Notowania

złoto
12.09.2019 15:16

Ceny złota zaliczyły ostry zjazd. Maszyna do zarabiania pieniędzy się zacięła, ale nie na długo

Już dawno nie było takiej przeceny złota. W tydzień uncja straciła na wartości około 400 zł. Eksperci jednak radzą zachować zimną krew. Złoto, które jest w tym roku prawdziwym hitem, ma szansę błyszczeć jeszcze długo, dając zarobić m.in. NBP.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pixabay.com)
Złoto zaliczyło ostatnio spadek, ale jeszcze może dać zarobić.

Złoto jest jednym z hitów inwestycyjnych 2019 roku. A przynajmniej było tak do początku września. Ostatni tydzień przyniósł zaskakująco mocny zjazd notowań kruszcu na światowych giełdach.

To koniec dobrej passy złota i lepiej je spieniężyć czy może to tylko chwilowa zadyszka? Eksperci w większości sugerują, że jeszcze na złocie zarobimy.

Jeszcze w pierwszych dniach września złoto chodziło powyżej 1550 dolarów za uncję, czyli około 31 gram kruszcu. W przeliczeniu na naszą walutę kurs przekraczał 6100 zł. Od początku roku krajowy inwestor mógł zyskać na inwestycji w złoto około 23 proc. W styczniu było wyceniane na blisko 4800 zł, co daje 1300 zł zysku na jednej uncji.

Notowania złota (w dolarach za uncję)

W tej maszynce do zarabiania pieniędzy coś się jednak zacięło. W kilka dni uncja potaniała o blisko 400 zł. Komentarze sugerują jednak, że inwestorzy nie powinni się martwić. Lepiej skorzystać z chwilowej przeceny, by dokupić złoto, które dalej może drożeć. I to o ładnych kilkaset złotych.

Szokującą prognozę wypuścili eksperci Citigroup, którzy zasugerowali, że przy spadku stóp procentowych w USA do zera złoto może sięgać nawet 2000 dolarów. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że w przyszłym roku zbliży się do 1700 dolarów. Analitycy traktują to jako podstawowy scenariusz.

Za spełnienie optymistycznych prognoz trzyma zapewne kciuki największy polski inwestor, czyli Narodowy Bank Polski, który ma w rezerwach około 228 ton kruszcu. NBP dokupił w maju i czerwcu łącznie prawie 100 ton złota. Dzięki temu jesteśmy teraz 21. największym posiadaczem złota na świecie.

Ani złoto, ani platyna nie są już najdroższymi metalami szlachetnymi

Promocja na rynku złota

- W miesiącach letnich metale szlachetne mocno drożały na fali wzrostu niechęci do podejmowania ryzyka oraz - przede wszystkim - spadku dochodowości obligacji skarbowych USA - wyjaśnia Bartosz Sawicki, ekspert TMS Brokers. - Obecnie panują dobre nastroje, ale optymizm pewnie się nie utrzyma za długo. Warto więc inwestować w złoto, gdy kurs jest w korekcie.

Podkreśla, że w przeszłości notowania złota rosły w trudnych warunkach rynkowych. Z perspektywy lat widać, że złoto faktycznie stanowi dobre zabezpieczenie przez utratą realnej wartości dolara.

- W czasach ekspansji kryptowalut wydawało się, że złoto i fizyczne pieniądze stracą na atrakcyjności, tymczasem okazało się, że złoto nadal skutecznie kusi inwestorów. Pamiętajmy, że cena złota pnie się w górę i średnio rocznie jest wyżej o 10 proc. od 1971 roku, a więc od upadku systemu z Bretton Woods - komentuje Sawicki.

Przypomnijmy, że kluczowym postanowieniem porozumienia z z Bretton Woods było wprowadzenie przez USA wymienialności dolara na złoto. W konsekwencji inne państwa zaczęły stopniowo rezygnować z trzymania rezerw w złocie decydując się na zastąpienie go rezerwami dolarowymi.

Spadki szansą na wzrost

Eksperci Saxo Banku zwracają uwagę, że złoto odnotowało ostatnio największy spadek w ujęciu dziennym od wyboru Donalda Trumpa na prezydenta w listopadzie 2016 roku. Srebro i platyna, które ostatnio osiągały spektakularne wyniki, też gwałtownie poszły w dół.

- Wcześniejsze hossy na rynku złota, przede wszystkim z lat 2000-2010, obfitowały w agresywne korekty, które pomimo zdecydowanych zysków w ciągu tej dekady, bardzo utrudniły warunki inwestorom. Mimo że dla wielu było to bolesne doświadczenie, taka korekta zwiększyłaby potencjał wzrostu notowań złota - uważa Ole Hansen z Saxo Banku.

- Nie zniknęły powody, dla których złoto i inne metale od początku czerwca zyskiwały na wartości. Obligacje warte bilion dolarów mają ujemne oprocentowanie, światowa gospodarka nadal hamuje, a zarówno posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego 12 września, jak i amerykańskiej Rezerwy Federalnej 18 września zapowiada dodatkowe bodźce w postaci cięć stóp procentowych - wskazuje Hansen.

Dopiero jeszcze głębsza przecena złota o kolejne 8 proc. (w okolice 1380 dolarów lub 5400-5500 zł) może sprawić, że eksperci Saxo Banku zmienią swoje nastawienie do inwestycji w złoto z pozytywnej na neutralną. Do tego jeszcze daleko.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: złoto, inwestowanie, wiadomości, wiadomości, wiadomości, giełda
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
12-09-2019

NBPNo jak eksperci radzą, to znaczy eksperci nie zdążyli jeszcze sprzedać.

12-09-2019

JdjdjdPrzecież zloto rośnie,o czym wy piszecie ...od 2 dni poszło w górę 150zł

12-09-2019

Mr.JacekKto to pisze takie bzdety? Złoto po 5.963 pln na tę chwilę....

Rozwiń komentarze (72)