Budżetowy topór UE odetnie środki Polsce? Stanowczy sprzeciw

Grupa 17 państw członkowskich, w tym Polska, nie zgadza się na cięcia w nowym budżecie Unii Europejskiej na lata 2028–2034. Liderzy domagają się ochrony funduszy na rolnictwo i politykę spójności oraz likwidacji specjalnych rabatów dla najbogatszych krajów.

Ursula von der LeyenUrsula von der Leyen
Źródło zdjęć: © East News | JEAN-CHRISTOPHE VERHAEGEN
Robert Kędzierski

Przed rozpoczęciem unijnego szczytu w Brukseli doszło do ważnego spotkania. Przywódcy 17 państw zrzeszonych w tak zwanej Grupie Przyjaciół Spójności przyjęli wspólne stanowisko. W tym gronie znalazła się również Polska. Inicjatorami rozmów były Włochy oraz Rumunia. Głównym celem spotkania była koordynacja działań w sprawie wieloletnich ram finansowych na lata 2028–2034.

Koalicja sprzeciwia się dalszemu ograniczaniu unijnych wydatków. W przyjętym oświadczeniu zwrócono uwagę na dotychczasowe redukcje. Po dwóch seriach cięć proponowana pula środków spadła do poziomu 1,02 proc. dochodu narodowego brutto całej wspólnoty. Kwota ta nie obejmuje pieniędzy przeznaczonych na spłatę długów zaciągniętych na unijny fundusz odbudowy.

Kolejne cięcia na stole negocjacyjnym

Sytuację zaostrza najnowsza propozycja przygotowana przez irlandzką prezydencję. Zakłada ona zmniejszenie unijnych wydatków o kolejne 141 miliardów euro. Oznacza to spadek o około 8 proc. w stosunku do pierwotnego projektu zaprezentowanego przez Komisję Europejską. Grupa 17 państw uważa taki kierunek działań za szkodliwy dla funkcjonowania wspólnoty.

Liderzy podkreślają, że nowy budżet musi godzić finansowanie nowych wyzwań z utrzymaniem dotychczasowych priorytetów. Chodzi przede wszystkim o politykę spójności oraz wspólną politykę rolną. Państwa te apelują o zagwarantowanie odpowiednich pul pieniędzy na te cele. Dodatkowo domagają się wprowadzania takich przepisów, które pozwolą regionom sprawnie i skutecznie wykorzystywać dostępne fundusze.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Polityka spójności to główne narzędzie inwestycyjne Unii, z którego finansowane są projekty infrastrukturalne w słabiej rozwiniętych regionach. Z kolei wspólna polityka rolna to system wsparcia dla rolników. Dla wielu państw członkowskich utrzymanie tych funduszy to absolutny priorytet negocjacyjny.

Nowe podatki i koniec ulg

Wspólne oświadczenie zawiera również postulaty dotyczące sposobu zasilania unijnej kasy. Sygnatariusze deklarują gotowość do dyskusji o nowych źródłach dochodów Unii Europejskiej. Zaznaczają jednak wyraźnie, że nowy system nie może zbyt mocno obciążać pojedynczych państw członkowskich. Koszty muszą być dzielone w sposób sprawiedliwy.

Najmocniejszy sprzeciw dotyczy systemu rabatów budżetowych. Obecnie niektóre kraje wpłacają do unijnego budżetu mniej, niż wynikałoby to ze standardowych zasad naliczania składek. Grupa 17 państw chce całkowitej likwidacji tego mechanizmu, argumentując to potrzebą solidarności.

– Preferencyjne korekty składek opartych na dochodzie narodowym brutto nie mają miejsca w nowoczesnym i sprawiedliwym budżecie UE – napisano we wspólnym oświadczeniu przywódców.

Negocjacje w sprawie budżetu na lata 2028–2034 zdominowały rozpoczęty w czwartek szczyt w Brukseli. Państwa członkowskie są wyraźnie podzielone. Część stolic domaga się mocnego zaciskania pasa i cięcia kosztów. Druga strona, w tym Polska i pozostałe 16 państw Grupy Przyjaciół Spójności, argumentuje, że Unia potrzebuje kapitału na realizację swoich strategicznych celów. Liderzy "17" zobowiązali się do wspólnego forsowania swoich czterech postulatów w dalszych rozmowach.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie