Notowania

mBank podnosi opłaty i prowizje. Tłumaczy, że państwo za dużo mu zabiera

Klienci mBanku dostali nowe cenniki. Zapłacą więcej m.in. za kartę i wypłaty z bankomatów. Podwyżki prezes banku tłumaczy przede wszystkim coraz wyższymi podatkami i opłatami, jakie nakłada państwo na instytucje finansowe.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Klienci mBanku zapłacą więcej.

We wtorek mBank w oficjalnym komunikacie poinformował swoich klientów o zmianach w tabelach opłat i prowizji, które wejdą w życie 19 sierpnia. Są one istotne.

Do 7 zł wzrośnie opłata za karty debetowe, a dodatkowo trudniej będzie jej uniknąć. Dotychczas wystarczyło zrobić 5 transakcji kartą w miesiącu. Teraz będzie trzeba dokonać nią zakupów na kwotę co najmniej 350 zł miesięcznie. Do tego prawie dwukrotnie więcej trzeba będzie zapłacić za wypłaty z bankomatów poniżej 100 zł (2,5 zł zamiast 1,3 zł).

Prezes mBanku szczerze o "frankowiczach"

Podwyżki dotyczą też opłat za prowadzenie kont. W zależności od rodzaju jest to zwyżka z 4-5 zł w okolice 7 zł i z 9 do 15 zł. Z kolei za usługę wypłaty ze wszystkich bankomatów trzeba zapłacić 7zł i opłaty nie da się uniknąć. Szczegółowe zmiany są już zamieszczone w cennikach banku.

Nie pierwszy raz mBank zmienia opłaty i prowizje, ale do tej pory nie uzasadniał tego tak otwarcie koniecznością sprostania regulacjom państwowym. Akurat instytucje finansowe, a szczególnie banki, w ostatnich latach znalazły się na celowniku rządu.

- Mamy jedne z najwyższych obciążeń podatkowych na świecie. Efektywna stopa podatkowa banków w Polsce wynosi 42 proc. W przypadku największego banku w USA - Bank of America - 20 proc. Wymogi kapitałowe są daleko wyższe niż w innych krajach UE, niektóre ponad miarę - komentuje Cezary Stypułkowski, prezes mBanku, cytowany przez "Puls Biznesu".

Składa się na to wprowadzony przez PiS w 2016 roku podatek bankowy, ale też obciążeniem dla banków są rosnące składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny czy opłaty ma rzecz Komisji Nadzoru Finansowego.

Szef jednego z największych banków w Polsce podkreśla także, że niższy poziom opłat i prowizji w przeliczeniu na klienta jest tylko w Rumunii. Wskazuje, że Czechach jest dwa razy wyższy niż w Polsce.

To oznacza, że mBank nie musi być jedynym bankiem, który w nadchodzącym czasie wprowadzi zmiany w tabeli opłat i prowizji. Choć trzeba zauważyć, że w mniejszym lub większym stopniu od dłuższego czasu różne banki wprowadzają korekty cenników.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: mbank, opłaty, banki, podatek bankowy, bankowość, wiadomości, wiadomości, wiadomości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
18-06-2019

JoannaMuszę Was rozczarować to nie przez PIS

18-06-2019

DDZaczyna się, jeszcze jak dojdzie wyższe oprocentowanie kredytów, wtedy zacznie się eksodus wysprzedaży nieruchomości opartych na kredycie.

18-06-2019

Wer3344Rynek zweryfikuje mBank...

Rozwiń komentarze (226)