Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
usa
02.02.2008 16:45

Rosja: Wiceszef MSZ: USA "chcą mieć oko" na rosyjski potencjał atomowy

Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Kislak oskarżył w sobotę USA, że umieszczając w Polsce i Czechach elementy tarczy antyrakietowej chcą "mieć oko" na rosyjski potencjał nuklearny.

Podziel się
Dodaj komentarz

Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Kislak oskarżył w sobotę USA, że umieszczając w Polsce i Czechach elementy tarczy antyrakietowej chcą "mieć oko" na rosyjski potencjał nuklearny.

"Dzisiaj nie ma przyczyn, które tłumaczyłyby konieczność budowy takiego systemu, oprócz takiej, aby obserwować rosyjskie systemy powstrzymywania" - powiedział Kislak w wywiadzie dla agencji Interfax.

USA chcą rozmieścić w Czechach stację radarową, a w Polsce wyrzutnie rakiet przechwytujących, które miałyby chronić Amerykanów i ich sojuszników przed atakiem ze strony państw nieprzewidywalnych, takich jak Iran.

Jak zauważył wiceszef rosyjskiej dyplomacji, strona amerykańska zapewniła w październiku Rosję, że może zezwolić na obecność rosyjskich ekspertów wojskowych na terenie planowanego rozmieszczenia elementów tarczy w Polsce i Czechach.

Jednak - jak zaznaczył Kislak - propozycje amerykańskie nigdy nie zostały potwierdzone na piśmie. "Zresztą obecność naszych specjalistów w obiektach niczego automatycznie nie gwarantuje. Tarcza antyrakietowa może zostać szybko uruchomiona i wycelowana" - podkreślił.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział w piątek po spotkaniu z amerykańską sekretarz stanu Condoleezzą Rice, że Polska uzyskała obietnicę pomocy USA w modernizacji swych sił zbrojnych, co przybliża porozumienie między obu krajami w sprawie umieszczenia na jej terytorium tarczy antyrakietowej.

Jak wynika z wypowiedzi Sikorskiego i Rice, są to na razie obietnice ogólnikowe i nie jest jasne, czy deklarowana pomoc odpowiada postulatom rządu RP, stawianym jako warunek zgody na lokalizację tarczy w Polsce.

Warszawa argumentuje, że wzmocnienie polskiej obrony powietrznej - np. amerykańskimi rakietami Patriot lub systemu THAAD - jest potrzebne ze względu na nowe zagrożenia dla Polski, związane z lokalizacją na jej terytorium tarczy. Przypomina zarazem, że Rosja groziła wycelowaniem w Polskę swoich rakiet w razie zgody Warszawy na propozycję USA.

Sikorski zaznaczył jednak w piątek, że wzmocniona obrona powietrzna Polski nie byłaby skierowana przeciw Rosji. (PAP)

cyk/ ap/ krf/

2271 2475 arch.

Tagi: usa, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz