wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Szef KRRiT: TK powinien zbadać tzw. małą ustawę medialną

Szef KRRiT: TK powinien zbadać tzw. małą ustawę medialną

Fot. Jan Kucharzyk/East News

Szef KRRiT Jan Dworak uważa, że Trybunał Konstytucyjny powinien zająć się tzw. małą ustawą medialną. O złożenie wniosku w tej sprawie zwrócił się do Rzecznika Praw Obywatelskich. Rzecznik odpowiada, że analizuje przepisy.

Aktualizacja: 18.02.2016, godz. 21:00

Uchwalona przez Sejm 30 grudnia 2015 r. nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji, nazywana "małą ustawą medialną", wygasiła mandaty dotychczasowych członków zarządów i rad nadzorczych TVP oraz Polskiego Radia i zmieniła sposób powoływania członków zarządów i rad nadzorczych Telewizji Polskiej i Polskiego Radia.

Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jan Dworak w przekazanym w czwartek PAP liście do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara wyraził szereg wątpliwości co do nowelizacji, powołując się przy tym zarówno na orzecznictwo krajowe, jak i międzynarodowe.

Jak podkreślił, nowela wprowadza zmiany w obszarze funkcjonowania spółek publicznej radiofonii i telewizji. "Wyłącza ona stosowanie trybu konkursowego w odniesieniu do członków zarządów i rad nadzorczych spółek publicznej radiofonii i telewizji, jak również zmienia organ powołujący i odwołujący członków ww. organów spółek, wskazując, iż wyłącznie właściwy w ww. zakresie jest minister właściwy do spraw Skarbu Państwa" - napisał w liście.

Wskazał przy tym, że zgodnie z art. 213 konstytucji to KRRiT stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji. Zatem - w ocenie Dworaka - przekazanie ministrowi kompetencji do powoływanie członków zarządów i rad nadzorczych publicznego radia i telewizji może budzić wątpliwości co do zgodności z art. 213 ustawy zasadniczej.

"Regulacja, na mocy której minister właściwy do spraw Skarbu Państwa wybiera członków zarządów i rad nadzorczych spółek publicznej radiofonii i telewizji zdaje się nie odpowiadać skutkowi, jakim miały być +racjonalizacja i obniżenie kosztów zarządzania spółkami publicznej radiofonii i telewizji+ oraz +przywrócenie w nich standardów zawodowych i etycznych+" - ocenił.

Dworak uważa też, że planowana reforma polskich mediów publicznych, zmierzająca do ustanowienia systemu mediów narodowych, nie może być uzasadnieniem dla wprowadzonych zmian.

Czabański: ta skarga ma na celu wywołanie medialnej awantury

Zarzuty Dworaka zawarte w liście skomentował w czwartek wieczorem w rozmowie z PAP wiceminister kultury ds. reformy mediów Krzysztof Czabański.

- Mała ustawa medialna w żaden sposób nie narusza konstytucji, szczególnie przepisu, na który pan Dworak się powołuje. Ta skarga wydaje się nietrafna i ma, jak się zdaje, na celu wywołanie medialnej awantury. Natomiast pan Dworak powinien się zastanowić, na ile on sam się wywiązał z zawartych w konstytucji obowiązków, co zrobił przez ostatnie pięć lat, jak stał na straży wolności słowa, że doszło do tylu skandalicznych zdarzeń, jak usuwanie dziennikarzy, czystki i upolitycznienie mediów - powiedział. - To pan Dworak ma się z czego tłumaczyć - dodał.

RPO powiedział PAP w czwartek, że zapoznał się z listem do szefa KRRiT. - Jesteśmy w trakcie analizy przepisów - przekazał. Po jej zakończeniu podjęta ma zostać decyzja o ewentualnej zasadności lub nie złożenia wniosku do TK.

 

 

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Obserwator 2016
83.16.129.* 2016-02-19 08:25
Jak do tej chwili Jan Dworak jeszcze jest szefem KRRiT - to bezczelna osóbka z postkomunistycznych służb. To on od lat łamie i łamał demokrację dopuszczając do jednostronnej nagonki medialnej.