Notowania

usa
22.09.2009 00:33

USA: Prezydent Kaczyński: nie jesteśmy usatysfakcjonowani

Prezydent Lech Kaczyński powiedział we wtorek w drodze na szczyt ONZ w Nowym Jorku, że jeśli dojdzie do jego spotkania z prezydentem USA Barackiem Obamą, to "nie zamierza twierdzić, że jesteśmy usatysfakcjonowani" decyzją administracji amerykańskiej ws. tarczy antyrakietowej.

Podziel się
Dodaj komentarz

Prezydent Lech Kaczyński powiedział we wtorek w drodze na szczyt ONZ w Nowym Jorku, że jeśli dojdzie do jego spotkania z prezydentem USA Barackiem Obamą, to "nie zamierza twierdzić, że jesteśmy usatysfakcjonowani" decyzją administracji amerykańskiej ws. tarczy antyrakietowej.

"Nie zamierzam mówić, że jesteśmy usatysfakcjonowani, ponieważ tego rodzaju sposób prowadzenia rozmowy nie ma sensu w polityce dzisiaj" - mówił prezydent pytany przez dziennikarzy o ewentualne spotkanie z Obamą.

W czwartek administracja USA ogłosiła decyzję o rezygnacji z planu umieszczenia w Polsce i Czechach baz amerykańskiej obrony antyrakietowej. Jednocześnie szef Pentagonu poinformował, że zaczęły się już konsultacje z sojusznikami USA, "począwszy od Polski i Czech, o rozmieszczeniu unowocześnionej, lądowej wersji rakiet SM-3 i innych komponentów tego systemu".

L. Kaczyński dopytywany, czy formą rekompensaty za rezygnację z umieszczenia na naszym terytorium elementów tarczy może być zniesienie wiz dla Polaków powiedział, że to są dwie różne płaszczyzny.

"Oczywiście bardzo bym chciał, żeby zostały zniesione wizy dla Polaków, ale to są dwa zupełnie inne problemy" - zaznaczył. Dodał przy tym, że kwestia wiz ma coraz mniejsze znaczenie, bo Stany Zjednoczone przestały być miejscem, gdzie Polacy usiłują poprawić swoją sytuację finansową.

Prezydent przyznał przy tej okazji, że sam ma wizę do Stanów z 1999 roku i - jak żartował - nie pamięta czy jest ona jeszcze ważna. "Właśnie teraz się powinna gdzieś kończyć" - mówił.

Pierwszym punktem pobytu głowy państwa w Nowym Jorku będzie odznaczenie grona Polaków za działalność na rzecz promowania Polski, budowania stosunków polsko-amerykańskich, działalność charytatywną, naukową i społeczną.

Lech Kaczyński zapowiedział, że to wtorkowe spotkanie z Polonią, ze względu na trwającą żałobę narodową, zostanie ograniczone tylko do wręczenia odznaczeń.

Prezydent mówił też o głównym celu swojej wizyty w Stanach, czyli udziale w 64 sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych. Zapowiedział, że na tym forum mówił będzie o globalnym kryzysie i wielowektorowości świata. Jak dodał, w swoim wystąpieniu będzie chciał podkreślić konieczność zwiększenia roli ONZ w rozwiązywaniu wynikających z tego problemów.

L. Kaczyński poinformował, że rozważał zaproponowanie premierowi Donaldowi Tuskowi, by to on w tym roku pojechał reprezentować Polskę na szczycie ONZ. Jak tłumaczył, wiele lat przed objęciem przez niego urzędu ustalono, że na sesje Narodów Zjednoczonych udaje się głowa państwa. "Ja nawet w tym roku się zastanawiałem, czy nie zaproponować panu premierowi, by zmienić tę tradycję, żeby on mógł zobaczyć ONZ, bo to warto zobaczyć, ale jakoś do tego nie doszło" - przyznał prezydent.

Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ fit/

Tagi: usa, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz