Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Kredyty frankowe po wyroku TSUE. Banki też mają oręż w sądzie

104
Podziel się:

Banki nie zgodzą się na przewalutowanie kredytów, na którym miałyby być wyłącznie stratną stroną. Związek Banków Polskich zapowiada, że banki będą się domagać "wynagrodzenia za korzystanie z kapitału".

Prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz przekonuje, że banki również mają argumenty, którymi posłużą się w sporze z klientami frankowymi
Prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz przekonuje, że banki również mają argumenty, którymi posłużą się w sporze z klientami frankowymi (East News, Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/EAST NEWS)
bECkuAUR

Wciąż nie ma pewności, w jaki sposób wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przełoży się na dalsze trwanie – i koszty – kredytów indeksowanych we franku szwajcarskim. Polscy bankowcy wciąż analizują różne aspekty sprawy, ale studzą nadzieje klientów na bezbolesne przewalutowanie kredytu frankowego z zachowaniem niskiego oprocentowania. Klienci, który mimo wszystko zażądają przewalutowania, muszą się liczyć z innym możliwym scenariuszem: żądaniem banku o wynagrodzenie za wykorzystywanie przez konsumenta uzyskanego od banku kapitału w wypadku unieważnienia umowy.

O takiej ewentualności mówił prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz na konferencji prasowej.

W czym rzecz? Kiedy klient pozywa bank, sąd może stwierdzić, że w umowie znajdowały się niedozwolone w polskim prawie klauzule i wobec tego może orzec, że umowa jest nieważna. Wówczas pozywający otrzymuje zwrot pieniędzy, które w jej ramach wpłacił bankowi. Ale teoretycznie bank też może zwrócić się do sądu o zwrot kapitału, który w ramach umowy wypłacił konsumentowi – informuje "Gazeta Wyborcza".

bECkuAUT
Zobacz także: Obejrzyj: Prezes ZBP: System bankowy nie udźwignąłby pełnego "odfrankowienia" kredytów

Na tym swoją argumentację oprą zapewne banki, które już wkrótce mogą zostać skonfrontowane z dużą liczbą pozwów. Adwokat Marcin Szymański tak wyjaśnił to na łamach "GW":

- Orzeczenie przez sąd, że umowa kredytu jest nieważna, ma taki skutek, jakby umowa ta nigdy nie istniała. Wszystkie płatności, których strony dokonywały w jej wykonaniu, nie miały podstawy prawnej i podlegają zwrotowi. Z tego względu konsument może się domagać zwrotu wszelkich dokonanych na rzecz banku płatności bez względu na to, czy miała to być spłata kapitału czy odsetek. Bank natomiast może się domagać wyłącznie zwrotu wypłaconego kapitału.

bECkuAUZ

Zdaniem mecenasa w większości przypadków roszczenie banku o zwrot kapitału jest co do zasady przedawnione, ale ZBP widzi to inaczej. W ocenie banków termin przedawnienia ewentualnych roszczeń, który wynosi trzy lata, liczy się od momentu wyroku sądu w sprawie konkretnej umowy, a nie od daty jej zawarcia.

Gdyby się okazało, że w kwestii przedawnienia sądy staną po stronie frankowiczów, banki mają jeszcze jedną furtkę. Jest nią art. 117 indeks 1 znowelizowanego kodeksu cywilnego. Przewiduje on, że sąd może pominąć przedawnienie roszczenia banku, o ile bank wykaże, że istnieją okoliczności usprawiedliwiające jego opieszałość w dochodzeniu tego roszczenia.

bECkuAVa

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bECkuAVu
KOMENTARZE
(104)
BANKOWSTRĘT
2 lata temu
Banki mają oręż: NIEUCZCIWOŚĆ!!!
i znowu Pirdz...
2 lata temu
mały pyrdek na posyłku szczeka ?
Contra
2 lata temu
Prosta riposta: banki będą musiały zapłacić za korzystanie z pieniędzy, które pożyczkobiorca dotychczas wpłacił.
bECkuAVv
Rumburak
2 lata temu
Jak okradali tych ludzi przez 10 lat to było cacy, ja teraz się nagle okazało ze być może trzeba będzie mala część ukradzionych pieniędzy zwrócić to dramat i niegodziwości. Co za śmieć !
wojtek
2 lata temu
Czy ktoś jest w stanie rozsądnie wytłumaczyć dlaczego tak jest, że oprocentowanie kredytów hipotecznycvh w bankach na Zachodzie Europy oscyluje w granicach 1 - 1.5 % podczas gdy oprocentowanie kredytów hipotecznych w Polsce w tych samych bankach wynosi 3.8? Dlaczego w tamtych przypadkach kredyt hiupoteczny po roku ulega uwolnieniu i może zostać przeniesiony do innego banku, który nierzadko oferuje jescze niższe oprocentowanie, a w Polsce przez 3 lata kredyt jest blokowany i za jego nadpłatę bank pobiera prowizję. Czy ktoś wie dlaczego my Polacy zawsze musimy być jechani w miejce, którego nazwy nie wymienię, aby niikogo nie urazić??
...
Następna strona