Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
MLG
|

Ceny prądu o 180 procent w górę? Taka prognoza miała trafić do premiera

32
Podziel się:

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Rafał Gawin napisał list m.in. do minister klimatu i środowiska Anny Moskwy oraz do wiadomości premiera Mateusza Morawieckiego. W dokumencie ostrzega on rząd przed sporymi podwyżkami cen prądu dla gospodarstw domowych w 2023 roku — informuje OKO.press.

Ceny prądu o 180 procent w górę? Taka prognoza miała trafić do premiera
Premier Mateusz Morawiecki miał otrzymać prognozę dotyczącą wzrostu taryf dla energii elektrycznej (PAP, PAP/Art Service 2)

List według portalu został wysłany w czerwcu. Najważniejsza teza, którą przytacza OKO.press to ta, że taryfy dla energii elektrycznej dla gospodarstw domowych mogą w 2023 roku wzrosnąć o co najmniej 180 proc.

Rafał Gawin miał też napisać do rządu, aby ten podjął odpowiednich działań, aby nie dopuścić do "nieakceptowalnego" wzrostu cen. - Rozwiązaniem może być opodatkowanie rosnących zysków z produkcji prądu i przekierowanie tych pieniędzy na działania osłonowe — miał napisać w liście prezes URE, cytowany przez portal.

Tymczasem w czwartkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej" prezes Urzędu Regulacji Energetyki Rafał Gawin mówił, że "w przyszłym roku spodziewamy się co najmniej kilkudziesięcioprocentowych podwyżek cen energii elektrycznej w zatwierdzanych taryfach".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Rosja odcięła gaz Polsce. Damy sobie radę? "Sami podziękowalibyśmy za dostawy"

Wskazał, że obecny wzrost cen energii wynika przede wszystkim ze wzrostów cen paliw (węgiel, gaz), które są używane do produkcji tej energii.

Dodał, że "zarazem tak wysokie ceny energii elektrycznej mogą prowadzić do zmniejszenia jej zużycia, w szczególności przez odbiorców przemysłowych, a w konsekwencji mogą zniwelować trend wzrostowy, dając w horyzoncie kilku kwartałów perspektywę na korektę cen energii w dół". - Na razie jednak musimy przejść przez okres, w którym nastąpi zmiana cen w górę i znaleźć narzędzia do tego, żeby tym zarządzić z punktu widzenia rachunków klientów końcowych i inflacji — ocenił.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
energia
surowce
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(32)
sondor
2 miesiące temu
Zawsze było coś za coś jednak Polacy otrzymujący "łapówki polityczne" tego nie chcieli zrozumieć, że nadejdzie taki czas że będą musieli to wszystko zwrócić i to z nawiązką. Mamy teraz inflację, spadek kursu złotego, dojdzie jeszcze ogrzewanie i dla tych co korzystają z CO i dla indywidualnych, cena energii elektrycznej, a o gazie nawet nie wspomnę. Jak posłucham tych "mądrych inaczej" że na początku jesieni inflacja zacznie spadać, to aż chce się ich zapytać o iloraz inteligencji. Prawda co drugi Polak jest jakby lekarzem dla siebie, ale nawet 20% Polaków nie potrafi myśleć ekonomicznie i tu jest problem!!!
Koruptos
2 miesiące temu
"Rozwiązaniem może być opodatkowanie rosnących zysków z produkcji prądu i przekierowanie tych pieniędzy na działania osłonowe" - nie prościej, efektywniej i sprawiedliwiej byłoby po prostu w niższym tempie / stopniu podnosić ceny energii? W końcu producenci są państwowi (zgodnie z powtarzaną od lat tezą, że jest to kluczowe dla "strategicznego bezpieczeństwa państwa").
monika
2 miesiące temu
najpierw zabronia ogrzewania domu wszystkimi zrodłami poza pradem, a pozniej lawinowo podniosa ceny za prad, a kowalski bedzie płakał i płacił - ale chcieliscie byc eko to teraz nie płakać
ale
2 miesiące temu
energetyka płaci za tonę węgla dokładnie tyle ile płaciła rok temu, 200zł
Zainteresowan...
2 miesiące temu
Będą dopłaty tak jak w przypadku węgla dla ogrzewajacych mieszkania prądem? Tak tylko pytam..... ...
...
Następna strona