Prezydent zaskoczył w orędziu. "Polska dochodzi do finansowej ściany"

Prezydent wygłosił w czwartek orędzie, które niemal w całości dotyczyło działań rządu Donalda Tuska. Karol Nawrocki ocenił, że polski cud gospodarczy zaczyna być podważany i w obliczu decyzji obecnego rządu staje się poważnie zagrożony. Jego zdaniem "zbliżamy się do momentu, kiedy zaczyna brakować na wszystko".

Karol NawrockiKarol Nawrocki
Źródło zdjęć: © Adobe, Agencja Wyborcza.pl | Jakub Orzechowski
Marta Bellon

Prezydent Karol Nawrocki w wygłoszonym w czwartek orędziu ocenił, że Polska dochodzi dziś do finansowej ściany. W trakcie wystąpienia ogłosił, że zdecydował się podpisać ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, "by zakończyć proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników".

Prezydent: polski cud gospodarczy zaczyna być podważany

"Ostatnio agencja Moody’s obniżyła Polsce rating, czyli ocenę naszej wiarygodności, na którą pracowaliśmy przez 35 lat. Efekty tej decyzji będą bolesne, bo oznaczają droższe pożyczanie pieniędzy przez państwo i niebezpieczeństwo dla wielu inwestycji. Polski cud gospodarczy zaczyna być podważany i w obliczu decyzji obecnego rządu staje się poważnie zagrożony" – stwierdził.

Dalej mówił, że "w ciągu ostatnich trzech lat zbliżyliśmy się do wszystkich progów ostrożnościowych, a niektóre już wprost przekraczamy".

Ostrzega przed tym nawet powołana przez większość rządową Rada Fiskalna. Dochody z podatków są niższe od zakładanych, a dziura budżetowa po sierpniu to ponad 150 mld zł – stwierdził Karol Nawrocki w orędziu.

W jego ocenie "po dobrym czasie, gdy były środki na inwestycje samorządowe, na ochronę zdrowia, na wsparcie dla rodzin i seniorów, zbliżamy się do momentu, kiedy zaczyna brakować na wszystko. Dziś nie ma środków na reakcję na rynku paliw i dla szpitali, a jutro może zabraknąć na zbrojenia i wypłaty emerytur" – oświadczył.

Od razu zaznaczmy: nie ma zagrożenia, że w polskim budżecie zabraknie pieniędzy na wypłaty emerytur. Sytuacja Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, z którego wypłacane są Polakom świadczenia, jest stabilna.

Na początku września ZUS informował, że od stycznia do czerwca 2026 r. przychody FUS ze składek na ubezpieczenia społeczne wyniosły niemal 205 mld zł. Oznacza to wzrost o 7,8 proc. w porównaniu z tym samym okresem sprzed roku. W pierwszym półroczu tego roku 215,3 mld zł przeznaczono na emerytury i renty.

Zdaniem prezydenta to efekt błędnej polityki, która wymaga pociągnięcia do odpowiedzialności.

"Niestety to nie wszystko. Spodziewam się, że w najbliższym czasie na moje biurko trafią kolejne propozycje podwyższenia nawet kilkunastu podatków. To niebezpieczna seria. Obywatel nie może być zakładnikiem i bankomatem rządzących, a ja nie pozwolę na zasypywanie katastrofy finansowej rządu środkami wprost z kieszeni obywateli" – mówił prezydent w orędziu.

Wybrane dla Ciebie