Spłacają dług wobec ZUS, ale kwoty nie maleją. Kontrowersyjny kruczek

Bartłomiej Chudy
Mezczyzna liczacy gotowke. Banknoty 100pln i 200pln w dloniach, obok kalendarz.
Bartlomiej Magierowski
gotowka, pieniadze, kasa, liczy, pieniadz, finanse, gospodarka, finansowe, banki, bankowosc, przelicza, zlicza, suma, statystycznie, statysytki, wynagrodzenia, place, w, polsce, polska, polak, budzet, domowy, wydatki, rachunki, podatki, skladki, ubezpieczenia, zus, vat, pit, cit, oplaty, ksiegowosc, gotowka, pieniadze, kasa, liczy, pieniadz, finanse, gospodarka, finansowe, banki, bankowosc, przelicza, zlicza, suma, statystycznie, statysytki, wynagrodzenia, place, w, polsce, polska, polak, budzet, domowy, wydatki, rachunki, podatki, skladki, ubezpieczenia, zus, vat, pit, cit, oplaty, ksiegowosc, waluta, bogactwo, biznesman, papier, banknoty, gotówka, bank, dolar, bankowej, powodzenie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Bartlomiej Magierowski

Przedsiębiorcy spłacają zobowiązania wobec ZUS, a mimo to ich zadłużenie pozostaje przez lata na podobnym poziomie – zwraca uwagę serwis wyborcza.biz. Kontrowersje dotyczą tzw. układów ratalnych. Przy ich aneksowaniu na kolejne lata Zakład nalicza od nich opłatę prolongacyjną.

Jak opisuje Wyborcza.biz, jeden z przedsiębiorców działających na umowie B2B wpłacił już 19 tys. zł z 70 tys. zł zadłużenia, ale mimo to dalej ma do spłaty 70 tys. zł. Kolejny dłużnik przez cztery lata przekazał Zakładowi 30 tys. zł, lecz w rozliczeniu nie odnotowano zmniejszenia należności.

Dług nie spada mimo wpłat. Przedsiębiorcy w pułapce

Mechanizm dotyczy także większych zobowiązań. Pani Maria prowadziła z mężem firmę przez ponad 20 lat. Gdy mężczyzna poważnie zachorował, przedsiębiorstwo przestało regularnie realizować zlecenia. Po jego śmierci pozostał dług wobec ZUS sięgający ok. 350 tys. zł, obejmujący niezapłacone składki i odsetki.

Kobieta poprosiła o rozłożenie należności na raty. Zakład zaproponował umowę na rok – 11 rat po 3,6 tys. zł i ostatnią na ponad 310 tys. zł. Wobec niemożliwości spłaty kobieta aneksowała umowę na kolejny rok. Do kwoty doliczono blisko 20 tys. zł opłaty prolongacyjnej. Pani Maria usłyszała, że w razie problemów z końcową wpłatą będzie można podpisać kolejny aneks, a później kolejny itd.


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

Mówiłam im, że nie po to rozkładam dług na raty, aby ostatnia rata wynosiła tyle, co cały dług. Przecież nie będę mogła w ciągu miesiąca spłacić ponad 300 tys. zł. Wtedy mnie uspokoili: "Nie ma się czym martwić, w umowie będzie zapisane, że w razie niemożliwości spłaty ostatniej raty podpisujemy aneks i tę ostatnią ratę znów rozkładamy na 12 rat w podobnych proporcjach: 11 rat niewielkich i ostatnią, obejmującą większość zadłużenia" – relacjonuje dziennikowi kobieta.

W ten sposób przez cztery lata zapłaciła za aneksy ok. 150 tys. zł opłat prolongacyjnych. To znacznie więcej niż wyniosła spłata ponad 100 tys. zł należności w ratach. Początkowy dług w wysokości 350 tys. zł nadal jednak pozostał na tym samym poziomie.

Układ ratalny zrzuca formalnie z firmy łatkę dłużnika. Dzięki temu może uczestniczyć w przetargach publicznych. ZUS umarza wtedy z ustawowych odsetek, ale pobiera opłatę prolongacyjną. To swoisty koszt odroczenia terminu płatności.

Zdaniem eksperta plan spłat powinien jednak uwzględniać realne możliwości finansowe przedsiębiorcy. – Mam wrażenie, że unikanie rozkładania spłaty w umowie na dłuższy okres i planowanie spłaty na jedenaście równych, możliwych do udźwignięcia rat z ostatnią ratą niemożliwą do spłaty stanowi naruszenie tego ustawowego nakazu – ocenił dr Tomasz Lasocki, specjalista od ubezpieczeń społecznych i wykładowca Politechniki Warszawskiej. W jego ocenie konstrukcja z gigaratą, niemożliwą do udźwignięcia, stanowi zaprzeczenie intencji ustawodawcy.

Źródło: wyborcza.biz

Wybrane dla Ciebie