Prezes PSE: mamy bezpieczne rezerwy mocy na 2016 r. 

W 2016 r. poziom rezerw mocy w polskim systemie elektroenergetycznym jest bezpieczny - powiedział PAP prezes operatora polskiego systemu przesyłowego Polskich Sieci Elektroenergetycznych Henryk Majchrzak.

Obraz
Źródło zdjęć: © Bartosz Wawryszuk

W 2016 r. poziom rezerw mocy w polskim systemie elektroenergetycznym jest bezpieczny - powiedział PAP prezes operatora polskiego systemu przesyłowego Polskich Sieci Elektroenergetycznych Henryk Majchrzak.

Oprócz 4,5 tys. MW mocy rezerw krajowych - w razie ekstremalnych sytuacji można będzie importować energię elektryczną od sąsiadów, np. poprzez kabel Polska-Szwecja, nowe połączenie Polska-Litwa, dodatkowy import z Niemiec (dzięki zainstalowanym przesuwnikom fazowym) oraz w ramach pomocy awaryjnej.

Prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Henryk Majchrzak powiedział PAP, że zgodnie z tzw. Planem Koordynacyjnym Rocznym poziom rezerwy mocy wynosi średnio 18 proc. ponad prognozowaną wartość zapotrzebowania na moc w kraju. Jak dodał, w planie tym uwzględniono również to, że zużycie mocy i energii w 2016 r. wzrośnie ok. 2 proc. rdr.

- Ustaliliśmy poziom tej rezerwy na podstawie analiz i doświadczeń, które wskazują, ile mocy może być potrzebne w razie nieprzewidzianych wzrostów zapotrzebowania, musimy się też liczyć z awariami poszczególnych jednostek, bo przecież to zdarza się prawie codziennie - wyjaśnił.

Jak dodał, owe 4,5 tys. MW rezerwy, to nadwyżka średnia dla całego roku. - Są takie miesiące, kiedy jest jej więcej, np. w listopadzie 4,7 tys. MW czy grudniu; ok. 6,5 tys. MW - wyjaśnił.

Majchrzak zaznaczył, że w bilansie na 2016 rok nie uwzględniono mocy pochodzącej z importu, w tym z nowobudowanego połączenia międzysystemowego Polska - Litwa, tzw. mostu energetycznego, które - jak podkreśla - w czwartek osiągnęło podczas testów swą maksymalną moc: 500 MW. - W najbliższych dniach połączenie to zostanie oddane do eksploatacji - dodał.

Owe 500 MW oraz inne moce pochodzące z importu, choć nie zostały wliczone do rezerwy bo - jak podkreśla szef PSE - swego bezpieczeństwa nie możemy budować na imporcie.

Jednak, zaznaczył, w razie wystąpienia jakiegoś ekstremalnego zjawiska (jak np. w pierwszej dekadzie sierpnia br., kiedy to w wyniku bardzo wysokich temperatur, obniżenia poziomu wód i awarii wielu bloków w elektrowniach systemowych operator musiał ogłosić ograniczenia w poborze mocy) można będzie zaimportować od sąsiadów.

Według Majchrzaka zmieni się też sytuacja na granicy z Niemcami, bo dzięki specjalnej wstawce, tzw. przesuwnikom fazowym, które mają zacząć działać na przełomie stycznia i lutego 2016 r. uda się zapanować nad tzw. przepływami kołowymi, czyli nieplanowymi przepływami energii przez krajowy system przesyłowy, które obciążając nasze połączenia transgraniczne ograniczają możliwości importu i eksportu.

Jak dodał, na przełomie I i II kwartału przyszłego roku zacznie też produkować elektrownia Włocławek, która da kolejne prawie 480 MW.

Do bezpieczeństwa pracy systemu maja się też przyczynić stare bloki np. I blok elektrowni w Bełchatowie, który zgodnie z planem miał być wyłączony z eksploatacji od początku przyszłego roku. PSE przekonał właściciela - PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, by - ze względu na bezpieczeństwo systemu - jeszcze go nie odstawiać.

- W ramach nadzwyczajnych działań operatorskich, PSE, w ostatnich dwóch latach pozyskały dwie usługi, których wcześniej w Polsce nie było, a które miały na celu zatrzymanie przez jakiś czas starych bloków, dopóki nie uruchomimy nowych, budowanych np. w Opolu (chodzi o dwa bloki po 900 MW i Kozienicach (1000 MW) i Stalowej Woli, dopóki bilans nam się nie zrównoważy - podkreślił.

Chodzi o tzw. interwencyjną rezerwę zimną (IRZ) w której jest teraz 830 MW i Operacyjną Rezerwę Mocy (ORM).

Usługa IRZ polega na tym, że właściciel przeznaczonego do likwidacji bloku utrzymuje go w gotowości do produkcji energii, a w przypadku zaistnienia potrzeby na polecenie operatora systemu przesyłowego (czyli PSE) produkuje ją i dostaje za to wynagrodzenie.

W ramach usługi ORM wytwórca nie produkujący energii na zasadach rynkowych (tzn. w danym momencie nie ma zawartych kontraktów na tę energię), za pozostawanie w dyspozycyjności do świadczenia usług rezerw mocy i wytwarzania energii elektrycznej w określonych godzinach największego zapotrzebowania na moc w systemie, otrzymuje wynagrodzenie. W tym roku na ORM przeznaczono ok. 0,5 mld zł.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Chiński statek przepłynął Ormuz mimo amerykańskiej blokady
Chiński statek przepłynął Ormuz mimo amerykańskiej blokady
UOKiK wydaje decyzję ws. Enter Air. Miliony dla pasażerów
UOKiK wydaje decyzję ws. Enter Air. Miliony dla pasażerów
Rząd Magyara zawiesi nadawanie programów informacyjnych w państwowych mediach
Rząd Magyara zawiesi nadawanie programów informacyjnych w państwowych mediach
Chiny płacą za blokadę Ormuz. Drastyczny spadek w kluczowych danych
Chiny płacą za blokadę Ormuz. Drastyczny spadek w kluczowych danych
"Auto staje się luksusem". Niemcy łapią się za portfele
"Auto staje się luksusem". Niemcy łapią się za portfele
Dwa weta prezydenta. Sejm zdecyduje ws. kryptowalut
Dwa weta prezydenta. Sejm zdecyduje ws. kryptowalut
Państwowy bank powoła nową spółkę. Oto w co zainwestuje Chrobry
Państwowy bank powoła nową spółkę. Oto w co zainwestuje Chrobry
Fala strajków u niemieckiego przewoźnika. Będą spore utrudnienia
Fala strajków u niemieckiego przewoźnika. Będą spore utrudnienia
Francuski gigant i jego zarząd skazani za finansowanie terroryzmu
Francuski gigant i jego zarząd skazani za finansowanie terroryzmu
"Ruch należy do Iranu". Ceny ropy reagują na słowa wiceprezydenta
"Ruch należy do Iranu". Ceny ropy reagują na słowa wiceprezydenta
Ministerstwo Finansów chce nowego podatku ws. e-papierosów. Oto szczegóły
Ministerstwo Finansów chce nowego podatku ws. e-papierosów. Oto szczegóły
Ceny ropy. USA wskazują scenariusz. "Dopóki nie będzie znaczącego ruchu statków"
Ceny ropy. USA wskazują scenariusz. "Dopóki nie będzie znaczącego ruchu statków"