Wall Street: tąpnięcie na spółkach technologicznych. Apple w dół o 3,9 proc.

Piątkowa sesja giełdowa w Nowym Jorku przyniosła niewielkie zmiany głównych indeksów, ale ostra przecena dotknęła spółki technologiczne. Analitycy zaczęli do branży podchodzić z większą ostrożnością.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jack Amick/Flickr (CC BY-NC 2.0)
Jacek Frączyk

Dow Jones Industrial wzrósł na zamknięciu o 0,42 proc. do 21 271,97 pkt. S&P 500 zniżkował o 0,08 proc. do 2 431,77 pkt. Nasdaq Comp. spadł 1,80 proc. do 6 207,92 pkt.

Pierwsza połowa piątku dla indeksu Nasdaq kończyła się na niewielkim plusie, ale w drugiej części dnia doszło do dużej wyprzedaży akcji spółek technologicznych. Sektor ten od początku 2017 roku był najmocniejszy na amerykańskiej giełdzie. Zyskał on w tym czasie ponad 20 proc.

Ponad 3 proc. traciły na wartości m.in. Amazon, Apple, Facebook, Netflix i Alphabet, właściciel Googla. Z największą siłą na indeksy działał spadek akcji Apple o 3,9 proc.

Analitycy wskazują na brak oparcia spadków w konkretnych informacjach. - Trudno znaleźć jakąkolwiek fundamentalną przyczynę, która uzasadniałaby spadki firm technologicznych - uważa Mike Bailey, dyrektor działu analiz z FBB Capital Partners.

Notowania na Wall Street w piątek

- Nastąpiło przejęcie od spółek technologicznych do innych sektorów - powiedział Dave Lutz, szef ETF z JonesTrading, wskazując, że dwa sektory, słabo zachowujące się w tym roku - paliwa i banki - w piątek radziły sobie lepiej niż reszta rynku.

Morgan Stanley, Bank of America zyskiwały ponad 2 proc. Dow Jones w górę najmocniej ciągnęły notowania Goldman Sachs.

Nawet 5 proc. drożały w ciągu dnia walory Nvidii. Analitycy Citigroup podwyższyli cenę docelową akcji spółki do 180 dol. Jednak w drugiej części dnia wszystkie zyski zostały zniwelowane i akcje tej spółki szły w dół ponad 6 proc. To efekt kolejnej rekomendacji od Citron Research, która wskazała, że akcje mogą zejść do poziomu 130 dol. Do tego pokazał się raport Goldman Sachs, który dość wstrzemięźliwie odnosił się do sektora IT.

- To mógł być sygnał do sprzedaży firm z całego sektora, na który czekała część inwestorów - uważa Dave Lutz z JonesTrading.

W czwartek zdominowana przez Republikanów Izba Reprezentantów przegłosowała ustawę (Financial Choice Act), znoszącą część pokryzysowych regulacji dla sektora finansowego dla tych instytucji, które posiadają co najmniej 10 proc. kapitałów własnych na pokrycie ewentualnych strat - podaje PAP.

Proponuje się m.in. zmniejszenie częstotliwości stress testów i zniesienie tzw. reguły Volckera, która zakazuje bankom inwestowania przy użyciu kapitałów własnych. Ustawa ma jednak niewielkie szanse bez sporych korekt przejść przez Senat, gdzie niemal połowę głosów posiadają Demokraci, przeciwnicy deregulacji.

Obniżka stóp coraz bliżej

Inwestorzy szykują się już na posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Rynek terminowy w 100 proc. wycenia możliwość podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Kluczowa dla rynków będzie ocena stanu amerykańskiej gospodarki, z której w ostatnim czasie dochodzą sygnały spowolnienia, oraz perspektywy dla ewentualnej kolejnej podwyżki w bieżącym roku.

Rezerwa Federalna przedstawi również nowe, kwartalne projekcje makroekonomiczne. W centrum uwagi znajdzie się "wykres kropkowy" (dot-plot) z medianą projekcji poziomu stóp proc. członków FOMC (Federalny Komitet Otwartego Rynku) na koniec roku. W marcu większość bankierów z Rezerwy Federalnej oczekiwała w trzech podwyżek stóp proc. rocznie w 2017 i 2018 r.

Rynki wyczulone będą także na ewentualne sygnały dotyczące redukcji sumy bilansowej. W maju Rezerwa Federalna przedstawiła zarys propozycji o sprzedaży aktywów trzymanych w swoim portfelu. Rezerwa Federalna zamierza ustalić miesięczny limit sumy zapadających aktywów, z których przychody nie będą mogły zostać reinwestowane w bilans.

Reinwestycji będą podlegać przychody z papierów wykraczające poza ustalony limit. Fed zamierza co trzy miesiące zwiększać limit zapadających aktywów, które nie podlegają rolowaniu. Członkowie Rezerwy Federalnej wskazali przy tym, że rozpoczęcie redukcji sumy bilansowej powinno nastąpić jeszcze w 2017 r., o ile pozwolą na to dane z gospodarki.

Wybrane dla Ciebie
Nowa metoda oszustów. "Na nadpłatę z PGE". Policjantka pokazała mail
Nowa metoda oszustów. "Na nadpłatę z PGE". Policjantka pokazała mail
ZUS żąda od przedsiębiorczyni 142 tys. zł po L4. Spór o zasiłek trafił do sądu
ZUS żąda od przedsiębiorczyni 142 tys. zł po L4. Spór o zasiłek trafił do sądu
Historyczne spotkanie w USA. Trump: jesteśmy przyjaciółmi Polski
Historyczne spotkanie w USA. Trump: jesteśmy przyjaciółmi Polski
Polacy coraz częściej wyjeżdżają ze Szwecji. Ujemne saldo migracji
Polacy coraz częściej wyjeżdżają ze Szwecji. Ujemne saldo migracji
Niemcy o Polakach: baśń zaczyna pękać
Niemcy o Polakach: baśń zaczyna pękać
Prawie pięć dolarów w jeden dzień. Oto co się stało z cenami ropy
Prawie pięć dolarów w jeden dzień. Oto co się stało z cenami ropy
"Żyjemy z 800 plus". Rolnicy z uprawami ziemniaka na krawędzi
"Żyjemy z 800 plus". Rolnicy z uprawami ziemniaka na krawędzi
Emerytura po 20 latach pracy w Niemczech. Polka dostała wyliczenie
Emerytura po 20 latach pracy w Niemczech. Polka dostała wyliczenie
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.04.2026