Notowania

usa
27.08.2009 19:24

USA: Spory o sukcesję po Kennedym w Senacie

Następcą Edwarda M. Kennedy'ego na fotelu senatora z Massachusetts zostanie prawdopodobnie inny polityk demokratyczny, ale sukcesja po zmarłym senatorze stała się przedmiotem partyjnego sporu w tym stanie.

Podziel się
Dodaj komentarz

Następcą Edwarda M. Kennedy'ego na fotelu senatora z Massachusetts zostanie prawdopodobnie inny polityk demokratyczny, ale sukcesja po zmarłym senatorze stała się przedmiotem partyjnego sporu w tym stanie.

Demokraci w Senacie USA nalegają na demokratycznego gubernatora Massachusetts, Devala Patricka, aby jak najprędzej wyznaczył następcę Kennedy'ego, wypełniając w ten sposób jego ostatnią wolę. Patrick skłania się ku temu, ale nie podjął jeszcze decyzji.

Jako kandydata do sukcesji po senatorze wymienia się jego bratanka Josepha P.Kennedy'ego - byłego kongresmana, syna Roberta Kennedy'ego (Robert Kennedy, podobnie jak jego brat, prezydent J.F.Kennedy, został zamordowany w zamachu, w 1968 r.). Inny kandydat to obecny kongresman Edward Markey z Bostonu.

Niedługo przed śmiercią senator Kennedy zwrócił się w liście do parlamentu stanowego w Massachusetts, aby zmienił procedurę zastąpienia senatora z tego stanu w wypadku jego przedwczesnego odejścia z Senatu.

Według obecnych reguł proceduralnych, o sukcesji miałyby zadecydować specjalne wybory, które mogą być zorganizowane dopiero w 145 dni po zwolnieniu się miejsca w Senacie, czyli w tym wypadku w połowie stycznia.

Demokratyczna większość w parlamencie w Massachusetts uchwaliła takie reguły w 2004 r., kiedy gubernatorem stanu był Republikanin Mitt Romney (zeszłoroczny republikański kandydat do nominacji prezydenckiej).

Uczyniono tak w obawie, że w razie nagłego zwolnienia się miejsca w Senacie z Massachusetts, który to stan reprezentowali dwaj Demokraci (Kennedy i John Kerry), Romney wyznaczy na nie Republikanina - korzystając ze swoich uprawnień, jakie mają gubernatorzy w niemal wszystkich stanach w podobnych sytuacjach.

Gubernator Patrick powiedział, że chętnie spełni prośbę swoich partyjnych kolegów, ale nie dał jeszcze definitywnej odpowiedzi, ponieważ naciski Demokratów wywołały protesty republikańskiej mniejszości. Republikanie twiedzą, że Demokraci grają nie fair, gdyż nie można znowu zmieniać reguł sukcesji.

Demokraci chcą uniknąć sukcesji w drodze wyborów nie tyle w obawie, że może je wygrać Republikanin - Massachusetts jest stanem silnie demokratycznym - ile dlatego, że nie chcą czekać do stycznia z wypełnieniem wakatu po Kennedym w Senacie.

W najbliższych miesiącach Demokratów czeka tam trudna walka o reformę systemu opieki zdrowotnej i każdy głos może się liczyć.

Tomasz Zalewski (PAP)

tzal/ mc/

Tagi: usa, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz