Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Reforma emerytalna. Zieleniecki: przejście na emeryturę powinno być decyzją ubezpieczonego

Reforma emerytalna. Zieleniecki: przejście na emeryturę powinno być decyzją ubezpieczonego

Fot. Marcel Oosterwijk/Flickr (CC BY-SA 2.0)

Decyzja o przejściu na emeryturę powinna być samodzielna i dobrowolna, w zależności od stanu zdrowia, sytuacji rodzinnej i kwalifikacji - podkreślił wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Marcin Zieleniecki, pozytywnie oceniając prezydencką propozycję w tej sprawie.

Prezydent Andrzej Duda skierował do Sejmu projekt zmian w ustawie emerytalnej, który przywraca niższy wiek przechodzenia na emeryturę - 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. We wtorek sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny przeprowadziła wysłuchanie publiczne projektu.

W środę, podczas spotkania z dziennikarzami Zieleniecki podkreślił, że gospodarzem projektu jest prezydent, a udział MRPiPS w pracach polega przede wszystkim na wsparciu merytorycznym. Poinformował, że zaawansowany jest proces uzgadniania formalnego stanowiska Rady Ministrów do projektu. Jak zaznaczył, opinia MRPiPS jest pozytywna. Podkreślił, że projekt oparty jest na założeniu - za którym opowiada się również resort - że decyzja o przejściu na emeryturę powinna być samodzielna i dobrowolna, uzależniona od takich czynników jak stan zdrowia, sytuacja rodzinna przyszłego emeryta, jego kwalifikacje, a co za tym idzie możliwości utrzymania się na rynku pracy oraz oczekiwań co do wysokości przyszłej emerytury.

Przypomniał, że nie są przewidywane zmiany w sposobie ustalania wysokości emerytury.

Zwrócił uwagę, że ani stan zdrowia Polaków, ani sytuacja osób starszych na rynku pracy nie przemawiają obecnie za wydłużaniem wieku emerytalnego.

Zieleniecki przypomniał, że w 2016 r. przypada wynikający z ustawy obowiązek przeprowadzenia tzw. przeglądu emerytalnego. - Czeka nas systemowa analiza rozwiązań funkcjonujących w obszarze ubezpieczeń społecznych - dodał.

Zwrócił uwagę, że w 2016 r. obowiązywać będzie tzw. okienko transferowe, czyli możliwość dokonania ewentualnej korekty decyzji podjętej co do pozostania w OFE. - Założenie było takie, że w tym pierwszym okresie po wejściu w życie ustawy, ubezpieczeni mieli możliwość złożenia deklaracji, czy chcą nadal odprowadzać część składki do OFE. To pierwsze okienko transferowe trwało do końca lipca 2014 r. Przypomnę, że 2,5 mln osób zdecydowało się dalej oszczędzać. Można powiedzieć, że rok 2016, a w szczególności okres od 1 kwietnia do końca lipca, to okres kiedy ubezpieczeni będą mogli dokonać korekty wcześniej podjętej decyzji. Osoby, które nie zdecydowały się oszczędzanie, będą mogły wrócić do OFE, a osoby, które do tej pory przekazywały część składki, będą mogły z tego zrezygnować - mówił wiceminister.

Jak powiedział, liczy, że decyzje podejmowane w tym roku będą bardziej racjonalne niż za pierwszym razem, ponieważ będą oparte na dwuletnich doświadczeniach; dodatkowym czynnikiem będą zapewne również wyniki inwestycyjne OFE. Przypomniał, że na mocy orzeczenia TK fundusze mogą się reklamować i zapewne w jakimś stopniu z tej możliwości skorzystają.

Zieleniecki przypominał, że 23 stycznia wejdzie w życie ustawa wprowadzająca zmiany w powoływaniu prezesa ZUS. Jego zdaniem dotychczasowy tryb konkursowy nie sprawdził się. Zwrócił uwagę, że od 1 kwietnia zeszłego roku ZUS funkcjonuje bez prezesa, a zarząd - w minimalnym ustawowym składzie. Wiceminister podkreślił, że po wejściu ustawy będzie można przystąpić do formalnej procedury wyboru nowego prezesa.

Zgodnie z nowymi zasadami prezesa ZUS ma powoływać premier, na wniosek ministra właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego, złożony po zasięgnięciu opinii Rady Nadzorczej Zakładu. Dotąd premier powoływał prezesa ZUS na wniosek ministra spośród osób wyłonionych w drodze otwartego i konkurencyjnego naboru.

 

 

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Piotunio
83.24.245.* 2016-01-20 09:05
Czy w Polsce przebrowadzono ankietę ile emerytów pracuje ,a jak tak to niech ujawnia skale-liczbe.
Hatice
93.105.42.* 2016-01-20 07:34
Kiedy wreszcie zrozumiecie, że CIĘŻKA praca fizyczna, to nie to samo co płaszczenie d...pska za biurkiem, czy w jakiejś bibliotece. Chce niech "robi" do setki, ale nie mówcie że wszyscy muszą pracować do 67.
Ps: Jaś - mądry komentarz.
jaś
148.81.193.* 2016-01-14 20:04
Panie ministrze, mam 47 lat i 5 m-cy pracy fizycznej, same składkowe, a do pełnej emerytury musiałbym pracować jeszcze 2 lata i 4 m-ce. Tylko dlatego, że pracuję od 17-go roku życia i miałem na tyle szczęścia, że ominęło mnie bezrobocie. Po prawie 50-u latach fizycznej pracy to ja będę wrakiem człowieka, a nie emerytem. (Pracuje bez przerwy od 01-08-1968 r.) W cywilizowanych krajach, by mieć prawo do emerytury, liczy się albo wiek emerytalny, albo DŁUGI STAŻ PRACY. Koalicja PO - PSL nie wzięła pod uwagę tego, że w latach sześćdziesiątych ludzie zaczynali pracę w wieku 17-tu, lub 18-tu lat. 67-18=49: tyle lat muszą pracować ci, co zaczynali pracę np. po "zawodówce"
Zobacz więcej komentarzy (12)