Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|

Amerykanie ciągle z zerowymi stopami procentowymi. Na giełdzie nowe rekordy

34
Podziel się:

Na giełdzie w USA hossa trwa w najlepsze. Trzy główne indeksy z dnia na dzień biją rekordy. Motorem napędowym jest polityka pieniężna tamtejszego banku centralnego. W przeciwieństwie do NBP, zamierza on jeszcze przez dłuższy czas utrzymywać zerowe stopy procentowe.

Amerykanie ciągle z zerowymi stopami procentowymi. Na giełdzie nowe rekordy
Szef Fed Jerome Powell nie widzi potrzeby podnoszenia stóp procentowych w USA (Wikimedia Commons)

Wiadomo już, że w NBP skończyła się era zerowych stóp procentowych. W środę RPP zdecydowała o kolejnej ostrej podwyżce. Główna stawka wzrosła do poziomu 1,25 proc. i jest już ponad 12-krotnie wyższa niż jeszcze dwa miesiące temu.

Tego samego dnia wieczorem odbyło się też posiedzenie amerykańskiego banku centralnego. Ten jednak idzie w zupełnie innym kierunku. Fed nie tylko utrzymał oprocentowanie w przedziale 0-0,25 proc., ale też bankierzy zapowiedzieli, że jeszcze przez dłuższy czas nie będą nic zmieniać. Bo - jak stwierdzili - to nie czas na podwyżki stóp procentowych.

- Patrząc na politykę Fed z pewnego dystansu, jest ona jednak absurdalna - ocenia Przemysław Kwiecień.

Główny ekonomista domu maklerskiego XTB wskazuje, że przy przegrzanej pakietem fiskalnym gospodarce, inflacji przekraczającej 5 proc. i rekordowej ilości niewypełnionych wakatów Fed zamierza jeszcze przez ponad pół roku drukować pieniądze i utrzymywać zerowe stopy procentowe.

Zobacz także: Marek Belka o Morawieckim. Nie owijał w bawełnę

Rekordy na Wall Street

- Nic więc dziwnego, że rynki uznały to za zielone światło do kontynuacji dotychczasowych trendów. Amerykańskie indeksy ruszyły mocno do góry, bijąc kolejne rekordy - zauważa Kwiecień.

Środowa sesja na Wall Street zakończyła się wzrostami trzech głównych indeksów S&P500, Dow Jones Industrial i Nasdaq. W efekcie cała trójka notuje już najwyższe ceny akcji w historii amerykańskiej giełdy.

Notowania indeksu S&P500

Inwestorzy korzystają z hossy i pakują w akcje spółek coraz więcej pieniędzy, bo wiedzą, że w inny sposób trudno jest ochronić oszczędności przed inflacją. I może się to nie zmienić, dopóki bank USA nie zacznie podnosić stóp procentowych.

Amerykanie o inflacji i stopach procentowych

- Uważamy, że teraz nie jest czas na podnoszenie stóp procentowych. Wciąż dążymy do osiągnięcia maksymalnego zatrudnienia, zarówno pod względem stopy bezrobocia, jak i wskaźnika partycypacji siły roboczej - wskazuje prezes Fed Jerome Powell.

Podkreśla, że czas na podniesienie stóp będzie zależał od rozwoju aktywności gospodarki. A szybki wzrost cen będzie w stanie opanować w inny sposób niż przez podwyżki oprocentowania w bankach.

W komunikacie po posiedzeniu Fed stwierdzono, że inflacja w USA jest "podwyższona, co w dużej mierze dzieje się za sprawą czynników uznawanych za przejściowe".

Podobną retorykę przedstawiał do niedawna prezes Adam Glapiński. Gdy jednak inflacja przebiła wyraźnie 6 proc., uznał, że nie można już dalej czekać z podwyżkami stóp procentowych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(34)
ccccbbb
8 miesięcy temu
Roboty zajmują miejsce pracy ludziom, więc ludzie nie są potrzebni, a żreć chcą to państwa dadzą im na zupkę trochę kasy bez wychodzenia z domu i to będzie koniec dzisiejszego świata, tylko bogaci będą się po nim poruszać.
refleksje
8 miesięcy temu
Na zachodzie i w USA wszystko tak drozeje ze juz niedlugo wiekszosc ludzi bedzie mieszkac na ulicy poniewaz wynajecie mieszkania jest bardzo drogie. Poniewaz stopy procentowe sa bliskie zeru ludzie kupuja nowe drogie domy ale co bedzie jak stopy pojda do gory, a no bedzie straszna tragedia. W bankach pomocy brakuje zywnosci dla potrzebujacych. Za cenami towarow w sklepach i na stacjach benzynowych ludzie nie moga nadazyc a zarobki stoja w miejscu. Wielu znajomych w USA aby przezyc z emerytur wyjezdzaja do Meksyku, Gwatemali lub Hondurasu bo tam jest duzo taniej i nie ma podatku. Podczas pandemii wszystkie kraje zachodu, USA i prawdopodobnie polska drukowali pieniadze a produkcja poniewaz wszystkie biznesy byly zamkniete poprzez co jest duza inflacja na calym swiecie. Ten nadmiar pieniedzy musi znikna z rynku czyli byc zaplacony przez wyzsze ceny towatow i uslug bo inaczej na swiecie bedzie hiperinflacja i bankructwo. Takie sa realia dzisiejszych czasow i nigdzie nie jest lekko a w USA nie podnosza stop procentowych bo wszystko stanie jak za czasow wielkiej depresji. Ludzie nic nie kupowali oprocz zywnosci to tez niewielu cokolwiek produkowalo bo nie bylo zapotrzebowania i kolo ekonomi sie zatrzymalo.
tjaaa
8 miesięcy temu
akcje rosna, nieruchomosci rosną... bo zwyczajnie pieniadz fiducjarny traci na wartosci i to w zastraszajacym tempie. Dotyczy to dolara, euro i pln - wszedzie tam gdzie elita dązy do hiperinflacji i krachu by moc zlikwidowac gotowke, wprowadzic dochod warunkowy dla posluszznych ktorzy przyjmą znamie bestii w ramię. Kumaty dawno to wie a slepy do ostateniej chwili nie uwierzy
masakra
8 miesięcy temu
Globalizacja w kazdym aspekcie.... rujnujace stopy ktore doprowadzą swiat do hiperinflacji, wszedzie likwidacja gotówki, wszedzie zmuszanie do zastrzykow po ktorych rosnie zakażalnosc i transmisja wirusa (co widacdobitnie na krach ktore wyszczepily 90% narodu np WIelka Brytania, Izrael, Singapur, Seszele - na google sa wykresy i mozna samemu sprawdzic że rok do roku przybylo im zakazen odkrad wyszczepili sie)
Jan
8 miesięcy temu
Czas pokaże, kto miał rację.Tylko dziwne, że ten i bankowy ład na całym świecie? Myślenie nie zaszkodzi
...
Następna strona