Notowania

giełda
27.06.2013 09:12

Możliwa kontynuacja zwyżek w Europie

Dobry dzień na Wall Street i w Azji oraz przyjęcie porozumienia dotyczącego przyszłych metod ratowania banków europejskich przed bankructwem, mogą przełożyć się na zwyżki indeksów na Starym Kontynencie.

Podziel się
Dodaj komentarz
Emil Szweda Analityk Noble Securities

Dobry dzień na Wall Street i w Azji oraz przyjęcie porozumienia dotyczącego przyszłych metod ratowania banków europejskich przed bankructwem, mogą przełożyć się na zwyżki indeksów na Starym Kontynencie.

O ile w środę siła wzrostów indeksów mogła wydawać się tylko pozorem, a w konsekwencji niewiele znaczącym epizodem, krótkim odbiciem po wcześniejszych spadkach, o tyle jego kontynuacja w środę sprawiała już poważniejsze wrażenie. CAC40 zyskał 2,1 proc., a DAX 1,7 proc. zaś FTSE 1,1 proc. choć trudno znaleźć jednoznaczne uzasadnienie dla zwyżek, które rozpoczęły się wkrótce po rozpoczęciu notowań, a impet osłabł dopiero po południu. U nas WIG zdołał wyjść na prostą, a WIG20 na zero mimo początkowych strat związanych z obawami dotyczącymi zmian funkcjonowania OFE.

Przejście rynku z depresji do stanu neutralnego może wskazywać, że w znacznym stopniu sprawa OFE jest już uwzględnion a w cenach akcji, ostatecznie inwestorzy mieli kilka miesięcy by przygotować się na scenariusze nakreślone przez rząd. Oczywiście możliwe są dalsze konsekwencje działań rządu – w obliczu perspektywy umorzenia posiadanych przez nie obligacji skarbowych, zarządzający mogą próbować pozbyć się papierów skarbowych na rzecz akcji i obligacji korporacyjnych, by w ten sposób zapewnić sobie jak najwyższe aktywa. OFE mogą też sporo wygrać na społecznym niezadowoleniu z działań rządu – deklaracje o pozostaniu w OFE mogą okazać się zbiorową formą protestu antyrządowego.

Na Wall Street dzień zaczął się od zwyżek, które później oklapły, by na koniec dnia znów się pojawić. S&P wzrósł o prawie 1 proc. właściwie kopiując wynik z wtorku. Pretekstem także były dane makro, ale tym razem były one rozczarowujące. W finalnym odczycie PKB w I kwartale wzrósł w USA o 1,8 proc., a oczekiwano 2,4 proc. Jednak rynki, a dokładniej komentatorzy, uznali, że takie dane mogą odwlec w czasie zakończenie QE3. Jak widać rynkowi, który chce rosnąć za odżywkę mogą służyć dowolne preteksty, nawet wzajemnie sprzeczne (dzień wcześniej rynek rósł po serii bardzo dobrych danych gospodarczych).

W Azji inwestorzy także woleli dziś cieszyć się niż martwić, w każdym razie na większości rynków. Hang Seng zyskiwał 0,9 proc. na kwadrans przed końcem notowań. Kospi wzrósł o 2,9 proc., a Nikkei o blisko 3 proc. Kroku nie dotrzymywał tylko Shanghai Composite, który na kwadrans przed końcem notowań znajdował się nieznacznie poniżej kreski wyraźnie tracąc po udanym otwarciu handlu. Problemy Chin z bańką na rynku nieruchomości są zbyt poważne, by dało się je opędzić kilkoma dniami spadków na giełdzie.

Udana końcówka notowań na Wall Street oraz postawa Azjatów mogą pomóc w kontynuacji odbicia w Europie. Zachodni komentarzy wskazują również na porozumienie ministrów finansów UE w sprawie przyszłego ratowania banków zagrożonych bankructwem, jako czynnik sprzyjający zwyżkom. Według postanowienia, ratować bank będą mogli akcjonariusze i wierzyciele banku, a nie podatnicy. Oznacza to powrót do reguł wolnorynkowych.

Tagi: giełda, komenatrze giełdowe, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarze
Źródło:
Open Finance
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz