Przełomowy wyrok TSUE. Banki będą pozywać klientów?

Banki nie mogą odmawiać bezzwłocznego zwrotu pieniędzy skradzionych z konta tylko dlatego, że klient padł ofiarą oszustwa wskutek własnego rażącego zaniedbania – ogłosił TSUE. – Nie można wykluczyć wzrostu liczby postępowań sądowych – komentuje dla money.pl Wojciech Bochenek, radca prawny oraz prawnik konsumencki.

Przełomowy wyrok TSUEPrzełomowy wyrok TSUE
Źródło zdjęć: © Licencjodawca • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Piotr Bera

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozpatrzył sprawę dotyczącą klientki polskiego banku, która straciła pieniądze po kliknięciu w fałszywy link. Jak pisaliśmy w money.pl – kobieta wystawiła przedmiot na internetowej platformie sprzedażowej.

Następnie osoba podszywająca się pod potencjalnego kupującego przesłała jej link, który miał służyć do potwierdzenia sprzedaży. Odnośnik prowadził jednak do strony przypominającej witrynę jej banku. Klientka wpisała tam dane do logowania do bankowości elektronicznej, które następnie wykorzystano do przelania z jej konta kwoty odpowiadającej blisko 700 euro (ok. 3 tys. złotych). Kobieta zgłosiła to do banku, który odmówił wypłaty pieniędzy.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

TSUE, stając po stronie klientki w sporze z bankiem, może doprowadzić do rewolucji. W opinii Wojciecha Bochenka nie można wykluczyć wzrostu liczby postępowań sądowych. Prawnik uważa jednak, że "najciekawsze w tym rozstrzygnięciu jest coś zupełnie innego".

– TSUE może odwrócić dotychczasową praktykę prowadzenia sporów pomiędzy bankami a konsumentami. Do tej pory mechanizm często wyglądał podobnie. Konsument padał ofiarą oszustwa, zgłaszał nieautoryzowaną transakcję, a bank odmawiał zwrotu pieniędzy, powołując się na rażące niedbalstwo klienta. W efekcie to konsument musiał zdecydować, czy poniesie koszty i ryzyko procesu, aby odzyskać swoje środki. Po wyroku TSUE ten mechanizm powinien wyglądać odwrotnie – wyjaśnia nam radca prawny.

Banki będą pozywać klientów?

Bochenek: – Bank ma obowiązek bezzwłocznie zwrócić środki, a jeżeli uważa, że konsument dopuścił się rażącego niedbalstwa, może dochodzić od niego pokrycia strat przed sądem. Jednakże to bank będzie musiał wykazać, że zachodzą przesłanki odpowiedzialności klienta. I tutaj pojawia się najciekawsze pytanie: czy banki będą równie chętnie pozywały konsumentów, jak dotychczas odmawiały im zwrotu pieniędzy?

Radca prawny uważa, że po wyroku TSUE możemy spodziewać się dwóch zjawisk. Na początek wzrośnie zainteresowanie dochodzeniem roszczeń przez konsumentów, którym banki wcześniej odmówiły zwrotu pieniędzy.

Po drugie, dojdzie do potencjalnego wzrostu liczby pozwów banków przeciwko klientom, chociaż Bochenek wątpi, czy rzeczywiście nastąpi to na masową skalę.

Prowadzenie procesu wymaga bowiem przedstawienia dowodów, zaangażowania środków i zaakceptowania ryzyka przegranej. Przy stosunkowo niewielkich kwotach takie postępowania mogą być dla banków po prostu nieopłacalne. To właśnie tutaj dostrzegam największe znaczenie wyroku – tłumaczy Bochenek.

TSUE nie pozbawił jednak banków prawa do dochodzenia roszczeń. Natomiast sprawił, że zarzut rażącego niedbalstwa nie może już być wygodnym uzasadnieniem dla odmowy bezzwłocznego zwrotu środków.

– Dotychczas często wystarczyło odmówić, aby ciężar podjęcia dalszych działań spoczął na konsumencie. Teraz bank, który chce obciążyć klienta stratą, musi być gotowy dochodzić swoich racji na drodze prawnej. I dopiero wtedy przekonamy się, ile z dotychczasowych zarzutów rażącego niedbalstwa banki są rzeczywiście gotowe udowodnić przed sądem – podsumowuje Bochenek.

Wybrane dla Ciebie