Polacy chcą znikać z Google. W tle głośna akcja Rafała Brzoski

Polacy coraz częściej domagają się usuwania swoich danych z Google. Liczba zgłoszeń rośnie. Jak podaje "Rzeczpospolita", eksperci dostrzegają tu "efekt Brzoski", a Google coraz częściej pozytywnie rozpatruje zgłoszenia.

Rafał BrzoskaRafał Brzoska walczy z gigantami technologicznymi o skuteczniejsze blokowanie internetowych oszustw
Źródło zdjęć: © Getty | Beata Zawrzel, Jakub Porzycki | ZipZapic.com
Malwina Gadawa

Do Google od początku roku wpłynęło już 4,8 tys. żądań usunięcia z wyników wyszukiwania łącznie 16,1 tys. adresów internetowych. To zauważalnie więcej niż w całym 2024 r., kiedy zgłoszenia dotyczyły 13,8 tys. adresów – wynika z danych Google Transparency Report, do których dotarła "Rzeczpospolita".

Polacy coraz częściej zgłaszają linki. Liczby rosną

W całej Europie w tym roku do połowy października złożono 246,6 tys. takich wniosków, obejmujących 729 tys. adresów URL. Polska odpowiada więc za około 2 proc. zgłoszeń, ale zainteresowanie szybko rośnie. Jeszcze w lipcu Polacy domagali się usunięcia z wyszukiwarki 1159 adresów, a we wrześniu już 2056 – informuje gazeta.

Eksperci wiążą wzrost zainteresowania z głośną kampanią przeciw deepfake'om i fałszywym reklamom, w którą zaangażował się Rafał Brzoska, prezes InPostu, który walczy z Metą o skuteczniejsze blokowanie internetowych oszustw.

"To wyraźny sygnał, że kampanie antydeepfake'owe, m.in. inicjowane przez Brzoskę, przynoszą efekt" – ocenia w "Rz" Robert Niczewski, partner Bellini Market Research.

Zmienia się również podejście Google. Według Niczewskiego jeszcze w sierpniu mniej niż połowa polskich wniosków była rozpatrywana pozytywnie, podczas gdy we wrześniu już ponad 60 proc.

Co ważne, ponad 90 proc. zgłoszeń pochodzi od osób prywatnych, a nie przedsiębiorców, polityków czy celebrytów. Wnioski dotyczą m.in. nieprawdziwych informacji, danych osobowych i treści naruszających reputację – wskazuje gazeta.

Brzoska powiedział "dość" i walczy z gigantem

W ostatnim czasie to właśnie Brzoska jest jedną z osób najgłośniej krytykujących działania platformy Meta i innych technologicznych gigantów. Przedsiębiorca walczy z pseudoreklamami wykorzystującymi jego wizerunek na Facebooku i Instagramie.

Twórca InPostu ogłosił niedawno nową inicjatywę. Uruchomił stronę internetową i rejestr zgłoszeń pseudoreklam – 150proc.pl, które mają służyć transparentności i zbieraniu danych o scamie. Chce też wprowadzenia kar za zarabianie na fałszywych reklamach przez cyfrowych gigantów, sięgających 150 proc. tego, co zarobiła na nich dana firma. Pieniądze miałyby zasilać fundusz kompensacyjny.

Wybrane dla Ciebie