Notowania

gospodarka
28.10.2019 09:41

Pracownicze Plany Kapitałowe w praktyce. Możesz oszczędzać na starość, możesz mieć dodatkową premię od firmy

Obowiązkowa podwyżka od pracodawcy dla każdego pracownika? To nie mrzonka, to możliwe. Wystarczy wykorzystać Pracownicze Plany Kapitałowe. Choć są szykowane na lata oszczędności, to można z nich wypłacać pieniądze w każdej chwili. I co roku gwarantować sobie dodatkową premię świąteczną.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Pracownicze Plany Kapitałowe to rewolucja w oszczędnościach. To pomysł PiS - na bazie zagranicznych doświadczeń (Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER)

Zarabiasz 3 tys. zł brutto? W rok zaoszczędzisz ponad 1 tys. zł. I do swojego portfela włożysz całość tej kwoty. 375 zł z tego będzie pochodzić od twojego pracodawcy. Nie wypłacisz od razu? Po dziesięciu latach do wzięcia będzie już blisko 10 tys. zł.

Co miesiąc masz wypłatę w wysokości 4 tys. zł brutto? W rok zaoszczędzisz 1,2 tys. zł. Z tego ponad 500 zł będzie premią od pracodawcy. To podwyżka, od której firma nie ucieknie. Będzie musiała ją dać. A wypłata będzie możliwa w każdym momencie. W ciągu dziesięciu lat kwota oszczędności poszybuje do ponad 12 tys. zł. Dojdą też zarobione odsetki.

To kwoty zaoszczędzonych i możliwych do wypłacenia pieniędzy już po roku i dziesięciu latach oszczędności w ramach Pracowniczych Planów Kapitałowych. Bo choć program "skrojony" jest pod długie lata, to... pieniądze można wybrać w każdej chwili. I tak powtarzać w kółko. Co miesiąc, co kwartał, co pół roku lub co pięć lat.

Zobacz także: Anna Dereszowska oszczędza. Wszystko, by mieć lepszą emeryturę

I można PPK potraktować jak gwarantowaną podwyżkę od pracodawcy. Dlaczego? Bo do Pracowniczych Planów Kapitałowych się dorzuci, taki ma obowiązek. O ile oczywiście jego pracownik zdecyduje się na udział w programie. Do przysłowiowej skarpety pracodawca już nic nie włoży. Tam powędrują tylko własne pieniądze.

Nie ufasz państwu i największym instytucjom finansowym? Nie musisz. - Pieniądze zgromadzone w ramach Pracowniczych Planów Kapitałowych są w pełni prywatne. A to oznacza, że można nimi dysponować w każdej chwili, wypłacać i wydawać - mówi Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

W tej chwili blisko 3 mln Polaków decyduje czy chce oszczędzać wraz ze swoim pracodawcą i państwem na starość, czy woli robić to samemu. Od 1 stycznia 2020 roku kolejna grupa będzie stała przed tym dylematem. Będą to ci, którzy pracują w firmach zatrudniających do 50 osób.

O co chodzi?

Pensja mniejsza o drobną kwotę, ale więcej pieniędzy na "jesień życia" - takie są założenia programu. W ramach Pracowniczych Planów Kapitałowych to pracownik, pracodawca i państwo mają wspólnie zrzucać się na finansową przyszłość Polaków.

System zakłada, że do PPK zostaną zapisani wszyscy pracujący w wieku od 19 do 55 lat. W sumie to aż 11 mln osób - 9 mln pracujących w sektorze prywatnym, 2 mln w sektorze publicznym. Do PPK będą podłączani wszyscy zatrudnieni, za których odprowadzane są składki na ubezpieczenie emerytalne - niezależnie od formy zatrudnienia. Nie trafią tu jednak samozatrudnieni.

Co ważne, zapis jest automatyczny, ale można zrezygnować w każdej chwili. To samo dotyczy środków w ramach PPK - nie mają nic wspólnego z pieniędzmi w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, nie mają nic wspólnego z Otwartymi Funduszami Emerytalnymi. PPK to prywatny program oszczędnościowy, więc w każdej chwili pieniądze można wypłacić.

Od momentu zapisu od pensji pracownika będzie pobierany drobny procent. Ma to być przynajmniej 2 proc. z pensji brutto - ale pobierane już od pensji netto.

Przykład - zarabiając 3000 zł brutto, na PPK przeznaczymy 60 zł miesięcznie. Trzeba pamiętać, że składka pracownicza będzie pobierana od wypłaty na rękę. Na koncie co miesiąc zobaczymy zatem mniejszy przelew od pracodawcy.

Na miesięczną składkę zrzuci się też pracodawca. On w podstawowej wersji dołoży od siebie 1,5 proc. liczone również od pensji brutto (czyli w tym wypadku 45 zł). Tutaj jednak stawka będzie jego dodatkowym kosztem zatrudnienia, nie może nic zabrać pracownikowi.

Do tego co roku do oszczędności dorzuci się państwo w kwocie 240 zł (czyli 20 zł miesięcznie). To trzeci filar PPK.

Przy zarobkach rzędu 3 tys. zł brutto - w ciągu roku na koncie pojawi się dokładnie 1,5 tys. zł.

Wypłata możliwa w każdym momencie

Pieniądze można wypłacić w każdym momencie, choć będzie to nieco mniejsza kwota. W całości do odzyskania w każdym momencie są wpłaty własne - w 100 proc. Wpłata środków od pracodawcy jest możliwa w 70 proc. Pozostałe 30 proc. wędruje na konto w ZUS, więc nie przepada. Wróci po latach.

Szybsza rezygnacja oznacza brak wpłaty od państwa. Bo to pieniądze zachęcające do pozostania w programie aż do 60 roku życia. I to i tak się opłaca.

Wspomniany pracownik na PPK wpłacił w ciągu roku 720 zł. Jego pracodawca dodatkowe 540 zł. Do wypłaty będzie jednak 1098 (720 zł pracownika i 378 zł pracodawcy). Pozostałe 162 zł zasilą konto w ZUS - zostaną dopisane do rachunku, każdy odbierze je w świadczeniu na starość. Do tego dojdą jeszcze odsetki - w sumie kilkadziesiąt złotych. Nie trzeba rezygnować z wpłat do PPK, by wyciągać z nich pieniądze.

Pensja miesięczna (brutto) Składka pracownika Składka pracodawcy Zebrana kwota Kwota do wypłaty po roku
2600 52 39 1092 951,6
3000 60 45 1260 1098
3500 70 52,5 1470 1281
4000 80 60 1680 1464
4500 90 67,5 1890 1647
5000 100 75 2100 1830

Pracownicze Plany Kapitałowe można też potraktować jako alternatywę dla oszczędzania na rachunku bankowym. I znów najlepiej to pokazać na przykładzie. Jeśli odkładasz 80 zł miesięcznie przez 10 lat na koncie oszczędnościowym, to wypłacisz po tym czasie z banku około 11 tys. zł (już po zapłaceniu podatku). W tym samym czasie z PPK możesz wypłacić - jeśli zrezygnujesz z oszczędzania - około 21 tys. zł. Skąd ta różnica? Bo 7 tys. zł do PPK za Ciebie wpłacił pracodawca. Poza PPK nikt takich premii nie oferuje.

Im dłużej, tym większy zysk

Oczywiście najbardziej skorzystać na PPK mogą ci, którzy będą odkładać jak najdłużej. Po pierwsze uzbierają spory kapitał własny, po drugie sporo dołoży pracodawca, a po trzecie czas inwestycji będzie dłuższy. Domyślnie program kończy się w momencie osiągnięcia 60 roku życia - wtedy można pobrać środki bez oddawania części na ZUS i zwracania bonusów od państwa.

20-latek, który będzie pracował do 65. roku życia i cały czas odkładał na PPK, może liczyć nawet na 155 tys. zł oszczędności. Tyle uzbiera, gdy będzie cały czas pracował za pensję minimalną 2250 zł (rosnącą co roku o 2 proc.). Na starość w ratach otrzyma 1480 zł dodatku, a to będzie stanowić 19 proc. jego ostatniej pensji. Jeżeli przez tyle samo lat będzie pracował za 4 tys. zł, to odłoży 251 tys. zł. To zagwarantuje mu 2399 zł dodatku (stanowiącego 17 proc. jego ostatniej pensji).

Druga tabela idealnie pokazuje, jak bardzo długość czasu odkładania wpływa na świadczenie. Osoba, która zacznie Pracowniczy Plan Kapitałowy i ma dziś 30 lat (a więc 35 lat pracy), odłoży znacznie mniej. Odkładając drobny procent z pensji minimalnej, uzbiera 95 tys. zł. To zagwarantuje 908 zł dodatku, co będzie stanowić 15 proc. ostatniej pensji. Pracując z kolei za 4 tys. zł w sumie po 35 latach na koncie PPK pojawi się kwota 154 tys. zł. To daje 1472 zł dodatku do emerytury, co stanowi 14 proc.

Trzecia tabela z kolei pokazuje, ile odłoży dzisiejszy 40-latek. Przez 25 lat pracy za 3 tys. zł brutto na koncie pojawi się 68 tys. zł oszczędności. A warto podkreślić, że z pensji na rękę co miesiąc będzie odpływać zaledwie 60 zł. Taka kwota na starość pozwoli na 10 lat rat po 649 zł. To około 11 proc. ostatniej pensji.

Jak liczyliśmy? Przyjęliśmy ostrożne założenia. I tak uznaliśmy, że pensja osoby odkładającej w PPK będzie rosła w tempie 2 proc. w ciągu roku. Co warto dodać - symulacja nie zakłada zmiany pracy lub okresu bezrobocia. Roczna stopa zwrotu z inwestycji pieniędzy z PPK została ustawiona na poziomie 2 proc. To również ostrożne podejście - zwykle resort finansów zakłada 3.

Jednocześnie założyliśmy, że i kobiety i mężczyźni będą pracować do 65. roku życia. Dlatego w sumie powstały trzy symulacje - dla osoby, która ma 20 lat, dziś zaczyna pracę i ma przed sobą 45 lat odkładania, dla 35-letniej osoby z perspektywą 30 lat pracy i dla 40-letniej osoby, która ma przed sobą 25 lat odkładania. Jednocześnie przyjęliśmy, że zgromadzony kapitał będzie wypłacany przez 10 lat, czyli zostanie przekazany seniorowi w 120 ratach.

Scenariusz podstawowy w przypadku PPK zakłada jednorazową wypłatę 25 proc. po osiągnięciu odpowiedniego wieku. Pozostałe 75 proc. zostanie z kolei rozłożone na raty - i wypłacone w ciągu 10 lat. Taki układ gwarantuje zwolnienie od tzw. podatku Belki i jest sugerowany przez twórców rozwiązania. Jednorazowa wypłata też jest możliwa, ale będzie opodatkowana. My przyjęliśmy, że środki będą rozłożone od pierwszego do ostatniego dnia równo i będzie to 120 wypłat.

Pieniądze w Pracowniczych Planach Kapitałowych przez wszystkie lata będą pracowały - będą inwestowane przez Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych. I to właśnie od stopy zwrotu z tych inwestycji sporo zależy. Utrzymanie jej na stałym poziomie przez taki okres czasu nie jest łatwe - w światowej gospodarce mogą się pojawić i gorsze i lepsze okresy. O tym warto pamiętać.

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
28-10-2019

AaaDlaczego PIS chce zabrać ludziom pieniądze w przyszłym roku z funduszy emerytalnych OFE? A teraz zrobili PPK - kolejna maszynka do zabierania … Czytaj całość

28-10-2019

UniaBujda i zakłamanie,rezygnujcie z PPK !!

28-10-2019

EkonomPracodawca dołoży do PPK , ale za to zmniejszy premie i podwyżki.

Rozwiń komentarze (1206)