Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Izrael-Palestynczycy-Nakba-zabici

0
Podziel się

Izrael-Palestyńczycy-Nakba-zabici

bEggoAiJ

Do gwałtownych starć z Palestyńczykami doszło na izraelskich granicach z Syrią i Libanem. Zginęło co najmniej 10 osób, a ponad sto zostało rannych.
Dziś przypada kolejna rocznica utworzenia państwa Izrael. Palestyńczy obchodzą wtedy Dzień Nakby - czyli katastrofy. Aby wyrazić swój sprzeciw wobec tego wydarzenia tysiące palestyńskich uchodźców zebrało się przy granicach z Izraelem. Obrzucali izraelskich żołnierzy kamieniami i usiłowali przedostać się na terytorium państwa żydowskiego. Izraelska armia odpowiedziała ogniem.
Demonstranci z flagami palestyńskimi wtargnęli na teren Izraela w rejonie przygranicznej miejscowości Madżdal Szams na północy Wzgórz Golan. Żołnierze izraelscy po oddaniu ostrzegawczych strzałów skierowali ogień w strone intruzów. Zginęło 4 demonstrantów, a kilkudziesięciu zostało rannych. Po stronie izraelskiej 13 osób odniosło lekkie rany, w tym 10 żołnierzy. Według niepotwierdzonych informacji niektórzy demonstranci byli uzbrojeni w broń maszynową. Izraelska armia uznała, że wojsko syryjskie celowo przepuściło Palestyńczyków w kierunku granicy. Według niej reżim w Damaszku chciał wykorzystać palestyński "Dzień Nakby", zeby odwrócić uwagę od masakry ludności cywilnej na własnym terenie.
Według syryjskiej telewizji zabici to obywatele Syrii, w której mieszkają tysiące palestyńskich uchodźców. Władze Syrii potępiły zachowanie izraelskich władz, podkreślając, że "państwo zydowskie poniesie pełną odpowiedzialność za swoje kryminalne czyny".
Do podobnych zdarzeń doszło na granicy libańsko-izraelskiej. W mieście Marun ar-Ras tysiące Palestyńczyków zgromadziło się na antyizrealskim wiecu. Kilkudziesięciu najbardziej agresywnych, mimo wezwań organizatorów do zachowania spokoju, przedarło się przez kordon libańskich żołnierzy i dotarło do znajdującego się pod napięciem ogrodzenia oddzielającego oba kraje. Tam zaczęli rzucać kamieniami w kierunku izraelskich żołnierzy. Strzały ostrzegawcze oddawali zarówno libańscy jak i izraelscy żołnierze. Obie armie oskarżają się teraz wzajemnie o spowodowanie śmierci protestujących. Zginęło sześć osób, a ponad 70 zostało rannych.
Ponad 5 tysięcy osób protestowało także w mieście Rafah w Strefie Gazy.
W 1949 roku wskutek pierwszej wojny izraelsko-arabskiej swoje domy musiało opuścić około 750 tysięcy Palestyńczków. Obecnie liczba palestyńskich uchodźców, żyjących w obozach w Syrii i Libanie szacowana jest na kilka milionów,.

bEggoAjm
wiadomości
IAR
KOMENTARZE
(0)