Polacy na "śmieciówkach". Lewica: dajmy im minimalną emeryturę

W ciągu 10 lat grupa seniorów, którzy nie dostają nawet najniższej emerytury, wzrosła niemal 10-krotnie. W przyszłości możemy spodziewać się wielotysięcznej armii ludzi w wieku emerytalnym, którzy nie mają żadnych świadczeń. Wszystko dlatego, że przez lata pozbawieni byli umowy o pracę.

okres zatrudnienia na podstawie umowy zlecenie nie jest wliczany do stażu pracy, ponieważ jest to charakterystyka stosunku pracyokres zatrudnienia na podstawie umowy zlecenie nie jest wliczany do stażu pracy, ponieważ jest to charakterystyka stosunku pracy
Źródło zdjęć: © Pixabay
Martyna Kośka

Pracodawcy od lat chętnie proponują zatrudnionym umowy cywilnoprawne (o dzieło i zlecenia), bo to dla nich tańszy wariant niż związanie się umową o pracę. Zatrudnieni zgadzają się, bo albo nie mają wyjścia, albo warunki im odpowiadają, wszak mogą więcej zarobić "na rękę".

Kiedyś przyjdzie jednak zapłacić za to rachunek. Okres zatrudnienia na podstawie umowy zlecenia i umowy o dzieło nie wlicza się do stażu pracy. Wynika to właśnie z tego, że umowa zlecenia jest umową cywilnoprawną i nie podlega pod Kodeks pracy.

Lewica złożyła w Sejmie projekt ustawy zapewniającej osobom pracującym na umowach "śmieciowych" prawa do emerytury minimalnej. Projekt ustawy zakłada poszerzenie grupy emerytów uprawnionych do podwyższenia przysługującego im świadczenia do kwoty emerytury minimalnej.

Likwidacja OFE. Rząd potrąci nam 15 proc. pieniędzy z kont

- W tej chwili w wiek emerytalny wchodzą osoby, które pracowały w latach 90. na umowach śmieciowych, nieoskładkowanych, które odczuwają długofalowe konsekwencje patologii rynku pracy w Polsce po transformacji - podkreśliła wiceszefowa klubu Lewicy Magdalena Biejat i zaznaczyła, że zgodnie z danymi w 2020 r. emeryturę niższą niż minimalna pobierało ponad 300 tys. osób, a w 2011 r. było to ok. 20 tys. osób.

Biejat podkreśliła, że "żadna emerytura, czy trzynasta czy czternasta, nie pomoże długofalowo osobom, które dostają po kilkaset złotych emerytury miesięcznie i nie są w stanie za to się utrzymać".

Biejat ma nadzieję, że projekt uzyska poparcie ponad podziałami politycznymi i zyska aprobatę posłów PiS.

- Liczę, że rząd przestanie stosować taktykę bycia totalną opozycją w stosunku do Lewicy i jeżeli jest rzeczywiście prospołeczny i dba o kobiety, bo to przecież emerytki dostają najmniejsze świadczenia, to ta ustawa jest gotowa i można ją przyjąć - podkreśliła wiceszefowa klubu Lewicy.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu