Notowania

wybory na białorusi
18.09.2012 09:44

Wybory na Białorusi. Rozpoczęło się przedterminowe głosowanie

Głosowanie potrwa od dziś przez 5 dni. Według Centralnej Komisji Wyborczej ułatwia ono oddanie głosu wyborcom, według obserwatorów stwarza pole do nadużyć.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Xinhua/eyevine/EAST NEWS)

Rozpoczęło się przedterminowe głosowanie w wyborach do niższej izby parlamentu Białorusi, Izby Reprezentantów. Potrwa od dziś przez 5 dni. Według Centralnej Komisji Wyborczej ułatwia ono oddanie głosu wyborcom, według obserwatorów stwarza pole do nadużyć.

Na Białorusi nie można głosować poza miejscem zameldowania; wyjątkiem jest pobyt za granicą. Prawo zezwala jednak na oddawanie głosu w swoim okręgu przez pięć dni poprzedzających zasadniczy dzień wyborów, czyli 23 września. Lokale wyborcze w głosowaniu przedterminowym będą otwarte w godzinach 10-14, a następnie 16-19 (9-13 i 15-18 czasu polskiego).

_ - To bardzo dobre rozwiązanie, gdyż zwiększa ono możliwości skorzystania z prawa wyborczego każdego obywatela _ - powiedział sekretarz CKW Mikałaj Łazawik. Uważa on, że głosowanie przedterminowe jest szczególnie potrzebne w miastach, gdzie duża część ludności jest mobilna, a wielu studentów i młodych pracowników wyjeżdża na weekendy. Jak podkreślił prorządowy politolog Wadzim Hihin, głosowanie przedterminowe to praktyka istniejąca także w innych państwach, w tym w Stanach Zjednoczonych, a poza tym na Białorusi nie ma głosowania elektronicznego, które ułatwia udział w wyborach na Zachodzie.

Jednak według obserwatorów i obrońców praw człowieka głosowanie przedterminowe jest polem do nadużyć wyborczych, gdyż wielu obywateli przymusza się do udziału w nim, a wyniki głosowania łatwo sfałszować. Koordynator kampanii _ O sprawiedliwe wybory _ Siarhiej Kaliakin zaapelował w związku z tym, by w nim nie uczestniczyć.

_ - Takie kategorie obywateli jak studenci, mieszkańcy hoteli pracowniczych, wojskowi i inni są często zmuszani do głosowania przedterminowego. Jest to naruszenie ich konstytucyjnych praw, bo udział w wyborach powinien być dobrowolną decyzją _ - powiedział Walancin Stefanowicz z Centrum Praw Człowieka _ Wiasna _.

Jak wyjaśnił, władzom zależy na podniesieniu frekwencji, gdyż wybory w pierwszej turze są ważne tylko wtedy, gdy weźmie w nich udział co najmniej 50 proc. uprawnionych. _ -Tymczasem zainteresowanie wyborami parlamentarnymi jest na Białorusi bardzo niewielkie i myślę, że w dużych miastach będzie bardzo trudno zagwarantować frekwencję _ - mówi.

Poza tym według niego procedury ochrony urn w punktach wyborczych w czasie głosowania przedterminowego są takie, że praktycznie nie sposób ich obserwować. _ - Nie mamy zaufania do pracowników milicji, którzy zostają tam na noc w celach ochrony porządku publicznego. Były informacje, że milicjanci podmieniali głosy w urnach _ - mówi.

Kaliakin mówił po wyborach prezydenckich 2010 r., że w lokalach, gdzie przeliczano głosy z dwóch osobnych urn, w tej z przedterminowego głosowania na Alaksandra Łukaszenkę padło prawie dwa razy więcej głosów: 77-90 proc., podczas gdy urnach z zasadniczego dnia głosowania było to 35-45 proc.

Hihin twierdzi jednak: _ Moim zdaniem przy skutecznej i intensywnej działalności obserwatorów jakichś poważnych naruszeń w głosowaniu przedterminowym nie powinno być _.

Łazawik zapewnia zaś, że aby nie było podejrzeń, iż między godzinami otwarcia lokali wyborczych głosy zostaną dorzucone, otwór urny między głosowaniami będzie zaklejany papierem z podpisem przewodniczącego i jednego z członków komisji. Do głosowania uprawnionych jest nieco ponad 7 mln wyborców. Mają oni wyłonić 110 deputowanych spośród 294 kandydatów.

Jeszcze w zeszłym tygodniu kandydatów było 360, ale w sobotę swoich przedstawicieli wycofały dwie największe partie opozycyjne - Partia Białoruski Front Narodowy oraz Zjednoczona Partia Obywatelska. Obie uzasadniły ten krok niewłączeniem ich przedstawicieli do komisji wyborczych oraz istnieniem więźniów politycznych w kraju.

Nazwiska wycofanych kandydatów zostały wykreślone z list wyborczych. Z szeregów opozycji pozostali na nich obecnie jedynie przedstawiciele lewicowej partii Sprawiedliwy Świat, Białoruskiej Partii Socjaldemokratycznej (Hramada) oraz ruchu _ Mów Prawdę! _ - w sumie około 60 osób.

Tym sposobem w kilkunastu okręgach pozostał tylko jeden kandydat, a wyborcy będą mogli głosować tylko _ za _ lub _ przeciw _ niemu. W poprzednich wyborach do Izby Reprezentantów w 2008 r. startowało 279 kandydatów. Opozycję reprezentowało 70, ale żaden z nich nie dostał się do parlamentu. Podczas ostatnich wyborów - prezydenckich z 2010 r. - w głosowaniu przedterminowym wzięło udział 23,1 proc. uprawnionych.

Czytaj więcej w Money.pl
Wybory będą sfałszowane? Oni już wiedzą Tylko 61 przedstawicieli opozycji trafiło do komisji wyborczych, które będą liczyć głosy oddane 23 września w wyborach do Izby Reprezentantów.
Białoruś nie wpuści obserwatorów UE na wybory Lidzija Jarmoszyna wypowiedziała się dziś za wykluczeniem przedstawicieli państw unijnych z misji obserwacyjnej OBWE.
Brutalna cenzura w wykonaniu Białorusi Białoruska milicja skonfiskowała ulotki w biurze opozycyjnej kampanii Mów Prawdę!. Zatrzymano też działacza jej młodzieżowego skrzydła Pawła Winahradaua, a dwóch innych działaczy skazano na kary aresztu.
Tagi: wybory na białorusi, białoruś, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz