spadamy z wartosci 6 do1 to oczywiscie spowalniamy.Pomimo ze jest to nazywane spowolnieniem wzrostu gospodarczego to jest to wciaz kurczenie sie rynku.[ludzie traca prace,padaja firmy].
Proces ten zachodzi jednak na wartosciach plusowych.
Ale juz na plusie rynek sie kurczy[szybkie spowolnienie wzrostu].Potrzebuje tylko czasu zeby wpasc w dolek[oczywiscie jesli proces sie nie zatrzyma lub nie zostanie zatrzymany]

Kwestia interpretacji lub propagandy.
jkghkf / 95.49.22.* / 2009-08-28 15:05
człowieku bradzisz... idz się pomódl... z ojcem dyrektorem
kaczordonald / 86.140.169.* / 2009-08-28 19:09
Obawiam sie ze modlitwy na pogarszajaca sie sukcesywnie sytuacje gospodarcza od poczatku kryzysy, a co za tym idzie kurczenia sie rynku (np.rynku pracy) juz nie pomoga.

Gdyby mogly pomoc pomodle sie z kazdym.
Krzysiek84 / 2009-08-28 11:22 / Bywalec forum
Nie przesadzaj, zobacz sobie na kraje typu Czechy, które przez lata rozwijały się szybciej niż Polska, które mają zdecydowanie mniejszy dług publiczny a teraz jakoś sobie radzą gorzej, bezrobocie nawet szybciej tam rośnie niż w Polsce.
Nie ma co się cieszyć, że w innych krajach jest gorzej, ale trzeba zauważyć, że jednak Polska radzi sobie lepiej niż niektórzy przypuszczali, może po kryzysie też Polska szybciej stanie na nogi.
kaczordonald / 86.151.237.* / 2009-08-28 11:36
Polska radzi sobie lepiej
niż niektórzy przypuszczali, może po kryzysie też Polska
szybciej stanie na nogi.

Oby tak bylo.Obawiam sie jednak o rynek nieruchomosci.
Kiedy w innych krajach zaczna sie wzrosty[wymuszone przez odpowiednie spadki cenowe] u nas moze tego nie byc.
Przez utrzymywanie cen na sile przec wiele lat moga nas czekac znikome sezonowe wzrosty[1-5% rocznie,gdzieniegdzie wcale}STAGNACJA.

Moze byc rowniez tak ze np.Czechy po kryzysie z minusa przez 2 lata wskocza na wzrost 5% a my z w tym czasie tez na 5%.W telewizji powiedza o sukcesie bo dogonilismy przez wiele lat szybciej rozwijajacych sie czechow.
głupich nie sieją sami rosną / 94.254.206.* / 2009-08-28 13:58
tak z tymi nieruchomościami, to jednak jest g***o, siłą rzeczy nieruchomości stanowią poniekąd komórkę gospodarstwa domowego. Co śmieszne może tak zostać jeszcze przez parę dobrych lat, według mnie mieszkania są przewartościowane przynajmniej o 40 %.
Co prawda rząd poszedł na łatwiznę z tymi dopłatami "na swoim" ale to była gra pod developerów, po prostu przesunął problem, dla następnej ekipy,(ale nie trudno sie dziwić, bo to u nas norma)

I to jest sprawa która mnie najbardziej martwi.
kaczordonald / 86.151.237.* / 2009-08-28 14:33
Jezeli nawet nie o czterdziesci to 20% procentowy spadek cen od obecnych jest konieczny do odpowiedniego wyregulowania rynku nieruchomosci po kryzysie czyli niedalekiej przyszlosci.

Rzad nie tylko nie poszedl na latwizne ale bal sie podjac odpowiednich dzialan w celu uzdrowienia budowlanki.
Mam tu na mysli nie wtracanie sie w naturalna regulacje rynku.Kiedy banka pekla duza czesc deweloperow powinna naturalna koleja rzeczy pasc.Ci ktorzy rozpedzeni owczym pedem poprzeplacali za mieszkania na granicy zdolnosci kredytowej powinni je potracic jesli nie radza sobie ze splata.Wiem ze to bolesne ale taka powinna byc naturalna kolej rzeczy.Uzdrowiloby to rynek nieruchomosci na niedaleka pokryzysowa przyszlosc.

Niestety wiazalo by to sie z brakiem poparcia wyborcow dla rzadu.A przeciez to najwazniejsze.

Co nas czeka w zamian przez nastepne lata na rynku nieruchomosci.Odpowiedz jest oczywista.WIELOLETNIA STAGNACJA CENOWA-brak realnych wzrostow.
Wzrostow mozna spodziewac sie tylko w sponsorowanych artkulach na money.pl.

Trzeba by byc idiota zeby nie rozumiec ze ceny sa oderwane od rzeczywistosci[wynagrodzen] i wciaz sztucznie podtrzymywane.
Przecietny mlody czlowiek za wynagrodzenie netto moze sobie kupic 0.25 m kwadratowego mieszkania w sredniej wielkosci miescie.

To co i jak ma rosnac.Chyba chwasty wokol blokow wykonczonych przez deweloperow.

Zupelnie sie zgadzam ze rzad przesunal tylko problem.
Ale on wroci.W potezniejszej formie.

Pozdrawiam
Bernard+ / 83.22.95.* / 2009-08-28 17:24
A jeżeli chodzi o nieruchomości to:
Ważne jest, aby problem zmiany cen dotykał tych, którzy są tej zmianie winni a nie tych, którzy padli ofiarą oszustów. Jeżeli deweloperzy i handlarze mieszkaniami i nieruchomościami wydając sporo kasy na reklamę i wmawianie ludziom, że kupowanie mieszkań w celu odsprzedaży z zyskiem to dobry interes sztucznie windowali ceny a teraz stracą większość tego, co na tym oszustwie zarobili, to będzie to sprawiedliwa rynkowa korekta. Bo żeby zarabiali Ci, którzy spekulacyjnie skupowali grunty i budowali nieruchomości za kredyt, aby je z zyskiem odsprzedać to tyle ile Oni zarobili musieli stracić Ci, którzy nie mając gdzie mieszkać musieli kupić mieszkanie na warunkach dyktowanych przez banki i handlarzy nieruchomościami. Było to możliwe wobec panującego rynku dostawców mieszkań, którzy mogli, każde mieszkanie sprzedać po zawyżonych cenach z braku konkurencji powodowanej niską podażą a wysokim popytem. Ale jeżeli popyt spada, bo młodzi ludzie, którzy zaciągnęli ogromne kredyty na całe życie nie mogą teraz znacznej części tych kredytów spłacić i banki zostają z mieszkaniami bez możliwości ściągnięcia udzielonych kredytów. Bank więc musi się zadowolić tylko częściowym odzyskaniem pieniędzy sprzedając nieruchomości taniej, bo za taką samą cenę, jaki jest do spłacenia kredyt już ich nikt szybko nie kupi. I to powoduje ogólny spadek cen nieruchomości. Więc Ci kombinatorzy, którzy chcieli się bogacić bez pracy tylko na zasadzie taniej kupię drożej sprzedam już dostali po łapach i słusznie. Na budowaniu mieszkań to powinni się bogacić pracownicy i właściciele firm budowlanych a nie spekulanci na rynku nieruchomości chociażby tymi spekulantami były banki udzielające kredytów na zakup mieszkań po nierealnie wyżyłowanych cenach.
kaczordonald / 86.140.169.* / 2009-08-28 19:29
Rzeczywiscie jak sobie pomysle o tych co teraz traca mieszkania i jakie ogromne kredyty zaciagneli to rzeczywiscie mozna powiedziec ze padli ofiara oszustow.
Biorac pod uwage zarobki kredytobiorcow i wysokosc kredytu na 50 m cele tego nie mozna nazwac przeplaceniem.
To bylo oszustwo.

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

man13 / 2009-08-28 10:20 / Tysiącznik na forum
I znowu osiągnięcie polityki PO?

Typowe dla gospodarki:

Pilsener / 2009-08-28 10:18 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
1. Słabo rozwiniętej (niskie PKB, wysokie bezrobocie)
2. Socjalistycznej (tylko co 4-ty w wieku produkcyjnym pracuje w sektoze prywatnym)

Tylko najwięksi desperaci tu inwestują, więc za to łatwo nie uciekają.
księgowy / 83.18.76.* / 2009-08-28 10:59
A ile firm prywatnych zataja przychody nawet do 50%, nikt nie chce płacić podatków w kryzysie, tego to nikt nie policzył.!?

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

rozwado / 2009-08-28 10:00 / Tysiącznik na forum
Malo eksportujemy. To tlumaczy nasza przewage wobec Czech i Wegier. Duzo sczedzamy, bo mamy niskie emerytury.

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

kaczordonald / 86.151.237.* / 2009-08-28 09:39
pozwala bankom niezle zarabiac na kredytach,oplatach za konta i przelewach.

Na tym wlasnie polega Polska bankowosc.Na te oplaty i przelewy wiele osob wydaje rocznie wiecej niz pol miesiecznego wynagrodzenia.

Za granica nie place za rachunek.Za oplaty rachunkow tez nie.
głupich nie sieją sami rosną / 94.254.206.* / 2009-08-28 14:01
mylisz się, w. opłaty są wynikiem małej konkurencji banków w Polsce. Po co mają, zaniżać skoro i na tym mogą kokosy zbijać.???

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

jaaaaaaaaaaam / 94.254.212.* / 2009-08-28 09:36
W lipcu w urzędach pracy zarejestrowanych było 1,68 mln osób, czyli 320 tysięcy więcej niż w październiku 2010 roku, gdy zanotowano rekordowy poziom bezrobocia - 8,8 procent.

no proszę, to już wiedzą jakie będzie bezrobocie w pazdzierniku 2010....

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

sigizm / 2009-08-28 09:35
"Polska na plusie jedyna w Unii. Bo jest zacofana...."

nie, bo był Balcerowicz
Greeder / 89.250.196.* / 2009-08-28 12:39
Zgadza się. Jest zacofana, bo był Balcerowicz.
Pilsener / 2009-08-28 10:19 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
Też, ale jeszcze parę lat i z owoców jego reform nic nie zostanie, wszystko przejmą politycy.

choć eksport to tylko ok.40% naszego PKB

niewierzący ateusz / 194.213.1.* / 2009-08-28 09:17
to nasz dobrą sytuację w dużej mierze zawdzięczamy sąsiadom, dzięki niemieckim dopłatom do zakupu nowych samochodów fabryki ulokowane w polsce zwiększyły produkcję,dzięki osłabianiu złotego polskie salony zwiększyły sprzedaż nowych aut o ok.20% choć polacy kupili mniej samochdów niż rok temu,nie tylko niemcy,ale i słowacy i litwini dzięki słabemu złotemu zaczęli przyjeżdżać na zakupy do polskich sklepów,gdyby komuś chciało się policzyć to pewnie by się okazało,że ten 0,2% wzrost PKB to efekt dodatkowych zakupów naszych sąsiadów w naszym pięknym kraju,i ten 1% wzrost sprzedaży detalicznej w II kwartale to też efekt zakupów sąsiadów, lipcowy wzrost sprzedaży detalicznej o prawie 6% wynika zapewne z faktu że nasi rodacy z powodu kryzysu zamiast spędzić wakacje na zagranicznych wojażach tak jak w zeszłym roku zostali w kraju, na giewont ponoć kolejki jak nigdy a w zakopcu tłok,w bieszczadach zabrakło wody bo turyści wypili,a o plażach nad bałtykykiem szkoda pisać nawet
kaczordonald / 86.151.237.* / 2009-08-28 10:19
A mieszkajacy za granica na lato wyskakuja do Polski.
Kolega kupil mamie nowy telewizor i pralke.
Drugi zrobil maly remoncik podczas wizyty.
niewierzący ateusz / 194.213.1.* / 2009-08-28 10:28
w zeszłym roku też wskakiwali i kupowali i remontowali,ale teraz złoty słabszy więc może faktycznie kupili nieco więcej niż rok temu

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

jjjjj / 217.97.136.* / 2009-08-28 08:53
no to Ukraina w takim razie nie jest zacofana przy swoiej aktualnej sytuacji gospodarczej ?

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

aleksx / 2009-08-28 08:41 / Bywalec forum
A może te "zacofanie" jest bardziej zdrowsze i jak się okazuje bezpieczne. Trzeba wpierw zarobić a potem wydawać (inwestować) jet to trochę wolniejsze ale za to tańsze i bezpieczne. Może te podejście nie pasuje przeróżnym instytucja finansowym, bo na kim by zarabiały.
rewolucja / 212.106.147.* / 2009-08-28 08:46
dokładnie mnie zawsze uczono zarobisz będziesz miał tylko że to dotyczy FMCG a nie domów i autostradi innych rzeczy niekiedy trzeba się zadłużyć by móc korzystać i lepiej żyć

lubie Rosatiego ale

analityk strateg23 / 212.76.37.* / 2009-08-28 08:34
nie lubie siania defetyzmu, docenmy to co mamy, firmy duzo sie nauczyly w czasie kryzysu, wiecej sprawdzaja przez takie narzedzia jak informacjakredytowa.pl zanim podpisza kontrakt z inna firma, aby dlugi partnera biznesowego nie przewrocily solidnej firmy.Jest dobrze , a bedzie jeszcze lepiej
sprzątacz / 188.33.31.* / 2009-08-28 10:31
usuńcie tego spamera
observer :] / 68.36.221.* / 2009-08-28 09:19
kryptoreklama

Jeżeli to będzie prawda to konusy ...

PrawdaKtóraBoli / 89.187.232.* / 2009-08-28 07:42
... dzisiaj i w najbliższym czasie będą w totalnym pesymizmie.
To co tak wieszczyli, to co tak próbowali wmówić Polakom, to co w końcu tak gorąco sobie życzą, czyli spadek pkb i mocny kryzys za rządów tuska jakoś się nie spełnia.
Ich leninowska zasada, którą opanowali do perfekcji, "im gorzej (dla Polski) tym lepiej (dla nich)" nie znajduje jak na razie spełnienia. I oby, nie znalazła.
I myli się ten, który będzie mi wmawiał, że twierdzę, iż ten mały wzrost w epicentrum światowego kryzysu zawdzięczamy li tylko tuskowi. Otóż nie, zawdzięczamy w dużej mierze sobie a trochę tuskowi i jego rządom. Natomiast w pełni twierdzę, że ten wzrost za konusów przy sterze, zawdzięczaliśmy tylko sobie.
fdj / 94.251.143.* / 2009-08-31 16:57
Kompromitujesz się. Ale to nic dziwnego. W liceum tez miałem podobnego żołnierzyka PO - nauczyciela od WOS-u.
Greeder / 89.250.196.* / 2009-08-28 12:43
Ah, ta POwska logika. 'Dobre rzeczy za PO zawdzięczamy PO. Dobre rzeczy (a w ogóle to nic dobrego nie było!) za PiS zawdzięczamy sobie". A ja bym dodał przewrotnie - 'bo zagłosowaliśmy na PiS'.
enron13 / 79.187.128.* / 2009-08-28 10:23
ja tu nie zauważyłem drugiej Irlandii sprzed kryzysu oczywiście, czy ludziom żyje się lepiej - śmiem wątpić, Ty wyborca PO lubisz zaklinanie rzeczywistości. Ja na miejscu opozycji siedziałbym cicho jak mysz pod miotłą, bo obecna władza sama się wykończy, nie można wszystkiego zwalać na kryzys, to początek końca.
socjalizm rządzi wszędzie / 88.199.162.* / 2009-08-28 07:54
raczej gówno prawda - socjalizm rządzi wszędzie a szczególnie w Polsce gdzie GUS ogłasza dane stosując wypróbowane metody socjalizmu - to "księżycowa ekonomia" jak w dawnym ZSRR.

Re: Polska jako jedyna w Unii. Na rocznym plusie

Jacek2S / 83.136.224.* / 2009-08-28 07:34
A może trzeba dodać: Polska jako jedyna w UE swój wzrost zawdziecza inlacji. Krótko mówiąc każdy z nas się zrzucil na ten "sukce".
MN4 / 217.96.42.* / 2009-08-28 08:08
Jakiej inflacji?
Jacek2S / 83.136.224.* / 2009-08-28 08:11
Tej inflacji, która oficjalnie wynosi jakieś 3 %. Z tym że nie wiem jak ty ale ja w tym roku pociągu ani samolotu nie kupiłem, a za paste do zębów płacę 20 % więcej.
MN4 / 217.96.42.* / 2009-08-28 12:00
Że niby tylko w Polsce jest inflacja, a w innych krajach deflacja, albo inflacja, ale niższa. Tak?
antyanty / 80.48.10.* / 2009-08-28 09:08
"za paste do zębów płacę 20 % więcej"

To jestes frajer, bo ja place dokladnie tyle samo od paru lat.

Ponadto, jakbys nie byl takim nieukiem ekonomicznym, to bys wiedzial jakie produkty zalicza sie do koszyka na podstawie ktorego oblicza sie stope inflacji. Mozesz znalezc je na stronie GUS - szukaj tam pociągów - powodzenia.
Misiek, któremu brat pomaga / 95.49.175.* / 2009-08-28 10:02

Ponadto, jakbys nie byl takim nieukiem ekonomicznym,
to bys wiedzial jakie produkty zalicza sie do koszyka
na podstawie ktorego oblicza sie stope inflacji.
Mozesz znalezc je na stronie GUS - szukaj tam pociągów
- powodzenia.


I właśnie o to chodzi - że wskaźnik inflacji liczony jest abstrakcyjnie - bo koszyk uznaje, że pewne ceny muszą rosnąć, albo ich wzrost ma atrybuty boskości - czyli zależy od sił nadprzyrodzonych, ale nie od ludzi. Więc - w koszyku pewnych cen się nie uwzględnia, albo liczy je "specjalnie".

Inflacja policzona wg definicji na stronie NBP jest na poziomie 15%.
Możesz sobie zadać pytanie, czy przeciętny statystyczny obywatel może sobie kupić za swoja pensję więcej porównywalnego samochodu, czy więcej mieszkania niż 10 czy 20 lat temu. Okazuje się, że nie bardzo.
oznacza to, że z punktu widzenia przeciętnego obywatela nie ma czegoś takiego jak wzrost gospodarczy - ponieważ jest konsumowany przez instytucje bankowe czy parabankowe - albo ujawnia się w postaci, która jest dla przeciętnego "kowalskiego" zbędna lub niekonsumowalna - np. wiatraki produkujące prąd.
Czego tu nie rozumieć?
FelDzier / 85.222.77.* / 2009-08-28 11:37
Na stronie NBP jest wskaźnik "15% średnia obcięta" ktory wynosi rok 09/08 3,6%. To srednia policzona z pewnego zbioru cen ktorych wagi są większe niż 15% i mniejsze niż 85% (odcina sie symetrycznie po 15% z każdej strony . Tak
Jacek2S / 83.136.224.* / 2009-08-28 09:48
Powiedz to amerykaninowi, kóry sobie zakopał 30 lat temu trochę dolców w ogródku (powie ci czy jest niska inflacja liczona przez GUS itp...). Dzieki za oplucie w temacie CPI. Imponujące.
Gratulacje! / 83.4.95.* / 2009-08-28 10:04
Dzięki Tobie ,Jacku, dyskusje na tym forum wyglądają tak samo, jak na onecie. Jesteś nieoceniony!
w.j.k / 94.251.143.* / 2009-08-31 16:54
Ale jacek25 podał sensowne i właściwe argumenty więc chyba z tobą coś nie tak. Zapytaj dzieciaka ile płacił za paczke chipsow, a ile placi teraz.

Podobne