Niemieccy emeryci klepią biedę. Wielu korzysta z banków żywności

Choć Niemcy to jeden z najbogatszych krajów świata, ponad trzy miliony tamtejszych emerytów ledwo wiąże koniec z końcem - podaje "Deutsche Welle". Świadczenia są tak niskie, że wielu emerytów musi korzystać z banków żywności.

emeryciNiemieccy emeryci klepią biedę.
Źródło zdjęć: © Flickr | Garry Knight CC-BY-SA-2.0

- Dostaję tylko 321 euro emerytury - mówi Uwe Sauer, który przez 20 lat pracował jako monter kotłów gazowych. Stracił pracę gdy uległ wypadkowi, w którym uszkodził sobie nogę.

Uwe jest jednym z trzech milionów niemieckich emerytów, którzy muszą korzystać z pomocy organizacji społecznych, jak bank żywności czy jadłodajnie, bo niska emerytura nie wystarcza mu na przeżycie.

W 2019 roku w Niemczech ponad 3 mln seniorów w wieku pow. 66 roku życia było dotkniętych ubóstwem. Otrzymywali mniej niż 60 proc. średniego dochodu.

Niskie emerytury to przede wszystkim wynik niskich dochodów z ubiegłych lat i długich okresów bezrobocia, jakie dotknęły pracowników po transformacji ustrojowej i zjednoczeniu Niemiec.

- Jest to absolutnie skandaliczne, że w kraju takim jak Niemcy bank żywności funkcjonuje na skalę przemysłową i że ubodzy ludzie mogą funkcjonować tylko dzięki takim instytucjom - mówi Marion Wisotzki, kierowniczka kuchni wspierającej osoby w potrzebie.

Według Organizacji Współpracy i Rozwoju w Niemczech, Czechach i Hiszpanii ok. 10 proc. ludzi powyżej 66 roku życia dotkniętych jest biedą. W Polsce ten wskaźnik wynosi 13 proc.

Wybrane dla Ciebie