Tysiące Polaków skorzystało z programu. Jest pilny apel do rządu

Ponad 55 tys. par zakwalifikowało się do wznowionego przez rząd ponad dwa lata temu programu in vitro, dzięki któremu urodziło się ponad 17 tys. dzieci. Pracodawcy RP alarmują jednak, że sposób podziału dodatkowych pieniędzy na leczenie niepłodności tą metodą jest wadliwy. Jak dowiedział się money.pl, organizacja zwróciła się o pilną interwencję do rządu.

Pracodawcy RP apelują do rządu ws. finansowania in vitroPracodawcy RP apelują do rządu ws. finansowania in vitro
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER
Bartłomiej Chudy

Pracodawcy RP apelują do premiera i Ministerstwa Zdrowia o zmianę zasad podziału dodatkowych środków przeznaczonych na rządowy program leczenia niepłodności metodą in vitro. Organizacja przekonuje, że pieniądze powinny trafiać przede wszystkim do tych ośrodków, w których faktycznie są pacjenci oczekujący na leczenie i które są w stanie jeszcze w tym roku wykonać dodatkowe świadczenia.

Skala programu, który rząd RP wznowił w czerwcu 2024 r., jest bardzo duża. Według najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia, na koniec sierpnia 2026 r. zakwalifikowało się do niego 55 069 par. Uzyskano ponad 33,5 tys. ciąż klinicznych, a na świat przyszło 17 474 dzieci. Państwo zobowiązało się przeznaczać na niego co najmniej 500 mln zł rocznie. W 2025 r. budżet zwiększono do 600 mln zł i taką samą kwotę przewidziano na 2026 r.

In vitro i podział środków. Apelują do rządu o zmianę

Organizacja ostrzega, że proporcjonalne zwiększenie wcześniej ustalonych alokacji powiela dotychczasową strukturę finansowania, nawet jeżeli obecna liczba pacjentów oraz zapotrzebowanie poszczególnych ośrodków kształtują się inaczej.

Jeżeli Ministerstwo Zdrowia dysponuje informacjami o rzeczywistym zapotrzebowaniu ośrodków oraz ich możliwościach wykorzystania dodatkowych środków jeszcze w tym roku, dane te powinny mieć realny wpływ na podział finansowania. Pieniądze powinny trafiać tam, gdzie mogą zostać wykorzystane na leczenie pacjentów – podkreśla Joanna Makowiecka-Gatza, prezes zarządu Pracodawców RP.

Spór o dodatkowe pieniądze

To właśnie sposób rozdysponowania tegorocznych środków wywołał sprzeciw Pracodawców RP. Organizacja podnosi, że 22 września Ministerstwo Zdrowia poinformowało realizatorów programu, że pozostałe pieniądze na in vitro na 2026 r. zostaną rozdzielone pomiędzy 58 placówek proporcjonalnie do wysokości finansowania wynikającego z zawartych wcześniej aneksów.

Jednocześnie resort zwrócił się do ośrodków o przekazanie informacji, ile dodatkowych pieniędzy rzeczywiście potrzebują i jaką część są w stanie wykorzystać do końca grudnia. Pracodawcy RP podkreślają, że o ostatecznym podziale pieniędzy powinny decydować przede wszystkim aktualne potrzeby, a nie wcześniejszy podział finansowania.

Pracodawcy RP apelują o niezwłoczne rozpatrzenie wniosków realizatorów, uwzględnienie rzeczywistego zapotrzebowania pacjentów oraz rozpoczęcie prac nad modelem, w którym finansowanie będzie powiązane z faktycznymi potrzebami i możliwością wykonania świadczeń – oświadczenie Pracodawców RP.

Z odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia cytowanej przez "Rzeczpospolitą" wynika, że w 2026 r. z realizatorami zawarto aneksy na łączną kwotę 509 mln zł, a kolejne 8,4 mln zł zabezpieczono dla placówek wyłonionych w konkursie uzupełniającym. Pozostałe 82,7 mln zł resort podzielił między 58 realizatorów z zachowaniem zasady proporcjonalności.

"Każdy kolejny tydzień ma znaczenie"

Organizacja podkreśla, że czasu na wykorzystanie dodatkowych pieniędzy z puli na ten rok jest coraz mniej. Procedura in vitro składa się z wielu etapów: od kwalifikacji i badań, przez przygotowanie pacjentów, aż po właściwe procedury medyczne. Pracodawcy RP ostrzegają więc, że opóźnienie w uruchomieniu finansowania może doprowadzić do sytuacji, w której części dostępnych środków nie uda się wykorzystać przed końcem roku.

Nie powinniśmy dopuścić do sytuacji, w której dostępne środki pozostaną niewykorzystane, podczas gdy pacjenci oczekują na leczenie, a realizatorzy mają możliwość udzielenia im świadczeń – podkreśla Makowiecka-Gatza.

Organizacja chce, aby przy podziale dodatkowej puli brano pod uwagę cztery elementy: liczbę pacjentów i udokumentowane zapotrzebowanie poszczególnych placówek, stopień wykorzystania dotychczasowych pieniędzy, możliwość wykonania świadczeń jeszcze w 2026 r. oraz przejrzyste zasady podziału środków.

Organizacja domaga się większej transparentności w procesie kierowania rządowych środków na in vitro. Pracodawcy RP zwrócili się do premiera oraz Ministerstwa Zdrowia o "pilną interwencję i ponowną analizę" zasad podziału dodatkowych pieniędzy.

źródło: money.pl, pracodawcyrp.pl

Wybrane dla Ciebie