Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Rodzice mogą stracić 500 zł na dziecko. Może je zabrać komornik przez martwe przepisy

Rodzice mogą stracić 500 zł na dziecko. Może je zabrać komornik przez martwe przepisy

Fot. Halfpoint

Planujesz skorzystać z rządowego programu "Rodzina 500+", ale masz długi? Podczas składania wniosku lepiej zdecyduj, by pieniądze trafiały do ciebie w postaci gotówki. Krajowa Rada Komornicza zwraca uwagę na lukę w przepisach, przez którą dłużnicy mogą stracić świadczenie.

Od 1 kwietnia rusza rządowy program "Rodzina 500+" - sztandarowy pomysł Prawa i Sprawiedliwości. Partia szła z demograficznym programem dla rodziców po zwycięstwo w ubiegłorocznych wyborach. Przepisy są już gotowe, teraz do wprowadzenia programu przygotowują się samorządy.

Ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci - czyli właśnie przepisy wprowadzające program "Rodzina 500+" - zakłada, że rodzice otrzymają pieniądze na wydatki na dziecko. Tylko i wyłącznie. Dlatego resort Elżbiety Rafalskiej, minister rodziny, pracy i polityki społecznej zastrzegł, że fundusze nie mogą być przeznaczone np. na spłatę długów rodziców. Wraz z ustawą zmieniają się inne przepisy, które gwarantują, że pieniądze z "500+" nie podlegają komorniczej egzekucji. A przynajmniej taki był zamysł ustawodawcy i 31 artykułu ustawy. Może się jednak okazać, że będą to martwe przepisy.

O problemie w rozmowie z money mówił Robert Damski, Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w Lipnie. - Od dłuższego czasu uprzedzam i apeluję: zajmowanie przez komorników na rachunkach bankowych tych środków będzie się zdarzało i nie będzie w tym żadnej, podkreślam - żadnej winy komorników. Nie wystarczy zapisać, że te środki są wolne od zajęcia. Trzeba jeszcze zobowiązać banki do ich faktycznej ochrony - tłumaczył komornik.

Kilka dni później zareagować postanowiła Krajowa Rada Komornicza. "Rzeczpospolita" dotarła do listu Rady, który trafił na biurko premier Beaty Szydło 16 marca. Komornicy ostrzegają, że zapisy w ustawie nie wystarczą - zadłużeni rodzice stracą pieniądze dzieci. I to w majestacie prawa.

KRK zwraca uwagę, że w przepisach są luki - pieniądze z "500+" wcale nie są bezpieczne i komornik może je nieświadomie zająć. Nie zrobi tego specjalnie - po prostu nie będzie wiedział, że to właśnie te środki. Jak to możliwe?

W momencie, w którym pieniądze trafiają na konto dłużnika, komornik nie jest w stanie sprawdzić, czy to środki z "500+", wypłata, czy po prostu inne oszczędności. Jak zwraca uwagę Krajowa Rada Komornicza - "takie pieniądze tracą swoją tożsamość". "Rzeczpospolita" tłumaczy, że bank - potrącając pieniądze - nie będzie miał świadomości, że to środki z rządowego programu. Dziennik przypomina, że wynika to z dotychczasowego orzecznictwa sądów, między innymi Sądu Apelacyjnego z Katowic.

Komornik - nawet gdyby chciał - to nie ma sposobu, by dowiedzieć się jakie jest źródło pieniędzy i na co rodzina planowała je wydać. I dlatego KRK postanowiła zaapelować o zmianę przepisów. Dłużnicy - do momentu rozwiązania problemu - mają tylko jedno wyjście z sytuacji. "Rzeczpospolita" sugeruje, by zamiast przelewu na konto bankowe, wybrać osobiste odbieranie gotówki.

Zobacz także: 500+ to nie koniec. Wiceminister zapowiada kolejny wielki program


Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Kaol
89.25.249.* 2016-03-22 16:15
Od stycznia br. nad zmianami ustawy o komornikach sądowych i kosztach egzekucji pracuje zespół powołany przez ministra sprawiedliwości pod kierownictwem Pana Patryka Jaki. W komisji nie zasiada żaden komornik. Są natomiast sami sędziowie, którzy raczej mają teoretyczne pojęcie o egzekucji. Jest także ekspert zewnętrzny Pani Lidia Staroń, która niestety nie posiada wykształcenia prawniczego.
Jestem asesorem komorniczym i wiem, co w trawie piszczy, przynajmniej w środowisku komorników. Żaden komornik nie chce słyszeć o upaństwowieniu. Na zamkniętym forum komorniczym wszyscy mówią jednym tonem, "zgodźmy się na wszystko, byle nie upaństwowienie". Wszystko, czyli co?
Po pierwsze obniżenie opłat. Dla komornika ważne jest to, aby pozostał nadal w sferze prywatnej. Nie musi pracować 5 dni w tygodniu, bo przecież zatrudnia pracowników. Jego praca często sprowadza się wyłącznie do podpisywania pism. Tak to robią komornicy w kancelariach!. Wyłącznie podpisują. Prace terenową oraz metytoryczną zlecają asesorom. Często taki asesor jest lepiej wykształcony niż jego szef, tj. posiada wyższe wykształcenie prawnicze, czym nie legitymuje się większość komorników w Polsce. O tym się głośno nie mówi, bo to potwarz nie tylko dla samych komorników, ale równiez naszego Państwa, które dopuściło tych ludzi do takiej profesji, pomimo tego, że nie mają stosownych kwalifikacji.
Obniżenie opłat odbije się wyłącznie na kieszeniach pracowników komornika. W kancelarii, w której pracuje miesięcznie komornik ma około 80 tys. zł opłaty. Z tego opłaca 9 pracowników, lokal oraz kupuje artykułu biurowe. Z moich obliczeń wynika, że zostaje mu ok. 40 tys. zł. Ja jako asesor zarabiam 4 tys. zł netto. Czy to dużo? Niektórzy pewnie pomyślą, że za dużo. Porównując z pensją mojego szefa to zaledwie 10%. Natomiast na głowie mam wszystko, przyjmowanie interesantów, czynności terenowe i odpisywanie na skargi. Na otwarcie kancelarii mnie nie stać, bo to koszt rzędu 100 tys. zł. Jeżeli opłaty zostaną obniżone moja pensja na pewno spadnie do minimum, a duża cześć pracowników biurowych zostanie zwolniona.
Idąc dalej, komornik będzie zatrudniał mniej pracowników by otrzymywać nadal wysokie uposażenie. Sprawy nie będą załatwiane już tak szybko, a przewlekłość postępowania stanie się normą. Wierzyciele alimentacyjni bedą przyjmowani raz w miesiącu, a ich sprawy spychane na dalszy plan. Komornik będzie skupiał się na postępowaniach, które można zakończyć za biurka.
Większość asesorów komorniczych jaką znam twierdzi, że upaństwowienie zawodu komornika jest receptą na to wszystko. Obecnie w Polsce jest ok. 3,5 tys. komorników i asesorów. Jeżeli odejmiemy od tego liczbę osób bez wykształcenia prawniczego zostanie pewnie z 2 tys. Jest to mała liczba, by zapewnić skuteczność działania systemu. Do chwili obecnej korporacja komornicza podobnie jak notarialna jest bardzo zamknięta. Aby móc odbywać aplikację trzeba być zatrudnionym przez komornika. Komornicy niechętnie przyjmują przyszłą konkurencje. I tak koło się zamyka. Przeciwdziałać temu powinno Państwo, upaństwawiając zawód i samą aplikację.
Komornicy twierdzą, że spadnie skuteczność w przypadku upanstwowienia. Dziwny argument, skoro pracę i czynności komorników przy każdym sposobie egzekucji określają przepisy prawa. Tu nie można niczego wyczarować. Pozostawanie w sferze prywatnej, tj. działalność na własny koszt i rachunek powoduje patologię, bo jeżeli nagnie się trochę prawo to sprawa z bezskutecznej staje się skuteczna.
Kolejnym argumentem komorników przeciw upaństwowieniu jest brak funduszy na ten cel. Absurdalny zarzut. Jeżeli utrzymać bieżący system opłat egzekucyjnych to Państwo tylko zyska a nie straci. W warszawskich kancelariach komornicy zatrudniają setki ludzi, i jakoś nie mają problemów finansowych.
A co wy myślicie o zmianach? Czy należy upaństwowić komorników?
niekonstytucyjny
5.172.247.* 2016-03-22 13:51
Apel do RZECZNIKA PRAW DZIECKA aby zajął się sprawą DYSKRYMINACJI dzieci z rodzin 2+1.
niekonstytucyjny
5.172.247.* 2016-03-22 13:50
Patrz pkt.2 art.32. Zasada równości obywateli wobec prawa.
1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. !!!!!!!!!!!
W tym przypadku są dyskryminowane rodziny 2+1 z przyczyny-powodu posiadania jednego dziecka.
Zobacz więcej komentarzy (123)