Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
To prawdziwa plaga w Polsce. Kto i jak oszukuje polskie firmy?

To prawdziwa plaga w Polsce. Kto i jak oszukuje polskie firmy?

Fot. Fotolia

Ponad jedna trzecia polskich firm pada ofiarą nadużyć. - To już nie jest prawnik z Nigerii, który twierdzi, że miałem wujka w USA i jeśli zrobię mu przelew, odzyskam spadek po nim. Ostatnio plagą stali się przestępcy, którzy jeszcze niedawno np. handlowali narkotykami, ale zobaczyli, że więcej mogą zarobić, jeśli podszyją się pod kogoś i używając socjotechnik i technologii wyłudzą towar lub przelew pieniędzy - twierdzi Marcin Klimczak z PwC.

Prezes jednego z oddziałów zagranicznej firmy spożywczej, nazwijmy go X, rozliczał wydatki na benzynę jako paliwo służbowe, choć jego służbowe auto miało silnik diesla. W firmie jednak nikt się nie zorientował, dlatego prezes X miał coraz mniej skrupułów, żeby w ramach wydatków służbowych przedstawiać prywatne rachunki za kawę, ciastka i przekąski. Jednego dnia przedstawił nawet paragon za zakup 20 gałek lodów. W końcu wpadł. Jak się tłumaczył? Że to przecież niewielkie kwoty, a poza tym to wszystko koszty spotkań biznesowych.

Brzmi znajomo? Całkiem możliwe, bo ponad 1/3 firm w Polsce przyznaje, że w ciągu ostatnich dwóch lat padła ofiarą nadużyć - wynika z najnowszego raportu firmy PwC.

Nadużycia w co trzeciej polskiej firmie

36 proc. przedsiębiorców przepytanych przez PwC przyznało, że padło ofiarą nadużyć w ciągu ostatnich 24 miesięcy. To dużo, a co gorsza wypadamy nieco gorzej niż średnio cały region Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie odsetek ten wynosi 33 proc.

Co ciekawe i bardzo charakterystyczne jedynie dla Polski, 20 proc. nadużyć wykrywa się poza kontrolą zarządu. To oznacza, że prezes dowiaduje się, że pracownik go okrada przez przypadek, od policji, albo od dziennikarzy śledczych.

A straty są niebagatelne. W wyniku nadużyć 44 proc. firm, które przyznają, że doszło w nich do nadużyć, straciło co najmniej 400 tys. zł. Nie zawsze chodzi więc tylko o 20 gałek lodów.

Znikające pieniądze, kradzione odpady

Aż 65 proc. przypadków nadużyć w firmach to sprzeniewierzenie aktywów. Nie chodzi jednak tylko o wyprowadzanie pieniędzy ze spółki.

- W trakcie śledztwa, jakie zlecił nam klient z sektora produkcyjnego, zaczęliśmy przyglądać się samemu prezesowi. Jak się okazało, m.in. wyprowadzał z firmy odpad produkcyjny. Trwało to długo, ale był konsekwentny, wynosił codziennie stosunkowo niewielkie ilości tego odpadu, ale po roku straty firmy liczone były już w dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy zł - opowiada Marcin Klimczak, partner PwC, lider zespołu usług śledczych i zarządzania ryzykiem nadużyć.

Dobra wiadomość jest taka, że sytuacja się nieco poprawiła. Poprzednie badanie przeprowadzone dwa lata wcześniej pokazało, że 72 proc. przypadków dotyczyło sprzeniewierzenia aktywów.

Cyberprzestępcy coraz groźniejsi

Najmocniej rosnącym zagrożeniem dla firm jest cyberprzestępczość, która dotyczy 32 proc. nadużyć. Dwa lata temu było to tylko 19 proc. wszystkich nadużyć. Wskaźnik ten rośnie, bo rośnie znaczenie technologii, a pieniądz przenosi się do świata wirtualnego. Jak zaznacza Marcin Klimczak, tzw. przekręt nigeryjski to już jest "stary numer".

- To już nie jest prawnik z Nigerii, który twierdzi, że miałem wujka w USA i jeśli zrobię mu przelew, odzyskam spadek po nim. Teraz częściej cyberprzestępcy podszywają się pod prezesa firmy i proszą o wykonanie przelewu. Ale to mogą być też wyłudzenia towaru - mówi Klimczak.

- To, co stało się ostatnio plagą, to przestępcy, którzy jeszcze niedawno np. handlowali narkotykami, ale zobaczyli, że więcej mogą zarobić, jeśli podszyją się pod kogoś i używając socjotechnik i technologii wyłudzą towar lub przelew pieniędzy - twierdzi ekspert.

Korupcja maleje tylko pozornie

Wciąż dużym problemem jest korupcja. 29 proc. stanowią nadużycia w obszarze zakupów (33 proc.), które de facto są łapówką wręczaną na linii firma-firma, oraz bardziej tradycyjne łapownictwo i korupcja, która dotyczy raczej relacji firma-urzędnik. W tym drugim przypadku nadużycia stanowią 15 proc., a dwa lata temu było to 21 proc.

Widać więc pozornie zmiany w dobry kierunku, ale nie do końca jest się z czego cieszyć, bowiem aż 33 proc. badanych firm, spodziewa się, że padnie ofiarą korupcji w ciągu najbliższych dwóch lat.

Kto kradnie?

Za 57 proc. przypadków nadużyć w firmach odpowiedzialne są osoby z zewnątrz i to jest przełom w stosunku do ubiegłych lat, gdy za większość przypadków odpowiadali sami pracownicy.

Co ciekawe, co piąty przypadek to efekt działań kadry kierowniczej.

Przeciętny oszust to mężczyzna z wyższym wykształceniem, w wieku 31-40 lat i staży pracy: 3-5 lat.

- Ciągle w Polsce mamy dużo niższą kulturę organizacyjną. Tylko 3 proc. przypadków jest wykrywanych w wyniku anonimu, podczas gdy na świecie to 11 proc. - podkreśla Marcin Klimczak.

 

 

korupcja, przestepstwa, cyberkradzież
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Jerzy-eS
5.172.238.* 2016-03-02 12:53
CHCIWOŚĆ to NAJPOTĘŻNIEJSZY NAPĘD LUDZKOŚCI !!! Tylko dzięki chciwości nie siedzimy wciąż na drzewach.
fer41
83.30.155.* 2016-03-02 11:40
działają jak politycy i księża
ss-m
91.188.112.* 2016-03-02 11:29
procenty, procenty, procenty, badania i fikcja.
Zobacz więcej komentarzy (72)