Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

Energetyczna ofensywa Mateusza Morawieckiego. Buduje koalicję przeciwko Nord Stream 2

Mateusz Morawiecki podczas Światowego Forum Ekonomicznego Davos 2018
Mateusz Morawiecki podczas Światowego Forum Ekonomicznego Davos 2018
Polska postawiła na ofensywę w Davos. Premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda odbyli kilkadziesiąt spotkań podczas zaledwie kilku dni. Główny cel? Ocieplanie wizerunku i próba zablokowania budowy Nord Stream 2. Rozmowy Morawieckiego z przedstawicielami administracji USA świadczą o jednym - od partnerów oczekujemy realnych działań, a nie tylko słów.

Kalendarz premiera Mateusza Morawieckiego na dwa dni w szwajcarskim Davos? Na liście szefowie rządów Holandii, Norwegii, Danii, Luksemburga, Kanady, Iraku, sekretarze USA oraz biznes. Christine Lagarde, szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego i prezes Llyod Blankfein, prezes Goldman Sachs. Premier, choć zatrzymał się w zdrowotnej klinice, nie miał ani chwili na odpoczynek.

Drugie tyle rozmów miał zaplanowane prezydent Andrzeja Duda. Premier postawił na bezpieczeństwo energetyczne i wizerunek Polski, prezydent - wyjątkowo - bardziej na kontakty biznesowe.

Morawiecki podsumowuje udział w Światowym Forum Ekonomicznym


 

Na World Economic Forum w Davos Polska wysłała najważniejszych polityków - premiera, prezydenta, prezesa NBP i szefa KNF. I chociaż do Szwajcarii na Światowe Forum Ekonomiczne nie przybyło zbyt wielu szefów polskich spółek, to trzeba przyznać - polska delegacja zaplanowała ofensywę. Oczywiście, na miarę naszej pozycji i siły międzynarodowej.

Money.pl towarzyszył delegacji rządowej podczas wyjazdu.

To pierwsze tak duże wydarzenie od momentu, gdy Morawiecki zamienił Beatę Szydło na stanowisku premiera. Premier pojechał z jasnym planem: rozmowy o bezpieczeństwie Polski i promocja wizerunku. Z Davos nie sposób przywieźć inwestycje. Ale robi się pod nie podstawy.

Polska torpeda

Morawiecki skupił się jednak na zupełnie innej kwestii. Energetyce i zapędach Rosji. Śmiało można powiedzieć, że Polska buduje koalicję przeciwko Nord Stream 2.

Najpierw premier Mateusz Morawiecki poruszał ten temat w rozmowach z Norwegią i Danią w Davos. To był też temat dyskusji pomiędzy Morawieckim a Rickiem Perrym, sekretarzem ds. energii w administracji USA.

Koalicja z Norwegią i Danią ma być przeciwwagą dla pozycji Rosji i jej kontaktów z Niemcami. Premier Mateusz Morawiecki w szwajcarskim Davos postawił na torpedowanie pomysłu budowy Nord Stream 2. Chce mobilizować partnerów do intensywnych działań.

Podczas rozmów z premierami Danii i Norwegii przekonywał do przyśpieszenia inwestycji w Baltic Pipe. Ma nią popłynąć do polski gaz z Norwegii. W ten sposób Polska próbuje stworzyć szeroką koalicję przeciwko budowie Nord Stream 2. Gazociąg w znaczny sposób zmniejszy bezpieczeństwo energetyczne Polski. Jednocześnie mocniej uzależni Europę od rosyjskich fanaberii gazowych.

Mateusz Morawiecki w krótkiej rozmowie z dziennikarzami nie chciał jednak zdradzić, kto miałby tworzyć główną koalicję przeciwko Nord Stream 2.

- Dyskutujemy z wieloma krajami. Wiele krajów jest zaniepokojonych planami budowy Nord Stream 2. Ruszamy w Europę z pytaniem, dlaczego South Stream nie był możliwy, a Nord Stream już jest. Europa wymaga solidarności, ale różne kraje mają różne spojrzenie - mówił.

- Wskazujemy na konieczność (...) otwarcia się na gaz z Norwegii i z całego świata, w tym z USA - zaznaczał.

Premier poruszał temat budowy korytarza norweskiego, czyli gazociągu z Norwegii przez Danię do Polski.

Niemcy, terminal i słowa

Jednocześnie premier kilka razy dał do zrozumienia, że nie wszystkie rozmowy muszą mieć miejsce właśnie w szwajcarskim Davos. I mowa tutaj o spotkaniu premiera Morawieckiego z Angelą Merkel. W Szwajcarii zostały dopięte na ostatni guzik ustalenia o terminie. Ostatecznie stanęło na 15 lutego.

Premier zapowiedział, że teraz rząd będzie stawiał na rozbudowę terminala gazowego w Świnoujściu. Jeżeli terminal LNG ma stanowić o bezpieczeństwie energetycznym kraju, to musi być gotowy na przyjęcie zdecydowanie większej ilości gazu. Premier przyznał, że uzgodnienia w tym temacie trwają.

Warto zaznaczyć, że liczne rozmowy z USA nie były przypadkowe. To administracja Donalda Trumpa może pomóc w blokowaniu rosyjsko-niemieckiego gazociągu. Jest jednak spore "ale". Działania nie mogą się kończyć na słowach. I najpewniej właśnie to było intencją spotkań.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Sylwek
2018-01-31 16:44
Gazociąg powinien nosić im Ribbentrop-Mołotow a nie Nord Stream ... Niemcy i europejska solidarność....no wybaczcie....
kurdupel
2018-01-31 12:24
Ta koalicję z ukraińcami,śmiechu warte
mniej mlody
2018-01-31 03:17
czy te cale "fanaberie"rosjan ,z "przymykaniem kurka"sa rzeczywiste?? czy to tylko straszak?? Ile razy w ciagu ostatnich 25 lat (bez uprzedzenia i bez wzgledow technicznych) Rosja zamknela nam doplyw gazu ???? Jasne ze moga ale nie robia tego ! moga tez wstrzymac do Niemiec ,Austrii i innych odbiorcow ale tez to sie nigdy nie zdarzylo!! Ameryka tez moze nam przerwac dostawy gazu,Norwegia tez moze,Arabom tez mozna nie wierzyc,Ale "nic to"na gorza juz wybrali komu mozna nie wierzyc i wolimy placic duzo wiecej ale nie Ruskowi .....Smutne ze polityka wtraca sie do gospodarki a placimy za to My zwykli ludzie
Pokaż wszystkie komentarze (85)