Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Autorzy i tłumacze po raz pierwszy dostali honoraria z tytułu wypożyczeń bibliotecznych

Autorzy i tłumacze po raz pierwszy dostali honoraria z tytułu wypożyczeń bibliotecznych

Fot. German Poo-Caamano/CC BY 2.0/Flickr

1185 autorów, tłumaczy, współtwórców oraz wydawców otrzymało - wypłacane po raz pierwszy - wynagrodzenia z tytułu wypożyczeń bibliotecznych. Najniższa kwota wynagrodzenia wyniosła 40 zł, najwyższa - ponad 21 tys. zł. Dane dotyczą książek wypożyczonych w bibliotekach publicznych w 2015 r.

Do 31 sierpnia 2016 roku autorzy książek po polsku i tłumaczeń na język polski, a także ich spadkobiercy, mogli zarejestrować się, aby otrzymać wynagrodzenie za wypożyczenia biblioteczne w 2015 roku. Podziału i wypłaty wynagrodzeń dokonuje Stowarzyszenie Autorów i Wydawców Copyright Polska, wyznaczone przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

"1350 autorów, tłumaczy i współtwórców oraz 150 wydawców prawidłowo złożyło oświadczenia o woli otrzymywania tego wynagrodzenia. Po weryfikacji oświadczeń z danymi z bibliotek wynagrodzenie otrzymało 1185 uprawnionych" - przekazało w środę SAiW Copyright Polska.

Pieniądze zostały wypłacone w grudniu 2016 r. Według wyliczeń Stowarzyszenia średnia wypłat to ok. 2000 zł. Najmniejsza kwota, jaką przyznano pojedynczemu twórcy wynosiła 40 zł, największa - 21,4 tys. zł.

Wynagrodzenia za wypożyczenia w bibliotekach w 2016 roku, zostaną wypłacone pod koniec 2017 r. Do 31 sierpnia 2017 roku uprawnieni mogą składać lub aktualizować swoje oświadczenia o woli otrzymywania wynagrodzenia.

Copyright Polska uruchomiła specjalną platformę internetową, ułatwiającą potencjalnym uprawnionym przygotowywanie oświadczeń niezbędnych do wypłaty wynagrodzeń. Dostęp do platformy możliwy jest pod adresem http://www.plr.copyrightpolska.com.pl/login.

Wynagrodzenia biblioteczne zostały wypłacone po raz pierwszy - umożliwiła to tzw. duża nowelizacja Prawa autorskiego z 2015 roku (więcej o tym tutaj). Stanowią one formę rekompensaty za to, że czytelnik, zamiast kupić książkę, wypożycza ją z biblioteki publicznej. Rekompensatą nie są objęte wypożyczenia z bibliotek uniwersyteckich i szkolnych.

Prawo do wynagrodzenia z tytułu wypożyczeń bibliotecznych przysługuje nie tylko autorom tekstu, ale także ilustratorom i fotografikom, o ile byli - wraz z autorami tekstów - współtwórcami polskich publikacji. Po wynagrodzenie za dany utwór mogą się zgłaszać także spadkobiercy autora - jeżeli nie minęło 70 lat od jego śmierci.

Wysokość należnego w danym roku wynagrodzenia wyliczana będzie proporcjonalnie do liczby faktycznie wypożyczeń dokonywanych w wybranych bibliotekach w całej Polsce. Minimalne oraz maksymalne wynagrodzenie, które może być wypłacone twórcy w danym roku, zostało określone ustawowo. Nie będzie ono przysługiwało w wypadku, gdy po obliczeniu należnej w danym roku kwoty okaże się ona niższa od wskazanego w ustawie minimum.

Rocznie maksymalnie można otrzymać pięciokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, czyli ponad 20 tys. zł.

Środki na wypłaty pochodzą z Funduszu Promocji Kultury, więc z opłat od gier hazardowych. 75 proc. środków zostanie przeznaczone dla twórców, a 25 proc. dla wydawców.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
opopop
2017-02-09 07:57
Chore prawo. Te książki zostały już kupione, pieniądze zapłacone, trafiły do wszystkich którzy uczestniczyli w procesie tworzenia. Wyciąganie publicznych pieniędzy przez garstkę cwaniaków. Na leczenie nie ma pieniędzy ale na rozdawanie pieniędzy nawet do 70 lat od śmierci autora (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) są .
Anabaptysta
2017-02-09 01:37
Ytowskie myślenie opanowuje Polskę, w publicznej przetrzni już nie ma myślenia Nowotestamentowego, a ściślej NowegoPrzymierza
EMIL
2017-02-09 00:16
Jako projektant mostów oczekuje odpowiedniej opłaty za korzystanie z każdego mojego projektu mostu przez osoby indywidualne i firmy za każdorazowe przekroczenie każdego z mostów jakie zaprojektowałem...
tez jestem twórcą i moje dzieła codziennie ułatwiają życie i pracę tysiącom ludzi...
Absurdalna prawda ? Ale zgodnie z pokręcona logiką "speców od prawa autorskiego" także powinienem dochodzić swoich "praw" Bo w czym jestem gorszy od pisarzy fotografów czy tłumaczy ?
Pokaż wszystkie komentarze (11)