W NBP burza, a złoty i giełda nie reagują. Ekspert nie ma wątpliwości

Ewentualne postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu nie będzie miało wpływu na notowania złotego i giełdy - uważa ekonomista UŁ prof. Michał Mackiewicz. Jego zdaniem, gdyby ta sytuacja miała być szkodliwa dla rynku walut i giełdy, byłoby to widać już teraz.

57. posiedzenie Sejmu IX kadencji
22.06.2022 Warszawa Sejm 57. posiedzenie Sejmu IX kadencji
Fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER
n/z: Adam Glapinski
Andrzej Iwanczuk/REPORTERPostawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu nie będzie miało wpływu na notowania złotego i giełdy - uważa prof. Michał Mackiewicz
Źródło zdjęć: © East News | Andrzej Iwanczuk/REPORTER
oprac.  KKG

We wtorek premier Donald Tusk zapowiedział złożenie w najbliższych dniach wniosku o postawienie przed Trybunałem Stanu prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego.

Obecna większość rządząca zarzuca szefowi banku centralnego m.in. zaangażowanie w działalność polityczną przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, podejmowanie interwencji walutowych bez należytego upoważnienia od zarządu NBP oraz wprowadzenie w błąd co do wyników finansowych banku centralnego za 2023 r.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Na koncie ma 9,5 mln zł. Jak do tego doszedł? "Byłem młodym pelikanem" Marcin Iwuć w Biznes Klasie

Jak wskazał w rozmowie z PAP prof. Mackiewicz, zapowiedź premiera rządu nie wpłynęła negatywnie na wycenę polskich aktywów: złotego, obligacji i akcji, co w jego opinii jest dobrym symptomem na stabilność polskiej waluty już po rozpoczęciu procedury postawienia prezesa NBP w stan oskarżenia.

- Gdyby ta sytuacja miała być szkodliwa dla złotego czy obligacji, byłoby to widać już teraz, czyli po wypowiedzi premiera, a nawet wcześniej, bo rynki finansowe o takich działaniach wiedzą i reagują z wyprzedzeniem. Tymczasem nic takiego nie widać na rynkach. Nie spodziewam się również, by na tych polach w temacie zawirowań wokół prezesa NBP coś negatywnego działo się w przyszłości - tłumaczył prodziekan Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego.

Dodał, że działania dotyczące szefa banku centralnego, to "element procesu naprawy tej instytucji" i jego skutki powinny mieć pozytywny charakter.

- W takim sensie, że psucie NBP zostanie w jakiś sposób zatrzymane. Zostaje wysłany czytelny sygnał, że jest ktoś, kogo niezależność banku centralnego w ogóle obchodzi. Kiedy próbuje się wyleczyć jakąś chorobę, to czasami lekarstwo jest niesmaczne i myślę, że rynki walutowe i akcji doskonale to rozumieją. Wierzę też w mądrość inwestorów zagranicznych, dla których ważniejszą gwarancją niż obawy o spór wokół prezesa NBP jest nowy rząd. Teraz ta baza jest inna niż przed wyborami - przekonywał ekonomista.

"Glapiński swoimi decyzjami wyrządził wiele złego gospodarce"

Prof. Mackiewicz przyznał, że zgadza się z większością zarzutów z wniosku ws. Trybunału Stanu dla prezesa NBP. Jak mówił, Glapiński od lat "prosił się" o tego typu oskarżenie, poważnie podkopując niezależność instytucji oraz sprawując urząd w innym, gorszym stylu niż jego poprzednicy, którzy choć byli wcześniej politykami, to jednak zasiadając na tym stanowisku odcinali bank centralny od polityki.

- Najpoważniejszy kaliber ma zarzut niszczenia niezależności banku centralnego. To przejawiało się m.in. w demonstracyjnym jeżdżeniu na Nowogrodzką, zatrudnianiu polityków PiS bez względu na ich kompetencje, czy wypowiedziach publicznych. Prezes Glapiński zachowywał się, jakby kompletnie nie obchodziło go, że niezależność banku centralnego jest jednym z podstawowych warunków dobrobytu. Pozostałe zarzuty też są ważne i są one potrzebne, żeby nadać wnioskowi odpowiedni charakter prawny - zwrócił uwagę.

Zdaniem ekonomisty działania Glapińskiego wyrządziły wiele złego polskiej gospodarce. Jego zdaniem mógł on też zapobiec wysokiemu skokowi inflacji. - Ale według mnie ówczesnemu rządowi było na rękę, żeby nie działać w tej sprawie szybko. Pamiętajmy, że wysoka inflacja paradoksalnie poprawia finanse państwa - podkreślił prof. Mackiewicz.

Wstępny wniosek o postawieniu prezesa NBP A. Glapińskiego przed Trybunałem Stanu zawiera zarzuty dot. m.in. pośredniego finansowania deficytu budżetowego przez skup obligacji, interwencji na rynku walutowym bez należytego upoważnienia od zarządu NBP oraz uchybienia innych obowiązków, w tym upolitycznienia banku - wynika z treści wniosku, do którego dotarł TVN24. Wniosek ma być złożony w najbliższy wtorek.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane