Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
usa
10.06.2007 20:16

"Washington Post": USA zredukują swoje siły w Iraku do 50 tys. żołnierzy

Wojsko amerykańskie chce mocno zredukować swoje siły w Iraku, gdzie stacjonuje obecnie 150 tys. żołnierzy. Zaczynając redukcję od połowy 2008 roku, w kolejnych latach USA pozostawiłyby w Iraku ok. 50 tys. żołnierzy - pisze w niedzielnym wydaniu "Washington Post".

Podziel się
Dodaj komentarz

*Wojsko amerykańskie chce mocno zredukować swoje siły w Iraku, gdzie stacjonuje obecnie 150 tys. żołnierzy. Zaczynając redukcję od połowy 2008 roku, w kolejnych latach USA pozostawiłyby w Iraku ok. 50 tys. żołnierzy - pisze w niedzielnym wydaniu "Washington Post". *

Rzecznik Białego Domu Tony Snow nie potwierdził ani nie zaprzeczył tym doniesieniom.

"W tym momencie z pewnością chcemy móc wycofać nasze oddziały" - powiedział Snow telewizji CBS. Podkreślił, że będzie zależało to od warunków w Iraku i zdolności irackich polityków do zakończenia wewnętrznych sporów.

Jego zdaniem w przypadku zdecydowanego zmniejszenia kontyngentu, Amerykanie mogliby pozostać w Iraku jako siła szybkiego reagowania, do pomocy siłom irackim, które działałyby na pierwszej linii.

Według "Washington Post", który powołuje się na informacje z licznych spotkań z wysokimi przedstawicielami wojska i ekspertów, zredukowany kontyngentu miałby cztery elementy składowe.

Centrum dyspozycyjne stanowiłaby dywizja kawalerii zmechanizowanej w składzie ok. 20 tys. żołnierzy, którzy mieliby chronić rząd iracki i interweniować w walkach u boku sił irackich (wojska i policji) w razie takiej potrzeby.

Drugi komponent miałoby stanowić ok. 10 tys. żołnierzy, zajmujących się tworzeniem irackich sił bezpieczeństwa i doradztwem.

Wojsko amerykańskie przewiduje również, że 10 tys. żołnierzy utworzyłoby siły zajmujące się logistyką i dowodzeniem.

Do tego doszłyby siły specjalne do walki z Al-Kaidą w Iraku.

Według "Washington Post" redukcja kontyngentu rozpocznie się od połowy przyszłego roku, by osiągnąć przewidywaną wielkość na przełomie 2008 i 2009 roku, w okresie "postokupacyjnym", czyli w końcu kadencji prezydenta George'a W. Busha.

Ostatnio minister obrony USA Robert Gates i rzecznik Białego Domu Tony Snow wskazywali, że rząd amerykański przewiduje długą obecność militarną w Iraku, naśladując przykład ponad 50-letniej obecności militarnej USA w Korei Płd.

Waszyngton jednak nie pierwszy raz wspomina o zmniejszeniu swego kontyngentu wojskowego.

Zdaniem pytanych przez "Washington Post" wojskowych i ekspertów, obecna debata o warunkach obecności militarnej w Iraku jest debata pozorną. Gdyby zadecydowano teraz o całkowitym wycofaniu się, na realizację tego zadania potrzebny byłby rok.

Według jednego z rozmówców dziennika, mając do dyspozycji jedyną główną trasę z południa Iraku do Kuwejtu, do wycofania amerykańskiego personelu i wyposażenia wojskowego potrzebnych byłoby co najmniej trzy tysiące konwojów, bez uwzględnienia tysięcy pojazdów niezbędnych do ochrony takiej operacji. (PAP)

klm/ ro/ 3128

Tagi: usa, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz